Grzegorz "GrzechG" Gołębiewski: Wielka zgrywa Trzaskowskiego
12.06.2020 17:19

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Trzaskowski nie może nic konkretnego obiecywać, bo nic nie zrealizuje, nie taka jest jego rola, gdyby udało mu się pokonać prezydenta Andrzeja Dudę. Ma tylko i wyłącznie zapoczątkować odwrót od polityki wewnętrznej i międzynarodowej, jaką prowadzi PiS od pięciu lat.
Kampania Rafała Trzaskowskiego przypomina wielką zgrywę, choć z pewnością opozycji zależy na jego wygranej. Chwilami można odnieść wrażenie, że to co mówi kandydat Koalicji Obywatelskiej trzeba traktować z przymrużeniem oka. Likwidacja TVP INFO, wypalanie wszystkiego gorącym żelazem, co zrobił PiS, a już najzabawniejszy jest ogłoszony kilka dni temu program RT. Inwestycje za rogiem jak nic przypominają aplikację "Praca za rogiem". Można tu wcisnąć wszystko, żeby coś było za owym rogiem - może nowa lodziarnia, a może butik, a może mały zakład dziewiarski. Zwróćmy uwagę, że jest to bardzo ważny fundament programu kandydata największej partii opozycyjnej, w dużym, europejskim kraju. Jeśli dodać do tego 10 tysięcy złotych dla każdego gospodarstwa domowego, żeby coś tam sobie w nim "klimatycznie" usprawnić, mamy nie tyle nawet bełkot, tylko lekceważenie własnych wyborców.
Tak się bowiem składa, że program "Czyste powietrze", pod taką samą nazwą jakiej używa Rafał Trzaskowski, jest realizowany od dwóch lat przez rząd PMM, a kwota dotacji na wyminę "kopciucha" sięga nawet 50 tysięcy złotych. Trzaskowski nie może nic konkretnego obiecywać, bo nic nie zrealizuje, nie taka jest jego rola, gdyby udało mu się pokonać prezydenta Andrzeja Dudę. Ma tylko i wyłącznie zapoczątkować odwrót od polityki wewnętrznej i międzynarodowej, jaką prowadzi PiS od pięciu lat. Ma działać destrukcyjnie, blokować co się da, prowokować, szydzić i powtarzać to, co mówi już od dwóch lat: to rząd jest winien, wina rządu, rząd nic nie robi. Rafał Trzaskowski jest tylko "figurantem", który podoba się wyborcom opozycji, ma po prostu wygrać i na tym kończy się jego rola. Zresztą gołym okiem widać, że realne rządzenie, czymkolwiek, kompletnie go nie interesuje.
To co może się zdarzyć po ewentualnej przegranej Andrzeja Dudy, będzie wynikiem decyzji zapadających poza granicami kraju. Nie jest to żadna teoria spiskowa, trzeba jedynie przyjąć do wiadomości prosty fakt, że PO od wielu lat realizuje scenariusze wygodne dla Zachodu, a w nich nie ma absolutnie miejsca na silną i samodzielną w kreowaniu swojej polityki zagranicznej, Polskę. Liderzy Platformy (przynajmniej niektórzy), są głęboko przekonani o tym, że Polska pod parasolem Berlina i Brukseli to jedyny możliwy geopolityczny status Polski w Europie. Można to nazywać zdradą, ale takie są nasze polskie realia. Za taką wizją głosuje (świadomie lub nie) jedna trzecia wyborców. Na to oczywiście nakładają się ambicje zachodnich i rodzimych neomarksistów, którzy chcieliby "wyłączyć" państwa narodowe i utworzyć w ich miejsce nową totalitarną strukturę, posługując się oczywiście hasłami tolerancji, wolności i demokracji.
Już w "kampanii warszawskiej" Rafał Trzaskowski odgrywał rolę "wyautowanego luzaka", któremu zupełnie nie zależało na tym, co ma w niej robić: "ławeczka", "klejenie szyby" czy infantylne rozmowy z wyborcami. Niewiele się zmieniło. Aż chce się zapytać, czy wyciek informacji o castingu nie był celowy. "Mokrą robotą" zajmuje się zaplecze i szturmowcy pokroju Szczerby i Jońskiego. Głównym celem jest obrzydzenie pięciu lat rządów PiS i prezydentury Andrzeja Dudy. Na każdym kroku, w każdym aspekcie. Epidemia szaleje, rząd skorumpowany, Duda marionetka, świat się śmieje, Europa drży o Polskę, takie komunały powtarza się non stop, by zohydzić nawet ewidentne dokonania rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. By trafić z nimi do elektoratu, który jeszcze się waha na kogo zagłosować. A nad tą wielką dekonstrukcją polityczną, unosi się widmo mitycznej energii i nowej wspólnoty. Niech nie dziwi nikogo, że Konfederacja widzi w niej dla siebie miejsce. To wszystko jest bardzo logiczne i systemowe.
tylko dla Tysol.pl
Tak się bowiem składa, że program "Czyste powietrze", pod taką samą nazwą jakiej używa Rafał Trzaskowski, jest realizowany od dwóch lat przez rząd PMM, a kwota dotacji na wyminę "kopciucha" sięga nawet 50 tysięcy złotych. Trzaskowski nie może nic konkretnego obiecywać, bo nic nie zrealizuje, nie taka jest jego rola, gdyby udało mu się pokonać prezydenta Andrzeja Dudę. Ma tylko i wyłącznie zapoczątkować odwrót od polityki wewnętrznej i międzynarodowej, jaką prowadzi PiS od pięciu lat. Ma działać destrukcyjnie, blokować co się da, prowokować, szydzić i powtarzać to, co mówi już od dwóch lat: to rząd jest winien, wina rządu, rząd nic nie robi. Rafał Trzaskowski jest tylko "figurantem", który podoba się wyborcom opozycji, ma po prostu wygrać i na tym kończy się jego rola. Zresztą gołym okiem widać, że realne rządzenie, czymkolwiek, kompletnie go nie interesuje.
To co może się zdarzyć po ewentualnej przegranej Andrzeja Dudy, będzie wynikiem decyzji zapadających poza granicami kraju. Nie jest to żadna teoria spiskowa, trzeba jedynie przyjąć do wiadomości prosty fakt, że PO od wielu lat realizuje scenariusze wygodne dla Zachodu, a w nich nie ma absolutnie miejsca na silną i samodzielną w kreowaniu swojej polityki zagranicznej, Polskę. Liderzy Platformy (przynajmniej niektórzy), są głęboko przekonani o tym, że Polska pod parasolem Berlina i Brukseli to jedyny możliwy geopolityczny status Polski w Europie. Można to nazywać zdradą, ale takie są nasze polskie realia. Za taką wizją głosuje (świadomie lub nie) jedna trzecia wyborców. Na to oczywiście nakładają się ambicje zachodnich i rodzimych neomarksistów, którzy chcieliby "wyłączyć" państwa narodowe i utworzyć w ich miejsce nową totalitarną strukturę, posługując się oczywiście hasłami tolerancji, wolności i demokracji.
Już w "kampanii warszawskiej" Rafał Trzaskowski odgrywał rolę "wyautowanego luzaka", któremu zupełnie nie zależało na tym, co ma w niej robić: "ławeczka", "klejenie szyby" czy infantylne rozmowy z wyborcami. Niewiele się zmieniło. Aż chce się zapytać, czy wyciek informacji o castingu nie był celowy. "Mokrą robotą" zajmuje się zaplecze i szturmowcy pokroju Szczerby i Jońskiego. Głównym celem jest obrzydzenie pięciu lat rządów PiS i prezydentury Andrzeja Dudy. Na każdym kroku, w każdym aspekcie. Epidemia szaleje, rząd skorumpowany, Duda marionetka, świat się śmieje, Europa drży o Polskę, takie komunały powtarza się non stop, by zohydzić nawet ewidentne dokonania rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. By trafić z nimi do elektoratu, który jeszcze się waha na kogo zagłosować. A nad tą wielką dekonstrukcją polityczną, unosi się widmo mitycznej energii i nowej wspólnoty. Niech nie dziwi nikogo, że Konfederacja widzi w niej dla siebie miejsce. To wszystko jest bardzo logiczne i systemowe.
tylko dla Tysol.pl


