Zbigniew Kuźmiuk: Plan Junckera ma być bardziej zrównoważony geograficznie

Z badania wykonanego na zlecenie Komisji Europejskiej wynikało, że po pierwszym roku realizacji planu Junckera projekty z państw starej UE stanowiły aż 91% jego wydatków, a tylko 9% projekty z nowych państw członkowskich.
Ponadto program ma być wydłużony do końca 2020 roku i ma spowodować wygenerowanie inwestycji w krajach UE o wartości ok.500 mld euro (wcześniej miał obowiązywać do 2018 i wywołać inwestycje rzędu 315 mld euro).
Będzie to wymagało podniesienia poziomu gwarancji z budżetu UE z dotychczasowych 16 mld euro do 26 mld euro, a także zwiększenia wkładu Europejskiego Banku Inwestycyjnego z dotychczasowych 5 mld euro do 7,5 mld euro.
2. Przypomnimy tylko, że tzw. plan Junckera, jest realizowany już od półtora roku przez Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych (EFSI), funkcjonujący w ramach Europejskiego Banku Inwestycyjnego.
Środki te zgromadzone w Europejskim Funduszu Inwestycji Strategicznych są swoistą dźwignią finansową tzw. lewarem z efektem mnożnikowym 1:15 (czyli każde euro włożone do niego ma wygenerować inwestycje o wartości 15 euro).
To właśnie przyjęcie takiego mnożnika dawało 315 mld euro wydatków inwestycyjnych do końca 2018 roku, przy czym 240 mld euro miałyby wynosić inwestycje sektora prywatnego o długim okresie zwrotu (głównie inwestycje infrastrukturalne), a 75 mld euro inwestycje małych i średnich przedsiębiorstw.
Według KE i EBI, inwestycje te miały dotyczyć najważniejszych obszarów dla wzrostu i konkurencyjności krajów UE takich jak energia, transport, szerokopasmowe sieci internetowe, edukacja, ochrona zdrowia, a także badania i rozwój (teraz ma być dołączone jeszcze rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo).
Projekty proponowane przez inwestorów są kwalifikowane do poręczeń z Funduszu przez niezależną komisję (składającą się z fachowców z Komisji i EBI), a głównym kryterium branym pod uwagę jest tworzenie " dużej wartości dodanej" dla gospodarek i społeczeństw poszczególnych krajów członkowskich.
3. Polska zaczęła aplikować o środki z planu Junckera dopiero po zmianie rządu (poprzedni złożył zaledwie 1 duży projekt na ok.0,5 mld zł), do tej pory uzyskaliśmy wsparcie dla kilkudziesięciu inwestycji na kwotę ok.11 mld zł, a analizie EBI jest ok. 50 kolejnych projektów z naszego kraju.
To przyspieszenie spowodowało, że nasz kraj znalazł się na 7 miejscu jeżeli chodzi o korzystanie ze środków planu Junckera, choć jest to kwota wynosząca tylko ok. 3,5 mld euro w sytuacji, kiedy porównywalna z nami potencjałem gospodarczym Hiszpania skorzystała już ze wsparcia w wysokości ponad 20 mld euro.
Stąd bardzo mocne upominanie się przez Polskę i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej o zrównoważenie geograficzne wydatków tego planu i wreszcie taki zapis znajdzie się w jego nowelizacji zaproponowanej przez Komisję, co zapewne zostanie wsparte przez Parlament Europejski.
Zbigniew Kuźmiuk
Pięć propozycji prezydenta na reformę polityki klimatycznej Unii Europejskiej

Cena bezpieczeństwa. Co naprawdę kryje się za programem SAFE

Czarnek odpowiedział Tuskowi. Nie przebierał w słowach
Niebezpieczny SAFE

Migranci z UE rozczarowani Niemcami? Wyniki nowego badania

