Szukaj
Konto

Bezrobocie rośnie. Firmy tną koszty, ofert pracy mniej o 40 proc.

24.03.2026 11:42
ludzie
Źródło: pixabay zdj. ilustr.
Komentarzy: 0
Liczba bezrobotnych rośnie, a ofert pracy gwałtownie ubywa. Najnowsze dane pokazują wyraźne ochłodzenie na rynku pracy, które – zdaniem ekspertów – może być początkiem szerszych zmian w gospodarce.
Co musisz wiedzieć
  • Bezrobocie w lutym wzrosło do 6,1 proc.
  • Liczba ofert pracy spadła o ponad 40 proc. rok do roku
  • Firmy ograniczają rekrutacje i szukają oszczędności

 

Bezrobocie rośnie miesiąc do miesiąca

GUS poinformował, że stopa bezrobocia rejestrowanego w lutym wyniosła 6,1 proc., wobec 6 proc. w styczniu.

Liczba osób bez pracy wzrosła do 954,9 tys. z 934,1 tys. miesiąc wcześniej. Jednocześnie liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła do 101 tys. ze 118,5 tys. w styczniu.

Gwałtowny spadek ofert pracy

Wyraźnie pogorszyła się także sytuacja po stronie dostępnych ofert zatrudnienia. Do urzędów pracy zgłoszono jedynie 31,7 tys. ofert, podczas gdy rok wcześniej było ich 53,5 tys.

To oznacza spadek o ponad 40 proc.

To bezpośrednie odzwierciedlenie optymalizacji kosztów stałych, która przetacza się przez gospodarkę

- powiedział główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, Mariusz Zielonka.

Ekspert: rynek pracy wysyła ważne sygnały

Zdaniem ekonomisty, najnowsze dane nie powinny być ignorowane.

Lutowe dane z rynku pracy wysyłają sygnały, których nie powinniśmy bagatelizować. Mimo, że ankietowe dane Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, tj. dane nie administracyjne, nie dają sygnałów aż takiego pogorszenia, to rynek pracy zaczyna odczuwać skutki geopolitycznych zawirowań i szybkiego procesu dostosowawczego polskiej gospodarki

- stwierdził Mariusz Zielonka.

Firmy tną koszty i wstrzymują rekrutacje

Ekspert zwrócił uwagę, że przedsiębiorstwa zmieniają strategię działania.

Zarządy firm blokują budżety rekrutacyjne i wygaszają najmniej produktywne wakaty. Biznes tam, gdzie można, zaczyna automatyzować procesy produkcyjne i jednocześnie próbuje spełniać oczekiwania płacowe bez pokrycia w rosnącej rentowności

- wskazał.

Jak dodał, przemysł znajduje się obecnie w trudnej sytuacji.

Zderzony z geopolitycznymi wstrząsami logistycznymi i przedłużającą się zadyszką popytu na Zachodzie, przeszedł w tryb głębokiej stagnacji

- ocenił.

"Trudny etap dla pracowników"

Zdaniem Zielonki, obecna sytuacja jest naturalnym etapem zmian w gospodarce, choć bolesnym dla części społeczeństwa.

Jest to trudny etap dla pracowników, ale logiczny dla gospodarki

- zaznaczył.

Ekonomista wskazał również, że wzrost bezrobocia może ograniczać presję inflacyjną w usługach.

Przekroczenie przez bezrobocie poziomu 6 proc. łagodzi wewnętrzną presję dla inflacji usługowej

- dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.03.2026 11:42
Źródło: PAP