Paweł Janowski: Krajowa Rada Składników i żur Grzegosława
29.11.2017 15:49

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Szedłem sobie ulicami pięknego polskiego miasta, takim spacerkiem sobie szedłem. I w końcu ni z tego, ni z owego trafiłem na Wiejską. A tam ludzie sobie leżeli, gdzie popadnie. O co chodzi? Gdy tak się zastanawiałem moje nozdrza stanęły dęba i zarżały ze zdumienia. Dziwny zapach wbił się we mnie i bezlitośnie buszował po pustym żołądku. Kiszki w trosce o żarcie broniły się zażarcie. Skręcały się z rozpaczy.
Czyżby to był on? Zapach żuru, dla przyjaciół żurku, powalał przechodniów jednego po drugim. I tak leżeli pokotem. Wziąłem dwa głębsze machy i kolana mi zmiękły. Ostatkiem sił doszedłem do ławki opodal i usiadłem. Leżący jednoczyli się przy pomocy żuru. Jego woń była wyczuwalna wszędzie.
Ileż ma siły ta zakwaszona zupa mączna? Debacie nad składem Krajowej Rady Składników towarzyszy woń żuru. Czy został przyrządzany na dobrym, sprawdzonym zakwasie z razowej mąki, czy na rasowej postkomunie? Czy został zabielony mlekiem w proszku, czy karierowiczami mającymi jeszcze mleko pod nosem i kredyty do spłacenia? Czy połączono z wywarem z kości, niemieckich agentów, słabości i jarzyn, z dodatkiem suszonych wapniaków, sprawdzonych w czasie stanu wojennego? Może ugotowali z kiełbasą, wędzonym boczkiem, żeberkami? Tyle możliwości, tyle odcieni smaków.
Wtedy pojawił się on. Grzegosław wyszedł do zaczadzonych żurem i zamieszał wielką warzechą. Zatańczył wokół paleniska i przywołał duchy przeszłości. Zapach pokiszczakowy z nutą z jaruzelskiego betonu poszerzył zapach żuru. Dreszcz przeszył wszystkich zanurzonych.
Grzegosław zanucił donośnie: "To ostatni etap zamachu na żur. Zamach stanu już nie pełza, a zaczyna kroczyć, mimo tego, że leży!" i walnął warzechą w kocioł opozycji. Dla żyjących zbyt krótko, by znać słowo "warzecha" przypomnę, że to - kopyść, łyżka drewniana, warzęcha lub warząchiew. Proszę sobie wybrać ulubioną. Ja zostanę przy warzesze.
W rytm walenia warzechą w kocioł ludzie rozpoczęli tańce, opary żuru i absurdu unosiły się nad Wiejską. Ciekawe, że niektóre składniki żuru próbowały się wydostać, ale jak tylko jakieś jajo, plaster kiełbasy albo inny składnik wychylił się ponad żur, to od razu dostawał po łbie warzechą od Grzegosława. Miejsce składników żuru jest w żurze.
Tłumy leżąc śpiewały: "W naszych ręka władza dobra, w waszych rękach władza zła - ha, ha, ha - ha, ha, ha". Im więcej śpiewali, tym bardziej ekscytowali się, a im bardziej się ekscytowali, tym głębiej wierzyli w to, o czym śpiewali. "Władza musi wrócić do naszego plemienia. Nasze plemię jest najlepsze. Mamy najwięcej garniturów i ładnych samochodów. Nikt tak nie ma". Nucili nostalgicznie.
"Żur ma ogromne znaczenie dla polskiego krajobrazu kulinarnego" - potwierdził Grzegosław. Niezawisłość przepisów, niezależność kucharzy i kuchni regionalnych jest fundamentem bogactwa. Grzegosław z warzechą w prawicy stanął na straży żuru i jego bezcennych składników. Każdy kucharz o tym wie. A jeszcze bardziej wiedzą wszyscy, którzy znają z własnego doświadczenia składniki żuru niezawisłego, klarownego, swojego i na telefon. Bo tylko kiełbasy mogą wpuszczać nowe kiełbasy do żuru, a jaja wpuszczać nowe jaja. Bycie składnikiem żuru powinno być dziedziczne, niezbywalne i koniec. Tak orzekła Krajowa Rada Składników i koniec dyskusji. Dwa razy koniec.
Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika "Czas Solidarności"
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność"
Ileż ma siły ta zakwaszona zupa mączna? Debacie nad składem Krajowej Rady Składników towarzyszy woń żuru. Czy został przyrządzany na dobrym, sprawdzonym zakwasie z razowej mąki, czy na rasowej postkomunie? Czy został zabielony mlekiem w proszku, czy karierowiczami mającymi jeszcze mleko pod nosem i kredyty do spłacenia? Czy połączono z wywarem z kości, niemieckich agentów, słabości i jarzyn, z dodatkiem suszonych wapniaków, sprawdzonych w czasie stanu wojennego? Może ugotowali z kiełbasą, wędzonym boczkiem, żeberkami? Tyle możliwości, tyle odcieni smaków.
Wtedy pojawił się on. Grzegosław wyszedł do zaczadzonych żurem i zamieszał wielką warzechą. Zatańczył wokół paleniska i przywołał duchy przeszłości. Zapach pokiszczakowy z nutą z jaruzelskiego betonu poszerzył zapach żuru. Dreszcz przeszył wszystkich zanurzonych.
Grzegosław zanucił donośnie: "To ostatni etap zamachu na żur. Zamach stanu już nie pełza, a zaczyna kroczyć, mimo tego, że leży!" i walnął warzechą w kocioł opozycji. Dla żyjących zbyt krótko, by znać słowo "warzecha" przypomnę, że to - kopyść, łyżka drewniana, warzęcha lub warząchiew. Proszę sobie wybrać ulubioną. Ja zostanę przy warzesze.
W rytm walenia warzechą w kocioł ludzie rozpoczęli tańce, opary żuru i absurdu unosiły się nad Wiejską. Ciekawe, że niektóre składniki żuru próbowały się wydostać, ale jak tylko jakieś jajo, plaster kiełbasy albo inny składnik wychylił się ponad żur, to od razu dostawał po łbie warzechą od Grzegosława. Miejsce składników żuru jest w żurze.
Tłumy leżąc śpiewały: "W naszych ręka władza dobra, w waszych rękach władza zła - ha, ha, ha - ha, ha, ha". Im więcej śpiewali, tym bardziej ekscytowali się, a im bardziej się ekscytowali, tym głębiej wierzyli w to, o czym śpiewali. "Władza musi wrócić do naszego plemienia. Nasze plemię jest najlepsze. Mamy najwięcej garniturów i ładnych samochodów. Nikt tak nie ma". Nucili nostalgicznie.
"Żur ma ogromne znaczenie dla polskiego krajobrazu kulinarnego" - potwierdził Grzegosław. Niezawisłość przepisów, niezależność kucharzy i kuchni regionalnych jest fundamentem bogactwa. Grzegosław z warzechą w prawicy stanął na straży żuru i jego bezcennych składników. Każdy kucharz o tym wie. A jeszcze bardziej wiedzą wszyscy, którzy znają z własnego doświadczenia składniki żuru niezawisłego, klarownego, swojego i na telefon. Bo tylko kiełbasy mogą wpuszczać nowe kiełbasy do żuru, a jaja wpuszczać nowe jaja. Bycie składnikiem żuru powinno być dziedziczne, niezbywalne i koniec. Tak orzekła Krajowa Rada Składników i koniec dyskusji. Dwa razy koniec.
Dr Paweł Janowski
Redaktor naczelny miesięcznika "Czas Solidarności"
Felieton ukazał się w najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność"

