Szukaj
Konto

Praca w Poznaniu – dobrze „na oko”, gorzej pod lupą

Praca w Poznaniu – dobrze „na oko”, gorzej pod lupą
Źródło: Wikipedia | Autor: Wikipedia | Licencja: Wikimedia Commons | Budynek H. Cegielski w Poznaniu
Wielkopolska to region o tradycyjnie najniższym poziomie bezrobocia w Polsce. Na początku 2026 roku wynosił on ok. 3,8–3,9% (przy średniej krajowej zbliżającej się do 6,1%), jednak – jak wskazuje przewodniczący Wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange – ważniejsza od bieżących wskaźników jest tendencja. A ta już staje się niestety niepokojąca.
Co musisz wiedzieć:
  • Mimo najniższego bezrobocia w Polsce sytuacja na rynku pracy w Wielkopolsce pogarsza się, szczególnie poza Poznaniem.
  • Solidarność wskazuje, że problemy branży motoryzacyjnej, meblarskiej i budowlanej są związane m.in. z polityką Zielonego Ładu czy cięciami środków z Funduszu Pracy.
  • Szczególnie niepokojąca jest sytuacja historycznych zakładów H. Cegielski i WSK.

Warto także zauważyć, że niskie bezrobocie w Wielkopolsce dotyczy głównie Poznania i okolic (tam wynosi ono ok. 1,5%), jednak już w Koninie i powiecie konińskim przekroczyło ono „średnią krajową”, osiągając 8,8%.

 

Szaleństwo Zielonego Ładu

– Powiem wprost: martwimy się. Zmniejsza nam się liczba oferowanych miejsc pracy

– mówi w rozmowie z nami przewodniczący Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność” Jarosław Lange. Problemy dotyczą szczególnie branż: meblarskiej i budowlanej, a także samochodowej – w szczególny sposób dotkniętej szaleństwem Zielonego Ładu.

– Wskutek tego nieszczęścia ucierpiała jedna z największych firm, jeśli chodzi o przemysł samochodowy – mówię tu oczywiście o Volkswagenie. Liczymy na to, że ta sytuacja się zmieni, ale na razie jest ona naprawdę trudna i wszyscy martwimy się, co będzie dalej

– wskazuje Lange. Szef wielkopolskiej Solidarności wyjaśnia, że same wskaźniki dotyczące poziomu bezrobocia w jego regionie faktycznie nie wydają się na pierwszy rzut oka alarmujące, jeśli jednak weźmie się je pod lupę, okazuje się, że wcale tak różowo nie jest.

– W Wielkopolsce mamy powyżej 62 tysięcy bezrobotnych, ale mamy też bardzo duży odsetek ludzi trwale bezrobotnych

– wskazuje, dodając, że bezrobocie wzrastające w skali całego kraju w oczywisty sposób przełoży się także na region Polski stosunkowo najmniej nim na razie dotknięty.

– Chcę jeszcze dodać, że jesteśmy zbulwersowani tutaj w Wielkopolsce sytuacją ograniczenia środków z Funduszu Pracy. Nasz region został tą decyzją dotknięty najmocniej, bo w skali całego kraju średnio ograniczono je o 40%, a w Wielkopolsce – o ponad 56%. Były to pieniądze przeznaczone dla osób bezrobotnych albo zagrożonych utratą pracy, chociażby we wspomnianym już subregionie konińskim, gdzie jest 8,8% bezrobocia

– podkreśla Jarosław Lange.

– Jako Solidarność jesteśmy tym już nie tylko zdenerwowani, ale używając ostrzejszego języka – wkurzeni. I nie tylko my, to samo mówią dyrektorzy powiatowych urzędów pracy i starostowie

– dodaje.

 

Coraz biedniejsza budżetówka

Kolejnym problemem, na który wskazuje Solidarność, są kwestie wynagrodzeń w sferze finansów publicznych – instytucjach kultury, oświaty, tzw. jednostkach zespolonych i urzędach, czyli w tak zwanej budżetówce. Wynagrodzenia te są wyrównywane jedynie do poziomu inflacji, a jednocześnie stale spada ich siła nabywcza, co skutkuje tym, iż ludziom żyje się zwyczajnie coraz gorzej.

– Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że wzrosty wynagrodzeń trochę jednak nie nadążają za inflacją, a po drugie z uwagi na kwestię progów podatkowych. Od 2022 roku został zamrożony pierwszy, dwunastoprocentowy próg podatkowy przy kwocie 120 tysięcy. Mamy zatem sytuację taką, że nominalnie wynagrodzenia wzrastają i ludzie stosunkowo szybko przekraczają próg 120 tysięcy rocznie

– wskazuje Jarosław Lange.

– Powiem o branży, która jest mi bliska, czyli o oświacie. Nauczyciele, których jest w szkołach stosunkowo niewielu i którzy pracują w godzinach nadliczbowych, czyli ponad etat, w ostatnim kwartale roku nagle wpadają w drugi próg podatkowy, który jest o 20% wyższy niż ten pierwszy. Oznacza to, że ci ludzie od swoich wynagrodzeń płacą znacznie wyższy podatek, który znacznie uszczupla im ich siłę nabywczą

– wyjaśnia.

