Ukraińcy w social mediach eskalują napięcie z Polska

- Ukraińscy użytkownicy platform społecznościowych coraz otwarciej atakują Polskę, stosując retorykę presji i szantażu w przypadku krytyki wsparcia dla Kijowa.
- W sieci pojawiają się nagrania sugerujące użycie siły (np. dronów) wobec Polski oraz prześmiewczo odnoszące się do zbrodni UPA na Wołyniu.
- Rząd Ukrainy pod przewodnictwem premiera Serhija Koreckiego uszczelnia zasady rezerwacji pracowników przed poborem.
- Eksperci nie wykluczają, że celowa rezygnacja z mitygowania antypolskich nastrojów ma uderzyć w poczucie komfortu ukraińskich uchodźców w Polsce i zatrzymać odpływ mężczyzn w wieku poborowym.
Od gigantycznej pomocy do gróźb w sieci
Polska i jej obywatele od pierwszych dni konfliktu nieśli bezinteresowną, wartą miliardy złotych pomoc – bezsprzecznie odsuwając przy tym własne wyzwania gospodarcze czy nierozliczone, bolesne rany historyczne związane z rzezią wołyńską na dalszy plan. Tymczasem w ukraińskim segmencie social mediów dochodzi do publikowania materiałów budzących uzasadnione oburzenie polskich pracowników i podatników.
W jednym z nagrań, które wywołało falę krytyki, zamieszczono podpis:
Wiecie, dlaczego Polacy oburzają się z powodu UPA, ale nadal dają nam pieniądze? Ponieważ wiedzą, ile mamy dronów i dokąd polecą, jeśli Polacy zachowają się nieodpowiednio
Podobne publikacje, pełne kpiny i zawoalowanego szantażu, stawiają pod znakiem zapytania sens udzielania nieograniczonego wsparcia bez stawiania twardych warunków i wymagania elementarnego szacunku dla polskiego społeczeństwa.
Polityka mobilizacyjna i nowe decyzje Kijowa
Jeszcze do niedawna próby poróżnienia obu narodów przypisywano wyłącznie działaniom dezinformacyjnym ze strony Rosji. Obecnie analitycy wskazują jednak, że brak reakcji ukraińskich władz na tego typu prowokacje lub wręcz przyzwolenie na nakręcanie spirali niechęci mogą wpisywać się w nową strategię rządu w Kijowie.
Nowo powołany premier Serhij Korecki ogłosił zakończenie prac nad uszczelnieniem systemu rezerwacji pracowników przed poborem do wojska. Przestała obowiązywać automatyczna, 100-procentowa rezerwacja nawet w kluczowych branżach z punktu widzenia infrastruktury i przemysłu.
Co miesiąc liczba zarezerwowanych rośnie o dziesiątki tysięcy. A ludzie, którzy bronią kraju piąty rok, powinni mieć możliwość powrotu ze służby do domu. Dlatego podejmujemy trudne, ale konieczne decyzje
– argumentował szef ukraińskiego rządu.
Interes polskich pracowników a strategia Kijowa
Próby zmuszenia obywateli do powrotu do kraju łączą się bezpośrednio z kampaniami prowadzanymi w mediach społecznościowych. Pogarszanie atmosferze wokół ukraińskich uchodźców przebywających nad Wisłą i stwarzanie wrażenia rosnącego konfliktu może mieć na celu zniechęcenie kolejnych mężczyzn w wieku produkcyjnym i poborowym do wyjazdu do Polski.
Dla polskiego rynku pracy, środowisk pracowniczych oraz zwykłych obywateli, którzy z otwartym sercem przyjęli uchodźców, postawa bezczelności i roszczeniowości w sieci jest absolutnie nie do zaakceptowania. Relacje międzynarodowe i wsparcie gospodarcze muszą opierać się na wzajemnym szacunku, równorazowych zasadach oraz prawdzie historycznej, a nie na cyfrowym szantażu.
Komentarze
Nieoczekiwany ruch Melanii Trump. Rosja i Ukraina zgodziły się na rozejm
Putin zgodził się na rozmowy z Ukrainą. Kreml ujawnił termin
Trump ogłasza przywrócenie Starlinka dla Ukrainy. Media mówią o interwencji u Elona Muska

Prowokacja Lwowa uderzy w ukraińskich uchodźców

Gorąco w Kijowie. Służby antykorupcyjne w gabinecie szefa banku Ukrainy




