Szukaj
Konto

PŻB czeka „dzika prywatyzacja”? Resort infrastruktury odpowiada

Prom PŻB - grafika wygenerowana przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Prom PŻB - grafika wygenerowana przez AI
Były wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk ocenia w rozmowie z Tysol.pl, że działania podejmowane wokół Polskiej Żeglugi Bałtyckiej mogą doprowadzić do upadłości spółki i – jak to określił – „dzikiej prywatyzacji”. Ministerstwo Infrastruktury przekazało nam, że PŻB ma w kolejnych latach nadal czarterować swoje promy do POLSCA SA i świadczyć na jej rzecz usługi serwisowe. Oficjalne komunikaty spółki mówią również o zachowaniu podmiotowości PŻB.
Co musisz wiedzieć:
  • Marek Gróbarczyk uważa, że obecny model integracji armatorów może doprowadzić do upadłości PŻB i „dzikiej prywatyzacji”. To jego ocena, a nie potwierdzony plan rządu.
  • Ministerstwo Infrastruktury przekazało Tysol.pl, że PŻB ma w kolejnych latach nadal czarterować swoje promy do POLSCA SA i świadczyć jej usługi serwisowe.
  • Rada nadzorcza PŻB deklarowała w lipcu, że współpraca z POLSCA ma odbywać się przy zachowaniu podmiotowości PŻB.
  • Problemy finansowe PŻB są realnym i wcześniej publicznie omawianym problemem — w maju sytuacją spółki i „zagrożeniem upadłością” zajmowała się sejmowa Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Problemy finansowe PŻB były już przedmiotem publicznej debaty — w maju sytuacją spółki, w tym „zagrożeniem upadłością”, zajmowała się sejmowa Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Wszystko wskazuje na to, że ta spółka, ten nasz armator, zostanie zlikwidowana. To przede wszystkim pokłosie tych działań, które zostały podjęte wcześniej

- powiedział portalowi Tysol.pl Marek Gróbarczyk, były wiceminister infrastruktury. Polityk wskazał następnie, że „Donald Tusk ogłosił konkurs na likwidatora Polskiej Żeglugi Bałtyckiej”. Odniósł się w ten sposób do postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko prezesa PŻB po odwołaniu z tej funkcji Piotra Redmerskiego. Czas na zgłoszenia upływa we wtorek 11 sierpnia.

Określenie „konkurs na likwidatora” jest oceną Gróbarczyka. Formalnie Ministerstwo Infrastruktury 27 lipca ogłosiło postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa zarządu PŻB, a nie na stanowisko likwidatora spółki.

W ocenie Gróbarczyka „działania, które zostały podjęte na wskroś wskazują, że najprawdopodobniej ten armator jako Polska Żegluga Bałtycka zostanie zlikwidowany poprzez doprowadzenie do upadłości”.

Tymczasem rada nadzorcza PŻB w komunikacie z 20 lipca podała, że odwołała Piotra Redmerskiego „w celu dalszej realizacji strategii Spółki” i zapewnienia jej „dalszego trwałego rozwoju”. Rada nadzorcza deklarowała jednocześnie, że dalsza współpraca w ramach POLSCA ma odbywać się przy zachowaniu podmiotowości PŻB.

Na czym według Gróbarczyka ma polegać ten mechanizm?

Marek Gróbarczyk przedstawił swoją ocenę mechanizmu, który jego zdaniem może doprowadzić PŻB do upadłości.

Konsorcjum POLSCA, które powstało parę miesięcy temu z minimalnym kapitałem i pierwszy prom Jantar, nie wiemy jeszcze, jakie promy ze strony PŻB, ale po zapowiedziach ówczesnego prezesa Redmerskiego, miały trafić właśnie do tej spółki. Mechanizm jak zawsze ten sam, czyli wyprowadzenie zdrowych aktywów do nowego przedsiębiorstwa i doprowadzenie do bankructwa starego

- wskazywał Gróbarczyk.

Od paru miesięcy nie są płacone wynagrodzenia. Tylko i wyłącznie płacone są zaliczki i to jeszcze w formie ograniczonej. Oczywiście przedsiębiorstwo nie ma pieniędzy na bieżącą działalność, bo wielokrotnie o tym mówiło i jest zadłużenie – za zeszły rok jest to bodajże 40 mln zł – i bieżąca katastrofa finansowa z tytułu między innymi bardzo słabych wpływów do budżetu PŻB pokazuje, że po prostu za chwilę tak się stanie

- alarmował.

Konsorcjum POLSCA

POLSCA Baltic Ferries skupia PŻB, Polską Żeglugę Morską i EuroAfrikę. Projekt ma integrować ofertę handlową polskich armatorów promowych na Bałtyku. Wspólna marka rozpoczęła działalność w 2026 r., a jej deklarowanym celem jest zwiększenie konkurencyjności polskich przewoźników wobec zagranicznych armatorów.

Zgodnie z informacjami dotyczącymi powołania spółki, jej zadaniem jest koordynacja działalności i integracja potencjału handlowego polskich armatorów promowych na Bałtyku.

Samo utworzenie POLSCA Baltic Ferries i udział w niej polskich armatorów nie potwierdzają scenariusza likwidacji PŻB ani przyszłego wejścia zagranicznego armatora. Są to elementy scenariusza przedstawianego przez Gróbarczyka, którego resort w przekazanej Tysol.pl odpowiedzi nie potwierdził.

Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury

Pytane przez Tysol.pl o plany związane ze spółką Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało:

Spółka PŻB, jako udziałowiec spółki POLSCA SA, w najbliższych latach planuje nadal czarterować do niej promy należące do Grupy Kapitałowej PŻB SA oraz świadczyć na jej rzecz usługi serwisowe, zgodnie z założeniami operacyjnymi.

Z odpowiedzi resortu wynika więc, że przynajmniej w odniesieniu do promów zakładany model ma opierać się na ich czarterowaniu do POLSCA, przy pozostawieniu jednostek w Grupie Kapitałowej PŻB. Ministerstwo nie wskazało w przesłanej odpowiedzi na plan przeniesienia własności tych jednostek do POLSCA.

Co dalej?

Dalszy kierunek zmian w PŻB będzie zależał m.in. od decyzji nowego zarządu oraz rozwoju współpracy w ramach POLSCA. Z dotychczasowych komunikatów rady nadzorczej i odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury wynika, że PŻB ma zachować podmiotowość, a należące do jej grupy promy mają być czarterowane do POLSCA. Nie rozstrzyga to jednak wszystkich pytań dotyczących sytuacji finansowej spółki, w tym twierdzeń o zaległościach w wypłatach i wysokości zobowiązań.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.09.2026 14:33
Źródło: Tysol.pl