Stanisław Januszewski: Trójpodziały i trybunały, żeby ludzie nie wiedziały, gdzie pieniądze się podziały

Sędziowie sami się rządzili, wybierali, awansowali, nagradzali, karali (a raczej uniewinniali) i bezczelnie promowali ten stan rzeczy jako niezawisłość i niezależność.
Moją cierpliwość w kwestii egzaltowanych lamentów nad praworządnością wyczerpały ostatnie brednie totalnych, więc spieszę dać odpór. Otóż konstytucja jawi się totalnym niby jakiś skarb w srebrnym jeziorze, zaś Trybunał Konstytucyjny jako Arka Przymierza zgoła. Ten magiczny stosunek - a chodzi o ludzkie prawo przecież - mógłby zdumiewać u starych, cynicznych krętaczy w rodzaju Tuska i Schetyny, gdybyśmy nie wiedzieli, że mamy do czynienia ze starymi, cynicznymi krętaczami.
Jest bowiem takie porzekadło, które mówi, iż żadna cnota nie jest dobrem samym w sobie. Wszystko zależy, jakiemu celowi służy, więc nie ma co wielbić konstytucji dla konstytucji, bo można się na tym zdrowo przejechać.
Dobrym przykładem jest tutaj TK, który komuniści ustanowili w marcu 1982 roku (tak - jeszcze w stanie wojennym!) na odczepne i dla zmylenia przeciwnika. I taki jest właśnie rodowód TK - reżimowo-komunistyczny i tego nie da się ukryć, mimo wysiłków totalnych, którzy jakoś nie kwapią się wspominać szemranych poczatków tej instytucji. Tym bardziej nie kwapią się przyznać, że od zarania Trybunał jest upolityczniony do szpiku kości i do ostatniej kropli krwi sędziów, którzy są wybierani przez polityków.
TK zawsze służył politykom, po to został powołany przez generała Jaruzelskiego, aby miał na podorędziu bat na przeciwników, gdy jego obwiesie coś spaprają w Sejmie lub rządzie. Sędziowie TK wybierani są dzisiaj tak samo przez polityków parlamentarnych, jak przez całą historię tej instytucji. Zatem twierdzenie, że PiS upolitycznił TK jest fałszywe niczym uśmiech Donalda Tuska na konferencji prasowej.
Warto przy tej okazji wspomnieć moment, gdy rządowi Tuska ukazało się dno w państwowej kasie. Wtedy pan premier zadzwonił do pana prezesa Rzeplińskiego, żeby przypomnieć, skąd mu nogi wyrastają (to PO rekomendowało Rzeplińskiego do TK). Pan Rzepliński sobie przypomniał, a jakże, więc natychmiast TK wydał orzeczenie, że składki zgromadzone przez obywateli na kontach OFE to są środki publiczne, a nie prywatne. No i rząd Tuska zachachmęcił sto kilkadziesiąt miliardów. Wtedy totalni nie afiszowali się jakoś ze swoim umiłowaniem praworządności.
Jeśli panie Holland i Szczepkowska ronią łzy nad rzekomą likwidacją trójpodziału władzy, to są łzy krokodylowej proweniencji. Trójpodział bowiem nie jest po to, żeby artyści mieli o czym gaworzyć w telewizji. Trójpodział ma zapewnić równowagę poszczególnych władz. Tej równowagi nie ma, gdy jeden z segmentów władzy jest nadzwyczajną kastą stojącą ponad prawem. A tak było do tej pory z sądownictwem. Sędziowie sami się rządzili, wybierali, awansowali, nagradzali, karali (a raczej uniewinniali) i bezczelnie promowali ten stan rzeczy jako niezawisłość i niezależność.
Jeśli panie Holland i Szczepkowska dotychczas tego nie zauważyły, to znaczy, że są ignorantkami. Jeśli wiedziały, a nie powiedziały, to są manipulantkami. A jeśli nie wiedziały i nie mówiły, to teraz marnują okazję, żeby siedzieć cicho. Najdelikatniej mówiąc.
Jest bowiem takie porzekadło, które mówi, iż żadna cnota nie jest dobrem samym w sobie. Wszystko zależy, jakiemu celowi służy, więc nie ma co wielbić konstytucji dla konstytucji, bo można się na tym zdrowo przejechać.
Dobrym przykładem jest tutaj TK, który komuniści ustanowili w marcu 1982 roku (tak - jeszcze w stanie wojennym!) na odczepne i dla zmylenia przeciwnika. I taki jest właśnie rodowód TK - reżimowo-komunistyczny i tego nie da się ukryć, mimo wysiłków totalnych, którzy jakoś nie kwapią się wspominać szemranych poczatków tej instytucji. Tym bardziej nie kwapią się przyznać, że od zarania Trybunał jest upolityczniony do szpiku kości i do ostatniej kropli krwi sędziów, którzy są wybierani przez polityków.
TK zawsze służył politykom, po to został powołany przez generała Jaruzelskiego, aby miał na podorędziu bat na przeciwników, gdy jego obwiesie coś spaprają w Sejmie lub rządzie. Sędziowie TK wybierani są dzisiaj tak samo przez polityków parlamentarnych, jak przez całą historię tej instytucji. Zatem twierdzenie, że PiS upolitycznił TK jest fałszywe niczym uśmiech Donalda Tuska na konferencji prasowej.
Warto przy tej okazji wspomnieć moment, gdy rządowi Tuska ukazało się dno w państwowej kasie. Wtedy pan premier zadzwonił do pana prezesa Rzeplińskiego, żeby przypomnieć, skąd mu nogi wyrastają (to PO rekomendowało Rzeplińskiego do TK). Pan Rzepliński sobie przypomniał, a jakże, więc natychmiast TK wydał orzeczenie, że składki zgromadzone przez obywateli na kontach OFE to są środki publiczne, a nie prywatne. No i rząd Tuska zachachmęcił sto kilkadziesiąt miliardów. Wtedy totalni nie afiszowali się jakoś ze swoim umiłowaniem praworządności.
Jeśli panie Holland i Szczepkowska ronią łzy nad rzekomą likwidacją trójpodziału władzy, to są łzy krokodylowej proweniencji. Trójpodział bowiem nie jest po to, żeby artyści mieli o czym gaworzyć w telewizji. Trójpodział ma zapewnić równowagę poszczególnych władz. Tej równowagi nie ma, gdy jeden z segmentów władzy jest nadzwyczajną kastą stojącą ponad prawem. A tak było do tej pory z sądownictwem. Sędziowie sami się rządzili, wybierali, awansowali, nagradzali, karali (a raczej uniewinniali) i bezczelnie promowali ten stan rzeczy jako niezawisłość i niezależność.
Jeśli panie Holland i Szczepkowska dotychczas tego nie zauważyły, to znaczy, że są ignorantkami. Jeśli wiedziały, a nie powiedziały, to są manipulantkami. A jeśli nie wiedziały i nie mówiły, to teraz marnują okazję, żeby siedzieć cicho. Najdelikatniej mówiąc.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 02.01.2018 19:51
Komentarze
Kosiniak-Kamysz chce wpisania członkostwa w UE do Konstytucji
03.05.2026 15:23

