Zbigniew Kuźmiuk: Polska na czwartym miejscu w UE wśród krajów o najniższym poziomie bezrobocia

Jak podał w tych dniach Eurostat, stopa bezrobocia w Polsce na koniec czerwca 2018 roku, według tzw. metody BAEL (opartej na aktywności ekonomicznej ludzi), wyniosła tylko 3,7%.
Polska należała do pierwszej czwórki krajów o najniższym poziomie bezrobocia w UE (w liczbach bezwzględnych wyniosło ono około 620 tysięcy osób i było o ponad 200 tysięcy niższe niż na koniec czerwca 2017 roku).
Najniższe bezrobocie na koniec czerwca 2018 roku Eurostat odnotował w Czechach -2,4%, na drugim miejscu Niemcy-3,4%, na trzecim Węgry - 3,6% (dane z maja tego roku), i na 4 miejscu Polska 3,7%.
Najwyższy z kolei poziom bezrobocia odnotowano w Grecji, która już 8 rok "wychodzi z kryzysu" w wysokości 20,2% i mającej ciągle poważne problemy gospodarcze i polityczne Hiszpanii -15,2 %, na trzecim miejscu od końca uplasowały się Włochy z bezrobociem na poziomie 10,9%, a na czwartym Francja-9,2%.
Tak, więc poza Niemcami, trzy unijne kolejne kraje o największych gospodarkach (Francja, Włochy i Hiszpania) mają najwyższy poziom bezrobocia w całej Unii Europejskiej, co pokazuje, że kraje Południa strefy euro, tak naprawdę z kryzysu jeszcze nie wyszły (choć odnotowują minimalny wzrost PKB).
Przeciętna stopa bezrobocia we wszystkich 28 krajach UE na koniec maja tego roku wyniosła 6,9%, natomiast z kolei średnia stopa w 19 krajach strefy euro była wyraźnie wyższa i wyniosła aż 8,3%, choć była na najniższym poziomie od czasu kryzysu w 2008.
Bezrobocie w krajach strefy euro było, więc aż o 1,4 punktu procentowego wyższe niż średnio w całej Unii i nie ulega wątpliwości, że to głównie kraje posługujące się własnymi walutami ciągną w dół średni poziom bezrobocia w całej UE.
Okazuje się, że w 9 krajach spoza strefy euro bezrobocie było bardzo niskie: Czechy-3,2%, Węgry-3,6%, Polska -3,7%, W. Brytania- 4,1%, później Rumunia- 4,5%, Bułgaria-4,8%, Dania-5,0%, Szwecja - 6,2%, a więc nie tylko niższe niż średnio w krajach UE, ale wyraźnie niższe niż średnio w krajach strefy euro i tylko jeden kraj Chorwacja odbiegał w górę, stopa bezrobocia wyniosła tam 9,2%.
Jak podał ostatnio również Główny Urząd Statystyczny (GUS), który prezentuje wysokość bezrobocia, jako odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całej ludności cywilnej aktywnej zawodowo na koniec czerwca 2018 roku, wskaźnik bezrobocia spadł do 5,9 % i był to najniższy poziom tego wskaźnika od roku 1991, czyli od początku przemian w Polsce.
Liczba zarejestrowanych bezrobotnych na koniec maja tego roku wyniosła nieco niecałe 970 tysięcy i przy tym tempie spadku bezrobocia, zmniejsza się ono w ostatnich miesiącach średnio o około 40 tysięcy miesięcznie.
Bezrobocie zmniejszyło się w maju we wszystkich województwach od 02 do 04 punktu procentowego i głównej mierze jego spadek jest spowodowany sezonowym wzrostem zapotrzebowania na pracę w takich branżach jak rolnictwo, budownictwo czy turystyka.
Wszystkie te bardzo pozytywne tendencje na rynku pracy, wyróżniające Polskę także w Unii Europejskiej (pierwsza czwórka krajów UE o najniższym poziomie bezrobocia), mają miejsce już po dwóch pierwszych latach rządzenia Zjednoczonej Prawicy i są zapowiedzią kontynuowania tych tendencji także w latach następnych.
Szybki i trwały wzrost gospodarczy zdecydowanie przekraczający 4% PKB (w I kwartale 2018 roku wynoszący aż 5,1% PKB, prawdopodobnie także w II kwartale poziom wzrostu PKB będzie podobny), tworzący coraz więcej miejsc pracy, powoduje silne zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą, co pozytywnie wpływa na rynek pracy i zmniejszyło stopę bezrobocia na koniec pierwszego półrocza 2018 roku do najniższego poziomu w historii.
Zbigniew Kuźmiuk
Najniższe bezrobocie na koniec czerwca 2018 roku Eurostat odnotował w Czechach -2,4%, na drugim miejscu Niemcy-3,4%, na trzecim Węgry - 3,6% (dane z maja tego roku), i na 4 miejscu Polska 3,7%.
Najwyższy z kolei poziom bezrobocia odnotowano w Grecji, która już 8 rok "wychodzi z kryzysu" w wysokości 20,2% i mającej ciągle poważne problemy gospodarcze i polityczne Hiszpanii -15,2 %, na trzecim miejscu od końca uplasowały się Włochy z bezrobociem na poziomie 10,9%, a na czwartym Francja-9,2%.
Tak, więc poza Niemcami, trzy unijne kolejne kraje o największych gospodarkach (Francja, Włochy i Hiszpania) mają najwyższy poziom bezrobocia w całej Unii Europejskiej, co pokazuje, że kraje Południa strefy euro, tak naprawdę z kryzysu jeszcze nie wyszły (choć odnotowują minimalny wzrost PKB).
Przeciętna stopa bezrobocia we wszystkich 28 krajach UE na koniec maja tego roku wyniosła 6,9%, natomiast z kolei średnia stopa w 19 krajach strefy euro była wyraźnie wyższa i wyniosła aż 8,3%, choć była na najniższym poziomie od czasu kryzysu w 2008.
Bezrobocie w krajach strefy euro było, więc aż o 1,4 punktu procentowego wyższe niż średnio w całej Unii i nie ulega wątpliwości, że to głównie kraje posługujące się własnymi walutami ciągną w dół średni poziom bezrobocia w całej UE.
Okazuje się, że w 9 krajach spoza strefy euro bezrobocie było bardzo niskie: Czechy-3,2%, Węgry-3,6%, Polska -3,7%, W. Brytania- 4,1%, później Rumunia- 4,5%, Bułgaria-4,8%, Dania-5,0%, Szwecja - 6,2%, a więc nie tylko niższe niż średnio w krajach UE, ale wyraźnie niższe niż średnio w krajach strefy euro i tylko jeden kraj Chorwacja odbiegał w górę, stopa bezrobocia wyniosła tam 9,2%.
Jak podał ostatnio również Główny Urząd Statystyczny (GUS), który prezentuje wysokość bezrobocia, jako odsetek bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wobec całej ludności cywilnej aktywnej zawodowo na koniec czerwca 2018 roku, wskaźnik bezrobocia spadł do 5,9 % i był to najniższy poziom tego wskaźnika od roku 1991, czyli od początku przemian w Polsce.
Liczba zarejestrowanych bezrobotnych na koniec maja tego roku wyniosła nieco niecałe 970 tysięcy i przy tym tempie spadku bezrobocia, zmniejsza się ono w ostatnich miesiącach średnio o około 40 tysięcy miesięcznie.
Bezrobocie zmniejszyło się w maju we wszystkich województwach od 02 do 04 punktu procentowego i głównej mierze jego spadek jest spowodowany sezonowym wzrostem zapotrzebowania na pracę w takich branżach jak rolnictwo, budownictwo czy turystyka.
Wszystkie te bardzo pozytywne tendencje na rynku pracy, wyróżniające Polskę także w Unii Europejskiej (pierwsza czwórka krajów UE o najniższym poziomie bezrobocia), mają miejsce już po dwóch pierwszych latach rządzenia Zjednoczonej Prawicy i są zapowiedzią kontynuowania tych tendencji także w latach następnych.
Szybki i trwały wzrost gospodarczy zdecydowanie przekraczający 4% PKB (w I kwartale 2018 roku wynoszący aż 5,1% PKB, prawdopodobnie także w II kwartale poziom wzrostu PKB będzie podobny), tworzący coraz więcej miejsc pracy, powoduje silne zapotrzebowanie na wykwalifikowaną siłę roboczą, co pozytywnie wpływa na rynek pracy i zmniejszyło stopę bezrobocia na koniec pierwszego półrocza 2018 roku do najniższego poziomu w historii.
Zbigniew Kuźmiuk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 02.08.2018 13:32
Komentarze
Bezrobocie rośnie. Firmy tną koszty, ofert pracy mniej o 40 proc.
24.03.2026 12:42
Dariusz Brzęczek: W województwie opolskim tylko przemysł gwarantuje bezrobocie na niższym poziomie
23.03.2026 09:12

