Zbigniew Kuźmiuk: Komisja Europejska chce „gonić króliczka” w sprawie Polski

Wczoraj Komisja Europejska wydała komunikat informując, że skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu skargę przeciwko Polsce w sprawie znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym.
Komisja występuje do TSUE o rozpatrzenie tej sprawy w trybie przyspieszonym, chce również, żeby Trybunał wydał tymczasową decyzję zabezpieczającą (tzw. środki tymczasowe), a więc oczekuje, że niektóre przepisy tej ustawy zostaną zawieszone, do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia.
Podobny wniosek Komisji dotyczył sporu z polskim rządem o sytuację w Puszczy Białowieskiej (wycinka świerków zaatakowanych przez kornika drukarza), w tej spawie także zastosowano środki tymczasowe, w rezultacie ministerstwo środowiska zawiesiło wycinkę.
O ile jednak w sprawach ochrony środowiska w poszczególnych krajach członkowskich KE ma określone kompetencje, to zmiany w ich wymiarze sprawiedliwości, są poza możliwościami jej oddziaływania.
Trzeba jednocześnie przypomnieć, że wcześniej KE weszła w spór z polskim rządem w sprawie reform w wymiarze sprawiedliwości i próbuje uruchomić wobec naszego kraju procedurę wynikającą z art.7 Traktatu.
Pod koniec czerwca tego roku podczas prezydencji bułgarskiej w ramach procedury wynikającej z tego artykułu odbyło się w Luksemburgu tzw. wysłuchanie Polski w sprawie reform w sądownictwie.
Jak poinformował po tym posiedzeniu minister Konrad Szymański "Polska miała wreszcie okazję, żeby przedstawić w sposób szeroki i szczegółowy wszystkie aspekty reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a także wykazać nieścisłości, jakie znalazły się w dokumentach Komisji Europejskiej przygotowanych w tej sprawie".
Podkreślił także, że "jest bardzo zadowolony z dyskusji, jaka miała miejsce na posiedzeniu Rady i dodał, "że wreszcie dyskusja z państwami miała rzeczowy charakter, bowiem pierwszy raz odnosiły się one do istoty rzeczy, a nie była to dyskusja na ogólnym politycznym poziomie".
Wg ministra Szymańskiego ministrowie d/s europejskich, najczęściej pytali o sprawę skargi nadzwyczajnej, a także o przechodzenie w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego po ukończeniu 65 roku życia (polski rząd, a później Parlament dokonali zmian ustawowych w obydwu tych obszarach wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przedstawionym wcześniej przez Komisję Europejską).
Jak podkreślił minister Szymański, "prezydencja bułgarska w konkluzjach stwierdziła, że udało się Polsce przedstawić wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, w związku z tym nie trzeba będzie przedstawiać żadnej odpowiedzi na piśmie". Na koniec minister Szymański stwierdził, "że nie umie powiedzieć, jakie będą kolejne etapy wysłuchania, ponieważ mamy do czynienia z sytuacją, która prawnie nie ma precedensów, nie jest opisana dokładnie w obowiązujących traktatach".
W poprzedni tygodniu tym razem już podczas prezydencji austriackiej, odbyło się kolejne wysłuchanie, tym razem główny przedmiotem pytań, były zmiany przeprowadzane w Sądzie Najwyższym.
To wysłuchanie skomentował na konferencji prasowej komisarz Timmermans, nawiązując do wiersza "Itaka" greckiego poety Konstandinosa Kawafisa, stwierdził, "że jak dla Odyseusza nagrodą nie był powrót do Itaki, tylko sama podróż, tak dla niego nie jest istotne jak będzie wyglądało głosowanie w Radzie przeciwko Polsce, ale sam proces". Komisarz oczywiście wie, że głosowanie zakończyłoby się dla niego klęską (około 12 krajów jest gotowych głosować za wnioskiem Komisji, pozostałe są bądź przeciw albo chcą wstrzymać się od głosu, a do rozpoczęcia procedury wobec Polski potrzebne jest przynajmniej 22 głosy), więc wręcz otwarcie mówi, że zależy mu na samym "gonieniu króliczka".
A ponieważ stara się o następną kadencję w Komisji z ramienia holenderskiego rządu, a walka o praworządność w Polsce, czy na Węgrzech, przynosi mu rozgłos i poparcie ze strony lewicowych i liberalnych partii w PE, to jego marzeniem jest, żeby ten proce trwał możliwie jak najdłużej.
