Jacek Jarceki: Bałwanienie autorytetu, czyli incydenty

To tak jak z obroną dobrego imienia Lecha Wałęsy. Im zacieklejsza, tym broniony głębiej siedzi w bagnie. Nie rozpatruję tego w kategoriach dobra i zła. Opisuję ponuro-komiczne symptomy. Nie pomoże ani przesławna lewatywa, ani zawijanie w mokre prześcieradło, a reszta...
Jarosław Haszek nie żyje. To wstrząsająca informacja, o ile weźmie się pod uwagę, że codziennie dzieje się coś, co wymagałoby komentarza, równie martwego pana Józefa Szwejka. Bez odpowiedniej, opartej na życiowym przykładzie dygresji, wobec nawały dziwnych, komicznych w swej ponurości wydarzeń, staję prawie bezradny. Nie jestem pewien, czy nawet ta czeska para dałaby radę, ponieważ zdarzenia godne komentarza, same w sobie już mają wszystkie cechy opowiastek Szwejka. Na boku zauważę, przy okazji, że nieodparty dla mnie komizm dzieła czeskiego lewaka, polega na tym, że w całej niedokończonej powieści, nie ma ani jednego śmiesznego wydarzenia. Jest śmierć, poniżenie, głupota, strach, przebiegłość i skrajny brak szacunku, czyli zupełnie jak u nas.
U Haszka występuje sędzia, który oszalał i w cywilnym procesie o obrazę, polegającą na nazwaniu katechety czarną bestią, skazuje na śmierć ojca, spoliczkowanego przez tegoż nauczyciela religii ucznia i wszyscy baranieją, słysząc wyrok do tego stopnia, że woźny popycha podsądnego, żeby powiesić go na trzepaku. Ale w powieści, autorów takich ekscesów odwozi się jednak "w plecionce". U nas sędziego łapią na sklepowej kradzieży, a "plecionka" nie nadjeżdża.
Szwejk wychwala współczesny mu system penitencjarny, który karmi i odziewa więźnia, nie stawiając go przed trudnym dylematem czy nazajutrz chce być spalony na stosie, czy może poćwiartowany? Jak nasz dzielny wojak znalazłby sędziego Tuleję z jego najnowszym wyczynowym wyrokiem? Poczułby się głupio? Miałby się za oszukanego przez czas i historię?
Ktoś powie, że czepiam się sędziów, ale na Boga, czy ja każę im się aż tak wygłupiać? Czy ja podpuściłem panią prezes Sądu Najwyższego, by stworzyła kuriozalną opinię na temat tajności służbowych wydatków pracowników tej najwyższej instytucji? To tylko sprawki z ostatnich dni...A przepraszam, zapomniałem w tym natłoku o uwolnieniu za kaucją przebiegłego, brodatego wnuczka, a to jest historyjka żywcem i w całości wzięta z narracyjnych zasobów Szwejka. Tym bardziej, że obok wymiaru sprawiedliwości, w roli głównej mamy Cygana, a nawiasem mówiąc, Haszek jako starodawny lewak wielokrotnie na kartach swej powieści objawia się jako rasista i antysemita. Oczywiście wedle dzisiejszych kryteriów.
Wszystkie przywołane przeze mnie wydarzenia są, patrząc obiektywnie, zgoła nie śmieszne, a można napisać nawet, że wręcz przeciwnie. Tyle że mnie śmieszą, ale mnie przecież śmieszy opis agonalnych drgawek starego cesarsko-królewskiego porządku. Nie ma we mnie krzty obywatelskiego oburzenia na tak żałosny upadek autorytetu podstawowych dla funkcjonowania państwa instytucji. Widać, że to co mieliśmy za niewzruszony porządek społeczny jest nie warte, albo warte, funta kłaków. A i dzisiaj nastał nowy dzień, otwierający pole do popisu rozmaitym, nie wiedzieć jakim cudem wyforowanych na piedestały cymbałów. I jestem dziwnie pewny, że okazja ta nie zostanie zmarnowana.
To historyjki, opowiastki, dygresje o naszej współczesności. Drobiazgi? Incydenty? Ustrój się wali, mili moi, a upadku nie poprzedza pycha, która już była, ale śmieszność. Tak, tak, doszliśmy do fazy śmieszności. Nie da się bowiem zadekretować szacunku, a od pewnego momentu, przyzwolenie na głupotę i podłość, można zagwarantować tylko przy pomocy nagiej przemocy. Na nic wycie mediów, na nic mnożenie oskarżeń, podwójne i potrójne gardy standardów. Co zaczyna padać, padnie, bo grawitacji nie da się znieść nawet przy pomocy chóralnie wyśpiewywanych zaklęć ważnych redaktorów i celebrytów całego wszechświata, ponieważ im donośniej brzmią, tym boleśniejsze ich codzienne upadki.