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.11.2017 15:49
Przewodnicząca KRS: SAFE budzi poważne wątpliwości konstytucyjne
14.02.2026 09:30
Ekspert: Tzw. "szablon praworządności" Iustiii nie ma nic wspólnego z praworządnością
12.02.2026 12:09

Komentarzy: 0
Spór o "praworządność" wchodzi w nową fazę. Ekspert krytykuje proponowany przez „Iustitię” tzw. „szablon praworządności”, w związku z brakiem podstawy w obowiązującym prawie i w związku ze sprzecznością z konstytucyjną zasadą legalizmu. Chodzi o sposób wyłaniania sędziowskich członków KRS.
Czytaj więcej
Konstytucja kontra Iustitia. Ekspert ujawnia prawdziwy cel nacisków na prezydenta
09.02.2026 14:38

Komentarzy: 0
Stowarzyszenie Iustitia wzywa prezydenta do podpisania ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, mimo że – jak wskazuje ekspert – narusza ona wprost Konstytucję RP. Zdaniem prawnika prawdziwym celem nie jest obrona praworządności, lecz wyeliminowanie części sędziów i przejęcie kontroli nad KRS.
Czytaj więcej
Iustitia pozwala swoim sędziom startować do KRS. Dagmara Pawełczyk-Woicka: Zero zaskoczenia
07.02.2026 18:01
Bogucki do Żurka: "Pana ustawa jest właściwie plagiatem"
05.02.2026 14:29

Komentarzy: 0
„Panie Ministrze Waldemarze Żurku, Pana ustawa jest właściwie plagiatem rozwiązań przygotowanych przez pana poprzednika” – napisał na platformie X szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, komentując wpis Waldemara Żurka, który usiłował rozliczać Karola Nawrockiego.
Czytaj więcej

