Ewa Zarzycka dla "TS": Tekst niepoważny
22.05.2017 13:37

Komentarzy: 0
Udostępnij:
To miał być poważny tekst. Może o tym, jak Unia Europejska pod sztandarami demokracji chce ludzi, którzy od wojny czy niedostatku ze swych krajów uciekają, osiedlać siłą w państwach, o których na uszy nie słyszeli i w których mieszkać nie chcą. Albo o Trumpie, który na złość oświeconym i jak Unia demokracji pełnym elitom nadal prezydentem USA jest. Przyznam, że myślałam i o tematach mniej ambitnych, trzewi narodu i polityki nie szarpiących, jak np. o festiwalu opolskim, który stał się głośny, zanim jeszcze się zaczął, z powodu gwiazd, które na nim wystąpić nie chcą. I o tu i ówdzie rozlegających się przy tej okazji nawoływaniach, by muzykę i artystów dzielić na słusznych, czyli tych ze światopoglądem odpowiednim, i niesłusznych, którzy na ulice wylegają powodowani wrażą ideologią, niekiedy, o zgrozo, na czarno ubrani.
Ale zgubiły mnie nie dające się wyplenić nawyki. Jednym z nich jest zamiłowanie do pieszych wędrówek. Nie tylko po górach i bezdrożach, ale i po warszawskich chodnikach. I właśnie na stołecznym chodniku moje ambicje szlag trafił. Unicestwiła je pewna cyklistka, dziewczę hoże, młode, które nagle wyskoczyło zza zakrętu, gnając tak, jakby postanowiło akurat tego dnia pobić swój rekord w jeździe do pracy na czas. Moje nawyki i jej ambicje zderzyły się niemal dosłownie.
O czym tu dumać na paryskim bruku - pisał wieszcz. Bruk, na którym się znalazłam, był warszawski i może dlatego dumać miałam o czym. Np. o tym, że budowanie autorytetu państwa i prawa dotyczy też rzeczy drobnych. Że wytaczając armaty przeciwko mafiom wszelkiej maści, prawdziwym i urojonym, tworząc nowe prawo, trzeba zadbać by to, które istnieje, było przestrzegane. Np. przepisy kodeksu drogowego, które, z wyjątkiem trzech okoliczności, jazdy po chodniku zabraniają...
Wybaczcie Państwo te niepoważne, zrodzone pewnie z szoku myśli. A na chodnikach uważajcie.
Ewa Zarzycka
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
O czym tu dumać na paryskim bruku - pisał wieszcz. Bruk, na którym się znalazłam, był warszawski i może dlatego dumać miałam o czym. Np. o tym, że budowanie autorytetu państwa i prawa dotyczy też rzeczy drobnych. Że wytaczając armaty przeciwko mafiom wszelkiej maści, prawdziwym i urojonym, tworząc nowe prawo, trzeba zadbać by to, które istnieje, było przestrzegane. Np. przepisy kodeksu drogowego, które, z wyjątkiem trzech okoliczności, jazdy po chodniku zabraniają...
Wybaczcie Państwo te niepoważne, zrodzone pewnie z szoku myśli. A na chodnikach uważajcie.
Ewa Zarzycka
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.05.2017 13:37
Ewa Zarzycka dla "TS": Cuda nasze powszednie
09.10.2017 20:00
Ewa Zarzycka dla "TS": Obywatelski obowiązek
02.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
To nieprawda, Szanowni Państwo, że politycy to nie są normalni ludzie, jak mawia często tzw. ulica (nie mając bynajmniej na względzie ich, polityków, nadzwyczajności). Jak każdy z nas mają chwile słabości. Dopada ich na przykład nieokiełznana potrzeba zwierzeń, rozmowy „pa duszam”. Gdy przypadek sprawi, że znajdziesz się wtedy, Czytelniku, w pobliżu takiego polityka w potrzebie, twym obywatelskim obowiązkiem jest swym ramieniem mu służyć, by mógł się na nim wypłakać, wyżalić, o knowaniach wrogów opowiadając i o swej ciężkiej, acz niedocenianej pracy na rzecz Ojczyzny umiłowanej.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Piekło dyskryminacji
25.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Kilkaset lat temu pewien francuski mieszczanin dowiedział się, że mówi prozą. Przeżył prawie 40 lat, nic o tym nie wiedząc, był to więc dla biedaka nie lada wstrząs. Poczułam to samo, gdy Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych, Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”, etc., etc., powiedział, że mój rząd mnie dyskryminuje.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Chodź, opowiem ci bajeczkę…
18.09.2017 22:55

Komentarzy: 0
To nieprawda, że bajki są tylko dla dzieci, choć gdyby zapytać dorosłych ludzkich osobników, czy je lubią, zapewne większość zaprzeczy. Co naturalnie nie przeszkadza im śledzić z zapartym tchem serialu „Gra o tron”, czy po raz kolejny czytać książki z wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. Przecież to nie jest bajka o Czerwonym Kapturku czy Kopciuszku – powiedzą, gdy im ktoś upodobanie do elfów, rycerzy, smoków i magii wypomni.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Katalog politycznej poprawności
11.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Niedawno w mojej skrzynce pocztowej znalazłam najnowszą ofertę „Ikei”. Ucieszyłam się, bo przyszła mi ochota mieszkanie przemeblować. Z postępem i najnowszymi trendami we wzornictwie się zaprzyjaźnić. „Ikea” to międzynarodowy koncern, który głównie produkuje i sprzedaje meble oraz wszystko, co jest potrzebne do domu – tekstylia, garnki, dywany, szklanki , kieliszki itp. A katalog to spis rzeczy ułożonych w określonym porządku, np. towarów sprzedawanych przez jakąś firmę, z cenami.
Czytaj więcej
