Jerzy Bukowski: Władza zdruzgotała opozycję
15.04.2018 16:35

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Określająca się na wyrost mianem zjednoczonej opozycja nie potrafiła wykorzystać chwilowej zadyszki rządu i jego politycznego zaplecza.
Rzadko się zdarza, aby w jednym dniu dochodziło do spektakularnego starcia władzy z opozycją. Wszyscy zadają sobie wtedy pytanie, kogo można ogłosić zwycięzcą.
Nie wiadomo, ile z programowych obietnic zaprezentowanych podczas sobotniej konwencji Zjednoczonej Prawicy uda się jej politykom zrealizować, ale trzeba przyznać, że są one równie imponujące rozmachem jak konkretne: 300 złotych na wyprawkę dla każdego dziecka do 18. roku życia, obniżka składki CIT z 15 do 9 procent i składki ZUS dla małych firm, opodatkowanie wielkopowierzchniowych galerii handlowych, znaczne wsparcie dla seniorów, 5 miliardów złotych na budowę dróg lokalnych, darmowe leki dla kobiet w ciąży, bezpłatne urlopy wychowawcze i inne udogodnienia dla rodzin, zabezpieczenia emerytalne dla matek co najmniej czworga dzieci, wybudowanie stu tysięcy mieszkań.
W kontekście tych zapowiedzi odbywająca się równolegle mazowiecka konwencja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej była żenującym pokazem niemocy dwóch partii, które potrafią wyłącznie narzekać, a ich jedynym programem oraz spajającym je elementem jest bierna krytyka obozu rządzącego przejawiająca się w uporczywie i do znudzenia powtarzanym haśle: za wszelką cenę odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy.
Z jednej strony ambitny program ogłoszony z werwą i na dużym luzie przez premiera Mateusza Morawieckiego, z drugiej żałosne popiskiwania Grzegorza Schetyny oraz Katarzyny Lubnauer. A dzieje się to w czasie, w którym - jak zgodnie podkreślają wszyscy obserwatorzy polskiej sceny politycznej - PiS i jego sojusznicy przeżywają trudne momenty, co przejawia się w obniżeniu ich sondażowych notowań.
W tak korzystnej dla PO i Nowoczesnej sytuacji liderów obu partii nie stać na nic więcej poza rytualnym kwękaniem oraz bezsensownym zaklinaniem rzeczywistości opartymi na totalnej krytyce, a nie na przedstawieniu pozytywnego programu, nawet jeżeli miałby on być tylko spisem pobożnych życzeń. Opozycji wolno przecież snuć najbardziej fantastyczne plany, bo nie jest rozliczana za ich realizację, podczas gdy władza musi uważać na to, co obiecuje, ponieważ społeczeństwo szybko powie jej: "sprawdzam".
Określająca się na wyrost mianem zjednoczonej opozycja nie potrafiła wykorzystać chwilowej zadyszki rządu i jego politycznego zaplecza przegrywając z kretesem sobotnie starcie na konwencje.
Nie wiadomo, ile z programowych obietnic zaprezentowanych podczas sobotniej konwencji Zjednoczonej Prawicy uda się jej politykom zrealizować, ale trzeba przyznać, że są one równie imponujące rozmachem jak konkretne: 300 złotych na wyprawkę dla każdego dziecka do 18. roku życia, obniżka składki CIT z 15 do 9 procent i składki ZUS dla małych firm, opodatkowanie wielkopowierzchniowych galerii handlowych, znaczne wsparcie dla seniorów, 5 miliardów złotych na budowę dróg lokalnych, darmowe leki dla kobiet w ciąży, bezpłatne urlopy wychowawcze i inne udogodnienia dla rodzin, zabezpieczenia emerytalne dla matek co najmniej czworga dzieci, wybudowanie stu tysięcy mieszkań.
W kontekście tych zapowiedzi odbywająca się równolegle mazowiecka konwencja Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej była żenującym pokazem niemocy dwóch partii, które potrafią wyłącznie narzekać, a ich jedynym programem oraz spajającym je elementem jest bierna krytyka obozu rządzącego przejawiająca się w uporczywie i do znudzenia powtarzanym haśle: za wszelką cenę odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy.
Z jednej strony ambitny program ogłoszony z werwą i na dużym luzie przez premiera Mateusza Morawieckiego, z drugiej żałosne popiskiwania Grzegorza Schetyny oraz Katarzyny Lubnauer. A dzieje się to w czasie, w którym - jak zgodnie podkreślają wszyscy obserwatorzy polskiej sceny politycznej - PiS i jego sojusznicy przeżywają trudne momenty, co przejawia się w obniżeniu ich sondażowych notowań.
W tak korzystnej dla PO i Nowoczesnej sytuacji liderów obu partii nie stać na nic więcej poza rytualnym kwękaniem oraz bezsensownym zaklinaniem rzeczywistości opartymi na totalnej krytyce, a nie na przedstawieniu pozytywnego programu, nawet jeżeli miałby on być tylko spisem pobożnych życzeń. Opozycji wolno przecież snuć najbardziej fantastyczne plany, bo nie jest rozliczana za ich realizację, podczas gdy władza musi uważać na to, co obiecuje, ponieważ społeczeństwo szybko powie jej: "sprawdzam".
Określająca się na wyrost mianem zjednoczonej opozycja nie potrafiła wykorzystać chwilowej zadyszki rządu i jego politycznego zaplecza przegrywając z kretesem sobotnie starcie na konwencje.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.04.2018 16:35
Dziś spotkanie liderów koalicji. O czym będą rozmawiać?
11.02.2026 11:28