Komentarzy: 0
– Dla związku zawodowego „Solidarność” jest pewnikiem, że brak obciążeń wynikających z Zielonego Ładu, ETS-u, Fit for 55 i innych elementów ideologii Unii Europejskiej, pozwoliłoby na to, żeby te nasze przedsiębiorstwa funkcjonowały na dobrym poziomie i nie mówilibyśmy o likwidowaniu zakładów pracy, a o rozwoju przemysłu w Polsce. Dzisiaj przemysł w Polsce się zwija – stwierdził Dariusz Brzęczek, szef opolskiej Solidarności.
Czytaj więcej
Dlaczego 40% Polaków może utknąć w biedzie i jak temu zapobiec - rozmowa z ekspertem
02.03.2026 18:46

Komentarzy: 0
– Na problem bezrobocia można patrzeć z różnych stron. Z jednej – to gaszenie pożarów, walka o istniejące miejsca pracy i to rola związków zawodowych. Z drugiej – trzeba myśleć, jak zapobiegać bezrobociu w niedalekiej przyszłości i projektować szkolnictwo pod rynek już na poziomie powiatu – mówi dr Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Czytaj więcej
Już milion osób bez pracy, a rząd udaje, że nic się nie dzieje
27.02.2026 09:55
Dramat pracowników. Przemysł płaci najwyższą cenę
26.02.2026 11:28

Komentarzy: 0
Zwolnienia grupowe przetaczają się przez wszystkie branże, łącznie z sektorem IT. Najbardziej gorzkie są jednak zwolnienia w przemyśle, o które Solidarność oskarża unijną politykę klimatyczną. Dla związkowców cięcia pracownicze to ostateczność, a nie najlepszy sposób na ratunek dla firmy.
Czytaj więcej