Zdając jednak sobie sprawę, że to postępowanie wobec Polski nie zakończy się dla niego sukcesem, przeforsował w Komisji wniosek o skierowaniu sprawy Sądu Najwyższego także do TSUE w Luksemburgu, z nadzieją, że tutaj może być skuteczniej.
Zbigniew Kuźmiuk
Podobny wniosek Komisji dotyczył sporu z polskim rządem o sytuację w Puszczy Białowieskiej (wycinka świerków zaatakowanych przez kornika drukarza), w tej spawie także zastosowano środki tymczasowe, w rezultacie ministerstwo środowiska zawiesiło wycinkę.
O ile jednak w sprawach ochrony środowiska w poszczególnych krajach członkowskich KE ma określone kompetencje, to zmiany w ich wymiarze sprawiedliwości, są poza możliwościami jej oddziaływania.
Trzeba jednocześnie przypomnieć, że wcześniej KE weszła w spór z polskim rządem w sprawie reform w wymiarze sprawiedliwości i próbuje uruchomić wobec naszego kraju procedurę wynikającą z art.7 Traktatu.
Pod koniec czerwca tego roku podczas prezydencji bułgarskiej w ramach procedury wynikającej z tego artykułu odbyło się w Luksemburgu tzw. wysłuchanie Polski w sprawie reform w sądownictwie.
Jak poinformował po tym posiedzeniu minister Konrad Szymański "Polska miała wreszcie okazję, żeby przedstawić w sposób szeroki i szczegółowy wszystkie aspekty reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, a także wykazać nieścisłości, jakie znalazły się w dokumentach Komisji Europejskiej przygotowanych w tej sprawie".
Podkreślił także, że "jest bardzo zadowolony z dyskusji, jaka miała miejsce na posiedzeniu Rady i dodał, "że wreszcie dyskusja z państwami miała rzeczowy charakter, bowiem pierwszy raz odnosiły się one do istoty rzeczy, a nie była to dyskusja na ogólnym politycznym poziomie".
Wg ministra Szymańskiego ministrowie d/s europejskich, najczęściej pytali o sprawę skargi nadzwyczajnej, a także o przechodzenie w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego po ukończeniu 65 roku życia (polski rząd, a później Parlament dokonali zmian ustawowych w obydwu tych obszarach wychodząc naprzeciw oczekiwaniom przedstawionym wcześniej przez Komisję Europejską).
Jak podkreślił minister Szymański, "prezydencja bułgarska w konkluzjach stwierdziła, że udało się Polsce przedstawić wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, w związku z tym nie trzeba będzie przedstawiać żadnej odpowiedzi na piśmie". Na koniec minister Szymański stwierdził, "że nie umie powiedzieć, jakie będą kolejne etapy wysłuchania, ponieważ mamy do czynienia z sytuacją, która prawnie nie ma precedensów, nie jest opisana dokładnie w obowiązujących traktatach".
W poprzedni tygodniu tym razem już podczas prezydencji austriackiej, odbyło się kolejne wysłuchanie, tym razem główny przedmiotem pytań, były zmiany przeprowadzane w Sądzie Najwyższym.
To wysłuchanie skomentował na konferencji prasowej komisarz Timmermans, nawiązując do wiersza "Itaka" greckiego poety Konstandinosa Kawafisa, stwierdził, "że jak dla Odyseusza nagrodą nie był powrót do Itaki, tylko sama podróż, tak dla niego nie jest istotne jak będzie wyglądało głosowanie w Radzie przeciwko Polsce, ale sam proces". Komisarz oczywiście wie, że głosowanie zakończyłoby się dla niego klęską (około 12 krajów jest gotowych głosować za wnioskiem Komisji, pozostałe są bądź przeciw albo chcą wstrzymać się od głosu, a do rozpoczęcia procedury wobec Polski potrzebne jest przynajmniej 22 głosy), więc wręcz otwarcie mówi, że zależy mu na samym "gonieniu króliczka".
A ponieważ stara się o następną kadencję w Komisji z ramienia holenderskiego rządu, a walka o praworządność w Polsce, czy na Węgrzech, przynosi mu rozgłos i poparcie ze strony lewicowych i liberalnych partii w PE, to jego marzeniem jest, żeby ten proce trwał możliwie jak najdłużej.
Zdając jednak sobie sprawę, że to postępowanie wobec Polski nie zakończy się dla niego sukcesem, przeforsował w Komisji wniosek o skierowaniu sprawy Sądu Najwyższego także do TSUE w Luksemburgu, z nadzieją, że tutaj może być skuteczniej.
Zbigniew Kuźmiuk