Komentarzy: 0
W środę wieczorem odbędzie się spotkanie liderów koalicji rządzącej – poinformował PAP szef klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz. Gdy są ważne tematy do omówienia, to liderzy się spotykają, a dzisiaj dużo się dzieje w temacie bezpieczeństwa – powiedział PAP Jakub Stefaniak z KPRM.
Czytaj więcej
Rząd grzeje temat. Będą dwa zespoły ds. Epsteina?
06.02.2026 08:25

Komentarzy: 0
Rząd Donalda Tuska niespodziewanie wraca do głośnej afery Jeffreya Epsteina. W prokuraturze decyzja o powołaniu specjalnego zespołu wywołała zaskoczenie, a politycy koalicji rządzącej nie ukrywają, że w tle mogą być motywy czysto polityczne.
Czytaj więcej
Pracownicy nie dostają pensji, ale mają zapłacić podatek. Łódzka Solidarność apeluje do rządu o interwencję
03.02.2026 07:57

Komentarzy: 0
Związkowcy z Regionu Ziemi Łódzkiej NSZZ "Solidarność" wezwali polski rząd, aby pomógł pracownikom łódzkiego zakładu Aquinos Bedding Poland. Pracodawca od ponad pół roku nie wypłaca pensji załodze, a skarbówka domaga się od pracowników rozliczenia z podatku PIT.
Czytaj więcej
Polacy ocenili rząd Tuska. Jest sondaż
23.01.2026 14:53
Cezary Krysztopa: Śmieszy panika z powodu kilku stopni mrozu zimą
18.01.2026 20:33

Komentarzy: 0
Przyszły mrozy. „Pani kierowniczko, ja to wszystko rozumie, ja rozumie, że wam jest zimno, ale jak zima, to musi być zimno, tak? Pani kierowniczko, takie jest odwieczne prawo natury” – chciałoby się zacytować pracownika kotłowni z ikonicznego filmu „Miś”. Z drugiej strony trochę strach, bo to, co było „odwiecznym prawem natury” w czasach komun, dziś wywołuje palpitację i „czynników rządowych”, i „czynników ideologicznych”.
Czytaj więcej
