Szukaj
Konto

Ukraińcy a polskie poczucie bezpieczeństwa

Ukraińcy a polskie poczucie bezpieczeństwa
Źródło: Pixabay | Autor: Pexels | Licencja: Pixabay | Fotografia ilustracyjna do tekstu "Ukraińcy a polskie poczucie bezpieczeństwa"
– Wiem, co to jest wojna, lecz muszę powiedzieć, że wojna nie rozwiązuje problemów, ale je mnoży – mówił św. Jan Paweł II. To jedne z wielu jego słów, które okazały się prorocze.
Co musisz wiedzieć:
  • W artykule "Ukraińcy a polskie poczucie bezpieczeństwa" Agnieszka Żurek opisuje wielopłaszczyznowe konsekwencje przyjęcia dużej grupy uchodźców z Ukrainy, z jakimi mierzy się Polska.
  • Autorka stwierdza, że wyzwania te mają charakter zarówno polityczny, jak i społeczny, finansowy oraz dotyczący kwestii bezpieczeństwa.

Ciągła niepewność 

Wiem, co to jest wojna, lecz muszę powiedzieć, że wojna nie rozwiązuje problemów, ale je mnoży

-mówił św. Jan Paweł II. To jedne z wielu jego słów, które okazały się prorocze.

Wojna na Ukrainie – niezależnie od tego, czy zakończy się teraz, czy będzie jeszcze trwała, niesie za sobą nie tylko oczywistą tragedię ofiar, zwłaszcza poległych i okaleczonych fizycznie i psychicznie, ale także ich rodzin i najbliższego otoczenia, w którym przyjdzie im odbudowywać swoje życie.

Jakie będą tego konsekwencje dla Polski? W moim przekonaniu zarówno trwanie konfliktu za naszą wschodnią granicą, jak i jego zakończenie (na co liczę!), będzie się wiązało dla naszego kraju z dalszymi wielopłaszczyznowymi trudnościami – od wyzwań finansowych po społeczne, polityczne, psychologiczne, zdrowotne i dotyczące naszego bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo egzystencjalne to podstawowa potrzeba człowieka, bez której nie jest on w stanie nie tylko osiągnąć swojego pełnego potencjału, ale często także prawidłowo funkcjonować w codziennej rzeczywistości. Jak zdefiniować to pojęcie?

Definicje leksykalne utożsamiają bezpieczeństwo z brakiem zagrożenia i poczuciem pewności. W opracowaniach naukowych dotyczących bezpieczeństwa wskazuje się, że chcąc zrozumieć jego istotę, należy uwzględnić dwa składniki, które go tworzą. Pierwszy z nich to gwarancja przetrwania danego podmiotu w stanie nienaruszonym. Składnik ten stanowi podstawę bezpieczeństwa, ponieważ daje możliwość fizycznego istnienia. Identyfikowany jest ze stanem polegającym na braku zagrożeń (brak konfliktów, kryzysów). Wskazuje się jednak, że bezpieczeństwo ograniczone tylko do tego komponentu ma negatywny wymiar

– pisze w książce pt. „Bezpieczeństwo społeczne RP” dr Kazimierz Loranty. 

Urzeczywistnienie pełnego bezpieczeństwa (bezpieczeństwa rozumianego pozytywnie) warunkują możliwości do swobodnego rozwoju danego podmiotu. W tym przypadku bezpieczeństwo definiuje się z perspektywy pewnych cech i wartości oraz celów, które stanowią o nim. Są to: pewność istnienia, przetrwania, warunki rozwoju tożsamości i aktywności oraz funkcjonowania poszczególnych jednostek i zbiorowości, zaspokojenie podstawowych potrzeb i obrona przed ich utratą, równowaga z konfliktogennym z natury otoczeniem, integralność i niepodległość, zapobieganie konfliktom i możliwość obrony przed nimi, zachowanie tożsamości, życie w dobrobycie i zadowoleniu

– wskazuje.

Te wszystkie czynniki decydujące o poczuciu bezpieczeństwa zostały w polskim społeczeństwie zachwiane już kilka lat wcześniej niż 24 lutego 2022 roku, ale kiedy Putin dokonał inwazji zbrojnej na Ukrainę, a polski rząd natychmiast zdecydował o szerokim otwarciu granic dla uchodźców, do jednej traumy dołożono nam kolejną.

Polska w lutym 2022 roku była umęczona niepewnością i zmiennością zasad, które obowiązywały przez 2 lata podczas covidowych obostrzeń – dotyczących także kwestii egzystencjalnych, takich jak dostęp do opieki medycznej ratującej życie, możliwość kultywowania tradycji – jak odwiedzanie grobów bliskich na cmentarzu czy wreszcie wolność sprawowania kultu religijnego.

Mimo traumatycznych przeżyć związanych z konsekwencjami lockdownów, Polacy zareagowali na nieszczęście dotkniętych wojną Ukraińców spontanicznym, hojnym odruchem serca i staropolskiej gościnności (dwa lata obostrzeń to za mało na zniszczenie wielowiekowej tradycji).

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.10.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność