[Tylko u nas] Ilona Łepkowska: Mówili, że "Korona królów" będzie wizją historii Polski wg. Kaczyńskiego
![[Tylko u nas] Ilona Łepkowska: Mówili, że "Korona królów" będzie wizją historii Polski wg. Kaczyńskiego](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/54271d33-43dd-46cb-802c-34d3ef54c26a/19634.jpg?p=article_hero_mobile)
- "Korona królów" odniosła sukces, chociażby przez to, że miała stałą, stabilną widownię. Mimo tego, że emisja serialu była w dość trudnym, popołudniowym paśmie, w czasie, gdy nie wszyscy zdążyli jeszcze wrócić do domów z pracy, regularnie gromadził on 2 mln widzów - mówi Ilona Łepkowska, scenarzystka "Korony królów" w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.
Wczoraj zakończyła się emisja pierwszej serii "Korony królów". Czy według pani, serial odniósł sukces?
Biorąc pod uwagę niezwykle trudne okoliczności, w jakich ten serial powstawał i niesprzyjające mu nastroje, to uważam, że "Korona królów" odniosła duży sukces. Oczywiście, gdy teraz oglądam pierwsze odcinki serialu, to widzę w nich niedoskonałości, czy ubóstwo kostiumowe i inscenizacyjne. Ale każdy widz może porównać pierwsze i ostatnie odcinki i sam zobaczyć, jaka jest między nimi olbrzymia różnica. Myślę, że z czasem coraz lepiej nauczyliśmy się robienia tego serialu. Uważam, że odniósł on sukces, chociażby przez to, że miał stałą, stabilną widownię, mimo tego, że jego emisja była w dość trudnym, popołudniowym paśmie, w czasie, gdy nie wszyscy zdążyli jeszcze wrócić do domów z pracy. Trzeba też zaznaczyć, że jest to trudny gatunek, bo pomimo, że telenowela, gatunek w założeniu dość lekki, to przekazywał on dość dużą ilość wiedzy historycznej. Oglądało nas regularnie ponad 2 mln ludzi, z czego duża część młodzieży, która dzięki serialowi zaczęła się bardziej interesować historią.
Dużo pojawiało się jednak w waszym kierunku nieprzychylnych komentarzy?
Tak, już od samego początku, gdy nawet jeszcze nikt nie zobaczył żadnego odcinka, to pojawiały się teksty typu "to będzie wizja historii Polski wg. Kaczyńskiego", czy uwagi, że "sam prezes zatwierdza wszystkie scenariusze". A tak nie było. Mimo tego, było czuć negatywne nastawienie ze strony mediów i części widowni. Na przekór temu, widownia zaakceptowała "Koronę królów".
I co dalej? Będzie kolejny sezon?
Na początku czerwca ruszają zdjęcia do drugiej serii. Nie znam dokładnej daty emisji, ale myślę, że "Korona królów" znajdzie się już w nowej wrześniowej ramówce TVP. Z kolei w wakacje telewizja planuje pokazywać powtórki serialu.
W internecie pojawiają się plotki, że serial będzie teraz kręcony w innym miejscu, np. w Kazimierzu Dolnym. Czy może je pani potwierdzić?
Podstawowym miejscem kręcenia serialu będzie dalej hala zdjęciowa przy ul. Woronicza w Warszawie. Ale dekoracja zostanie nieco przebudowana, bo akcja serialu przesuwa się w czasie. Jeśli chodzi o Kazimierz Dolny, to tam ekipa serialowa na pewno nie zawita, ponieważ znajdujący się w tym mieście zamek jest w kiepskim stanie - jest tylko baszta i wkoło trochę murów. Gdzie będą kręcone sceny plenerowe? Mogę jedynie powiedzieć tyle, że będzie więcej scen w różnych naturalnych wnętrzach i plenerach.
Do tej pory była pani znana widzom bardziej z pisania scenariuszy do seriali obyczajowych. Czym różni się praca przy serialu obyczajowym, od tej przy historycznym?
Właściwie to niczym, bo należy pracować tak samo ciężko. Jedynym utrudnieniem jest to, że poza wyobraźnią i własną kreatywnością, która jest zawsze potrzebna, trzeba się też nauczyć trochę historii.
/k
Biorąc pod uwagę niezwykle trudne okoliczności, w jakich ten serial powstawał i niesprzyjające mu nastroje, to uważam, że "Korona królów" odniosła duży sukces. Oczywiście, gdy teraz oglądam pierwsze odcinki serialu, to widzę w nich niedoskonałości, czy ubóstwo kostiumowe i inscenizacyjne. Ale każdy widz może porównać pierwsze i ostatnie odcinki i sam zobaczyć, jaka jest między nimi olbrzymia różnica. Myślę, że z czasem coraz lepiej nauczyliśmy się robienia tego serialu. Uważam, że odniósł on sukces, chociażby przez to, że miał stałą, stabilną widownię, mimo tego, że jego emisja była w dość trudnym, popołudniowym paśmie, w czasie, gdy nie wszyscy zdążyli jeszcze wrócić do domów z pracy. Trzeba też zaznaczyć, że jest to trudny gatunek, bo pomimo, że telenowela, gatunek w założeniu dość lekki, to przekazywał on dość dużą ilość wiedzy historycznej. Oglądało nas regularnie ponad 2 mln ludzi, z czego duża część młodzieży, która dzięki serialowi zaczęła się bardziej interesować historią.
Dużo pojawiało się jednak w waszym kierunku nieprzychylnych komentarzy?
Tak, już od samego początku, gdy nawet jeszcze nikt nie zobaczył żadnego odcinka, to pojawiały się teksty typu "to będzie wizja historii Polski wg. Kaczyńskiego", czy uwagi, że "sam prezes zatwierdza wszystkie scenariusze". A tak nie było. Mimo tego, było czuć negatywne nastawienie ze strony mediów i części widowni. Na przekór temu, widownia zaakceptowała "Koronę królów".
I co dalej? Będzie kolejny sezon?
Na początku czerwca ruszają zdjęcia do drugiej serii. Nie znam dokładnej daty emisji, ale myślę, że "Korona królów" znajdzie się już w nowej wrześniowej ramówce TVP. Z kolei w wakacje telewizja planuje pokazywać powtórki serialu.
W internecie pojawiają się plotki, że serial będzie teraz kręcony w innym miejscu, np. w Kazimierzu Dolnym. Czy może je pani potwierdzić?
Podstawowym miejscem kręcenia serialu będzie dalej hala zdjęciowa przy ul. Woronicza w Warszawie. Ale dekoracja zostanie nieco przebudowana, bo akcja serialu przesuwa się w czasie. Jeśli chodzi o Kazimierz Dolny, to tam ekipa serialowa na pewno nie zawita, ponieważ znajdujący się w tym mieście zamek jest w kiepskim stanie - jest tylko baszta i wkoło trochę murów. Gdzie będą kręcone sceny plenerowe? Mogę jedynie powiedzieć tyle, że będzie więcej scen w różnych naturalnych wnętrzach i plenerach.
Do tej pory była pani znana widzom bardziej z pisania scenariuszy do seriali obyczajowych. Czym różni się praca przy serialu obyczajowym, od tej przy historycznym?
Właściwie to niczym, bo należy pracować tak samo ciężko. Jedynym utrudnieniem jest to, że poza wyobraźnią i własną kreatywnością, która jest zawsze potrzebna, trzeba się też nauczyć trochę historii.
/k

