O koronę małego królestwa [recenzja]
![O koronę małego królestwa [recenzja]](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/6122e1d1-2a1e-4322-8655-d99b387711b1/15166.jpg?p=article_hero_mobile)
Z Nowym Rokiem telewizja publiczna zaprezentowała widzom pierwsze odcinki nowego serialu historycznego „Korona królów”. Telenowela wywołała na forach internetowych sporo komentarzy. Ze strony konkurencji pojawiły się uszczypliwości, zwykłym widzom serial raczej się podoba.
Piotr Łopuszański
Już po pierwszym odcinku pojawił się stronniczy tekst, że serial nie zyska widowni. Wyniki oglądalności temu przeczą. Pierwsze odcinki obejrzało ok. 4 milionów widzów. To dobry rezultat.
Za scenariusz wziął się Jan Piotr Szafraniec z gronem współpracowników. Swoje dołożyła też Ilona Łepkowska, która zamieniła historię w telenowelę. "Koronę królów" reżyserowali Wojciech Pacyna i Jacek Sołtysiak. Powstała wielowątkowa opowieść pełna intryg, miłości, zabójstw, podejrzeń, spisków, mająca w tle wiek XIV. Osobiście irytuje mnie fakt, że odcinki są dwudziestoparominutowe. Taki serial powinien składać się z odcinków godzinnych.
"Korona królów" jest namiastką wielkiej opowieści historycznej, która raczej skupia się na wątkach romansowych niż historii i adresowana została do gospodyń domowych oraz młodzieży szkolnej. Całe szczęście zrezygnowano z błędnej tezy, jakoby ściany w zamkach były malowane na biało. Z tego względu wnętrza w filmie Ewy i Czesława Petelskich pt. "Kopernik" (1973 r.) wyglądały jak w ówczesnych muzeach. W średniowieczu i czasach nowożytnych ściany były bogato dekorowane i często wieszano na nich kobierce. Tu realizatorzy bliżsi byli prawdy historycznej niż scenografowie filmów i seriali "Krzyżacy", "Królewskie sny", "Kopernik", "Gniewko, syn rybaka", "Rycerze i rabusie", "Kazimierz Wielki".
Skąd pomysł, żeby stworzyć serial historyczny? Niezwykła popularność tureckiego tasiemca "Wspaniałe stulecie" dała do myślenia szefostwu TVP...

Już po pierwszym odcinku pojawił się stronniczy tekst, że serial nie zyska widowni. Wyniki oglądalności temu przeczą. Pierwsze odcinki obejrzało ok. 4 milionów widzów. To dobry rezultat.
Za scenariusz wziął się Jan Piotr Szafraniec z gronem współpracowników. Swoje dołożyła też Ilona Łepkowska, która zamieniła historię w telenowelę. "Koronę królów" reżyserowali Wojciech Pacyna i Jacek Sołtysiak. Powstała wielowątkowa opowieść pełna intryg, miłości, zabójstw, podejrzeń, spisków, mająca w tle wiek XIV. Osobiście irytuje mnie fakt, że odcinki są dwudziestoparominutowe. Taki serial powinien składać się z odcinków godzinnych.
"Korona królów" jest namiastką wielkiej opowieści historycznej, która raczej skupia się na wątkach romansowych niż historii i adresowana została do gospodyń domowych oraz młodzieży szkolnej. Całe szczęście zrezygnowano z błędnej tezy, jakoby ściany w zamkach były malowane na biało. Z tego względu wnętrza w filmie Ewy i Czesława Petelskich pt. "Kopernik" (1973 r.) wyglądały jak w ówczesnych muzeach. W średniowieczu i czasach nowożytnych ściany były bogato dekorowane i często wieszano na nich kobierce. Tu realizatorzy bliżsi byli prawdy historycznej niż scenografowie filmów i seriali "Krzyżacy", "Królewskie sny", "Kopernik", "Gniewko, syn rybaka", "Rycerze i rabusie", "Kazimierz Wielki".
Skąd pomysł, żeby stworzyć serial historyczny? Niezwykła popularność tureckiego tasiemca "Wspaniałe stulecie" dała do myślenia szefostwu TVP...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 18.01.2018 10:00
Komentarze
Tajemnica sprzed lat powraca. Nowy polski kryminał już dostępny
03.10.2026 18:19
Król Karol III rezygnuje. Pałac Buckingham wydał oficjalny komunikat
02.10.2026 12:05
Polsat wydał komunikat w sprawie Krzysztofa Ibisza
01.10.2026 17:46
Nie żyje gwiazda programu „Królowe życia”. Te słowa łamią serce
01.10.2026 17:15
Legendarny aktor walczy z chorobą. Córka pokazała, jak teraz wygląda
01.10.2026 16:00