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 25.09.2018 20:04
Komentarze
Zdzisław Krasnodębski: Dlaczego Unia Europejska tak bardzo nas rozczarowała?
05.06.2026 18:45

Komentarzy: 0
„Nas” nie znaczy oczywiście wszystkich Polaków. Wielu naszych współrodaków rozczarowanych nie jest. Nie są już chyba – w głębi serca – tak zachwyceni jak przed laty, ale nadal obdarzają Unię zaufaniem, nadal demonstrują swoje do niej przywiązanie, nadal jest ona dla nich punktem odniesienia. I nie chodzi tylko o osoby zafiksowane na unijnych dotacjach i dopłatach. Wielu Polaków po prostu uznaje nadrzędność politycznych struktur unijnych nad polskimi. Nie ceni własnego państwa na tyle, by im przeszkadzał fakt, że coraz więcej decyzji o podstawowym znaczeniu podejmowanych jest przez instancje zewnętrzne.
Czytaj więcej
Koniec ochrony dla części Ukraińców. Polska poparła propozycję UE
04.06.2026 15:53

Komentarzy: 0
Polska zgodziła się na propozycję Komisji Europejskiej zakładającą wyłączenie części obywateli Ukrainy z unijnego systemu ochrony tymczasowej. Chodzi m.in. o osoby w wieku poborowym oraz tych Ukraińców, którzy opuścili swój kraj nielegalnie. Stanowisko Warszawy przedstawił w Luksemburgu wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk.
Czytaj więcej
Komisja Europejska pozywa Polskę. Grożą nam gigantyczne kary
04.06.2026 14:41

Komentarzy: 0
Komisja Europejska pozwała Polskę do TSUE za brak wdrożenia dyrektywy klimatycznej dotyczącej lotnictwa. Nasz kraj może zapłacić wysokie kary – informuje w czwartek RMF FM.
Czytaj więcej
Beata Szydło: Zagrożone jest milion miejsc pracy. Komisja Europejska ciągnie Unię na dno
03.06.2026 17:23

Komentarzy: 0
Rosnące koszty energii i przyszłość europejskiej gospodarki w kontekście reform związanych z Zielonym Ładem ponownie znalazły się w centrum politycznej debaty. Była premier Beata Szydło opublikowała mocny wpis, w którym ostrzega przed skutkami unijnej polityki klimatycznej. Europoseł powołała się na dane Komisji Europejskiej i przekonuje, że w najbliższych latach zagrożonych może być ponad milion miejsc pracy w całej Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
KE zaaprobowała kontrole na niektórych granicach w obrębie strefy Schengen
02.06.2026 18:43