To tak jak z obroną dobrego imienia Lecha Wałęsy. Im zacieklejsza, tym broniony głębiej siedzi w bagnie. Nie rozpatruję tego w kategoriach dobra i zła. Opisuję ponuro-komiczne symptomy. Nie pomoże ani przesławna lewatywa, ani zawijanie w mokre prześcieradło, a reszta...
Reszta jest bałwanieniem do kwadratu.
U Haszka występuje sędzia, który oszalał i w cywilnym procesie o obrazę, polegającą na nazwaniu katechety czarną bestią, skazuje na śmierć ojca, spoliczkowanego przez tegoż nauczyciela religii ucznia i wszyscy baranieją, słysząc wyrok do tego stopnia, że woźny popycha podsądnego, żeby powiesić go na trzepaku. Ale w powieści, autorów takich ekscesów odwozi się jednak "w plecionce". U nas sędziego łapią na sklepowej kradzieży, a "plecionka" nie nadjeżdża.
Szwejk wychwala współczesny mu system penitencjarny, który karmi i odziewa więźnia, nie stawiając go przed trudnym dylematem czy nazajutrz chce być spalony na stosie, czy może poćwiartowany? Jak nasz dzielny wojak znalazłby sędziego Tuleję z jego najnowszym wyczynowym wyrokiem? Poczułby się głupio? Miałby się za oszukanego przez czas i historię?
Ktoś powie, że czepiam się sędziów, ale na Boga, czy ja każę im się aż tak wygłupiać? Czy ja podpuściłem panią prezes Sądu Najwyższego, by stworzyła kuriozalną opinię na temat tajności służbowych wydatków pracowników tej najwyższej instytucji? To tylko sprawki z ostatnich dni...A przepraszam, zapomniałem w tym natłoku o uwolnieniu za kaucją przebiegłego, brodatego wnuczka, a to jest historyjka żywcem i w całości wzięta z narracyjnych zasobów Szwejka. Tym bardziej, że obok wymiaru sprawiedliwości, w roli głównej mamy Cygana, a nawiasem mówiąc, Haszek jako starodawny lewak wielokrotnie na kartach swej powieści objawia się jako rasista i antysemita. Oczywiście wedle dzisiejszych kryteriów.
Wszystkie przywołane przeze mnie wydarzenia są, patrząc obiektywnie, zgoła nie śmieszne, a można napisać nawet, że wręcz przeciwnie. Tyle że mnie śmieszą, ale mnie przecież śmieszy opis agonalnych drgawek starego cesarsko-królewskiego porządku. Nie ma we mnie krzty obywatelskiego oburzenia na tak żałosny upadek autorytetu podstawowych dla funkcjonowania państwa instytucji. Widać, że to co mieliśmy za niewzruszony porządek społeczny jest nie warte, albo warte, funta kłaków. A i dzisiaj nastał nowy dzień, otwierający pole do popisu rozmaitym, nie wiedzieć jakim cudem wyforowanych na piedestały cymbałów. I jestem dziwnie pewny, że okazja ta nie zostanie zmarnowana.
To historyjki, opowiastki, dygresje o naszej współczesności. Drobiazgi? Incydenty? Ustrój się wali, mili moi, a upadku nie poprzedza pycha, która już była, ale śmieszność. Tak, tak, doszliśmy do fazy śmieszności. Nie da się bowiem zadekretować szacunku, a od pewnego momentu, przyzwolenie na głupotę i podłość, można zagwarantować tylko przy pomocy nagiej przemocy. Na nic wycie mediów, na nic mnożenie oskarżeń, podwójne i potrójne gardy standardów. Co zaczyna padać, padnie, bo grawitacji nie da się znieść nawet przy pomocy chóralnie wyśpiewywanych zaklęć ważnych redaktorów i celebrytów całego wszechświata, ponieważ im donośniej brzmią, tym boleśniejsze ich codzienne upadki.
To tak jak z obroną dobrego imienia Lecha Wałęsy. Im zacieklejsza, tym broniony głębiej siedzi w bagnie. Nie rozpatruję tego w kategoriach dobra i zła. Opisuję ponuro-komiczne symptomy. Nie pomoże ani przesławna lewatywa, ani zawijanie w mokre prześcieradło, a reszta...
Reszta jest bałwanieniem do kwadratu.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 09.02.2017 10:15
Komentarze
„Wkrótce polskie szkoły będą nasze”. Ukraińskie centrum reaguje
29.10.2026 18:55