 

Wielkie zakłady, wielkie zwolnienia

Przetaczające się przez cały kraj zwolnienia grupowe nie ominęły regionu wielkopolskiego. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy pracowników dwóch zakładów: H. Cegielski-Poznań S.A. i poznańskiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego. Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego zatrudnia 120 pracowników, z których ma zostać zwolniona aż połowa. Podobna sytuacja jest w historycznych zakładach Cegielskiego. Pracownicy tych ostatnich w marcu tego roku byli realnie zagrożeni brakiem otrzymania wypłaty za swoją pracę. Związkowcy wskazywali wówczas na absurdalną sytuację stanowiącą w ich opinii przyczynę popadania zakładów w ruinę finansową.

Tereny należące do fabryki Cegielskiego zostały w 2021 roku sprzedane na poczet długów. Trafiły wówczas do Agencji Rozwoju Przemysłu, a zarząd przedsiębiorstwa został tym samym zobowiązany do płacenia za ich wynajem, z czego nie był w stanie się wywiązać. W wyniku tej sytuacji państwowy zakład o strategicznych kompetencjach przemysłowych został zmuszony do funkcjonowania na nieruchomości należącej do innego państwowego podmiotu. Koszt tego modelu odbił się fatalnie na finansach zakładu, na jego możliwościach inwestowania oraz na jego stabilności jako pracodawcy.

– Jeśli przedsiębiorstwa mają realnie zwiększać moce wytwórcze i wchodzić w programy modernizacji Wojska Polskiego, muszą mieć stabilne fundamenty: płynność, możliwość inwestowania oraz jasny tytuł do infrastruktury

– podkreślali wówczas w apelu dotyczącym przyszłości zakładu przedstawiciele wszystkich działających na jego terenie związków zawodowych.

– Wzywamy do stworzenia spójnego, długofalowego rozwiązania: przywrócenia zakładowi (lub grupie PGZ, do której należy) prawa do dysponowania kluczową nieruchomością oraz ułożenia relacji finansowych z Agencją Rozwoju Przemysłu S.A. w sposób, który nie będzie drenował spółki

– apelowali.

– Rok 2026 to 180 lat tradycji zakładów i symboliczny moment dla Poznania. Brama zakładu była miejscem, z którym wiąże się pamięć robotniczego protestu 28 czerwca 1956 r. To zobowiązuje władze publiczne do odpowiedzialności: nie da się mówić o odbudowie przemysłu i jednocześnie tolerować mechanizmów, które uniemożliwiają inwestowanie w ten przemysł

– dodawali.

 

Migracja wewnętrzna

Zarówno za pracownikami z zakładów Cegielskiego, jak i tymi z Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego ujmują się Solidarność i inne związki zawodowe. Niezależnie jednak od powodzenia – oby – rozmów w ich sprawie w oczywisty sposób niepewność dotycząca przyszłości zatrudnienia nie będzie zachęcała do wiązania z tymi miejscami przyszłości przez młodych ludzi. Bezrobocie wśród osób wchodzących na rynek pracy jest w Wielkopolsce stosunkowo niskie (najniższe, analogicznie do wskaźników ogólnych – w Poznaniu, a najwyższe w subregionie konińskim), nie znaczy to jednak, że ta sytuacja się utrzyma.

Czy w związku z niekorzystnymi tendencjami na rynku pracy grozi nam kolejna fala emigracji młodych ludzi na Zachód? Niekoniecznie. Jednak nie z powodu świetnej sytuacji w Polsce, ale ze względu na jeszcze gorszą miejscami sytuację na Zachodzie.

– Widzimy, że Europa ma zadyszkę gospodarczą i wskaźniki na przykład PKB w poszczególnych krajach europejskich są znacznie gorsze niż u nas. Nie spodziewam się zatem exodusu młodych ludzi, ale to nie oznacza też, że będą oni mieli jakąś super sytuację w Polsce

– zaznacza szef wielkopolskiej Solidarności. W jego opinii będziemy mieć wśród młodych ludzi do czynienia z migracją wewnętrzną i zmianami miejsc zamieszkania w obrębie kraju w poszukiwaniu pracy, co także niekoniecznie jest dobre i co może skutkować utratą więzi międzypokoleniowych.

Podsumowując – nawet najmniej dotknięta bezrobociem Wielkopolska nie może spać spokojnie z uwagi na sytuację całego kraju, a także na ogólnopolskie trendy. Tym, co budzi szczególny niepokój, są zawsze zwolnienia grupowe, a te, jeśli dotyczą nawet tak symbolicznych miejsc o historycznym znaczeniu, jakimi są Zakłady Cegielskiego, są szczególnie smutne. Zwłaszcza jeśli dzieje się to w przededniu okrągłej rocznicy Poznańskiego Czerwca.

[Tytuł i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.05.2026 10:08
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 18/2026, oprac. Ludwik Pęzioł