Komentarzy: 0
Minister obrony narodowej i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz domaga się wpisania członkostwa Polski w Unii Europejskiej do polskiej ustawy zasadniczej.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji
03.05.2026 12:33
Tusk atakuje Nawrockiego. W tle Konstytucja
03.05.2026 11:12

Komentarzy: 0
„Pan prezydent dobrze wie, że ani dziś, ani jutro, ani pojutrze większości konstytucyjnej na rzecz jego pomysłów nie będzie, więc tak naprawdę raczej chodzi o polityczną grę” - powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej przed lotem do Armenii.
Czytaj więcej
3 maja prezydent Karol Nawrocki powoła Radę ds. nowej Konstytucji
01.05.2026 10:27

Komentarzy: 0
W Święto Narodowe Trzeciego Maja zostaną powołani pierwsi członkowie Rady ds. nowej Konstytucji przy Prezydencie RP - zapowiedział w piątek rano rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Wyjaśnił, że na przygotowanie projektu nowej ustawy zasadniczej gremium będzie miało czas do końca prezydentury Karola Nawrockiego.
Czytaj więcej
Ekspert: „ślubowania” sędziów TK w świetle prawa po prostu nie było
09.04.2026 16:25

Komentarzy: 0
Są momenty, w których państwo działa poważnie, a są też takie, w których władza próbuje udawać państwo. Ostatnie wydarzenie w Sejmie z udziałem Marszałka Sejmu, osób wybranych na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz notariusza należy niestety zaliczyć do tej drugiej kategorii.
Czytaj więcej