Komentarzy: 0
W internecie pojawiły się nagrania przedstawiające rzekome wypowiedzi ukraińskich samorządowców dotyczące Polski i Polaków. Padają w nich m.in. sugestie przejęcia polskich szkół oraz groźby sabotażu wobec służby zdrowia. Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji twierdzi jednak, że wpisy zostały sfabrykowane, a sposób przygotowania materiałów wskazuje na podobieństwa do wcześniej wykrywanych rosyjskich operacji informacyjnych.
Czytaj więcej
Śnieg nadciąga nad Polskę. Prognozy wskazują konkretne regiony
29.10.2026 17:47

Komentarzy: 0
Pogoda w Polsce szykuje sporą niespodziankę. Choć do kalendarzowej zimy pozostało jeszcze sporo czasu, najnowsze prognozy wskazują, że już w pierwszych dniach listopada możemy zobaczyć pierwsze oznaki zimowej aury. Synoptycy nie wykluczają scenariusza, który może zaskoczyć mieszkańców wielu regionów kraju.
Czytaj więcej
Niemcy nie planują dodać polskiego napisu na pomniku w Dachau. Powołują się na... ochronę zabytków
28.10.2026 19:10

Komentarzy: 0
Polacy stanowili największą grupę narodowościową więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Dachau. Mimo to na znajdującym się tam Pomniku Narodów wciąż brakuje napisu „Nigdy więcej” w języku polskim. Jak ustaliła redakcja niemieckiej rozgłośni Deutsche Welle, jego dodanie do istniejącego monumentu jest obecnie mało prawdopodobne. Niemieckie instytucje powołują się na... ochronę zabytków.
Czytaj więcej
Jabłoński ostrzega przed koalicją z Braunem. „Prosta droga do szybkiego powrotu Tuska”
28.10.2026 15:21

Komentarzy: 0
Ewentualna koalicja prawicy z Grzegorzem Braunem może paradoksalnie pomóc Donaldowi Tuskowi utrzymać władzę na kolejne lata – ostrzegł Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus w Radiu Wnet. Jego zdaniem taki rząd szybko by upadł, otwierając premierowi szansę na polityczny powrót. Poseł przekonywał, że prawica potrzebuje nie tylko zwycięstwa wyborczego, lecz przede wszystkim spójnego programu i stabilnej większości zdolnej do skutecznego rządzenia.
Czytaj więcej
Emerytura dla cudzoziemców w Polsce po jednym dniu pracy. Pilny komunikat ZUS
28.10.2026 14:00

Komentarzy: 0
Czy cudzoziemiec może przepracować w Polsce zaledwie jeden dzień, odprowadzić jedną składkę i otrzymać polską emeryturę? Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznaje, że w określonych okolicznościach jest to możliwe. Nie oznacza to jednak, że taka osoba automatycznie dostanie emeryturę minimalną. W najnowszym materiale ZUS wyjaśnia zasady przyznawania świadczeń międzynarodowych i wskazuje na dodatkowe warunki, które muszą spełnić osoby przyjeżdżające do Polski z zagranicy.
Czytaj więcej