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 25.05.2018 12:17
Komentarze
Telenowela TVP z rekordowym zainteresowaniem. Zdaniem jej twórców napędzają je m.in. hejterzy
07.01.2018 12:43

Komentarzy: 0
Masową krytykę telenoweli „Korona królów” Ilona Łepkowska poczytuje za sukces. Jej zdaniem żadna inna produkcja telewizyjna nie spotkała się bowiem w ostatnich latach z tak dużym zainteresowaniem. Scenarzystka za niesłuszne uważa porównywanie nowej produkcji do takich hitów jak „Gra o tron”, zwracając uwagę na inny charakter obu seriali.
Czytaj więcej
Prof. Krystyna Pawłowicz [PiS]: Oglądałam "Koronę Królów"...
07.01.2018 01:36

Komentarzy: 0
- Wreszcie ktoś w Polsce popularnie pokazuje, że też mamy swoją długą historię, swych królów i zwycięzców, swe dokonania i porażki, jak inne narody. Że Polska nie powstała dopiero po II wojnie światowej z woli ZSRR i PPR w 1945 roku... Film o polskiej historii na różne sposoby obrzydzają ci, którzy zawodowo, na co dzień obrzydzają nam Polskę i jej historyczne dokonania, nienawidzą naszych chrześcijańskich korzeni i tradycji, naszych bohaterów. „Obrzydzaczami” są ci, którzy z definicji nie lubią Polaków i w Polsce źle się czują - pisze poseł Prawa i Sprawiedliwości prof. Krystyna Pawłowicz
Czytaj więcej
Internauci zdegustowani po wczorajszych "Wiadomościach" TVP. Wszystko przez "Koronę królów"
05.01.2018 11:55

Komentarzy: 0
- Dowiedziałem się, że jestem przedstawicielem elit i że milczałem, gdy w telewizji puszczali serial "Nasze Matki, Nasi Ojcowie". Nie, drogie Wiadomości. Nie milczałem. Przeciwnie. I zdaje się, Szanowna Pani Holecka, że to Pani pracowała wtedy w TVP i to Pani milczała na ten temat - w ten sposób jeden z użytkowników Twittera odpowiedział na wczorajszy materiał "Wiadomości" TVP poświęcony krytyce najnowszej telenoweli "Korona królów". "Niesamowite, że krytyka SERIALU.. nie drugiego człowieka, nie partii, nie wyznania czy poglądów, tylko TELENOWELI będzie powodem, by komuś ubliżyć, nazwać zdrajcą (!) itd." - napisała inna użytkowniczka.
Czytaj więcej
Upokorzenie Niemiec. Berlin przegrał ważne głosowanie
04.06.2026 10:59
Żałoba w Pałacu Buckingham. Czarny komunikat na profilu księcia Williama i Kate Middleton
04.06.2026 10:53