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.06.2020 17:19
Ważny polityk KO poinformował o odejściu z rządu
05.11.2025 09:46
TVP realizowała kampanię Trzaskowskiego za rażąco niskie kwoty? Ujawniono dokumenty
30.10.2025 11:11

Komentarzy: 0
Portal Niezależna.pl ujawnił dokumenty, z których wynika, że Telewizja Polska w likwidacji współpracowała z komitetem Rafała Trzaskowskiego podczas kampanii prezydenckiej. Jak podano, stacja udostępniała komitetowi materiały wideo za symboliczne kwoty – zaledwie 2 tysiące złotych netto za wydarzenie. Umowa miała obowiązywać przez całą kampanię, od lutego do końca maja 2025 roku.
Czytaj więcej
Trzaskowski jednak nie pójdzie w Marszu Niepodległości. Przypominamy, co mówił podczas kampanii prezydenckiej
29.10.2025 13:39

Komentarzy: 0
Tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich Rafał Trzaskowski zadeklarował, że weźmie udział w Marszu Niepodległości. Teraz jednak, w rozmowie z Polsat News, prezydent Warszawy przyznał, że nie zamierza iść w marszu 11 listopada. Zamiast tego zaprasza na koncert niepodległościowy.
Czytaj więcej
„Jeszcze nie skończyłam”. Kamala Harris zapowiada polityczny powrót
25.10.2025 19:48

Komentarzy: 0
Była wiceprezydent USA Kamala Harris powiedziała w sobotę w wywiadzie dla BBC, że rozważa ponowny start w wyborach prezydenckich w 2028 r. Obecnego prezydenta Donalda Trumpa, z którym przegrała wyścig o fotel w Białym Domu w ubiegłym roku, określiła mianem „tyrana”.
Czytaj więcej
Andrzej Gajcy: Tusk prowadzi Platformę ku utracie władzy
25.10.2025 10:00

Komentarzy: 0
W Platformie Obywatelskiej narasta niepokój przed zbliżającym się Kongresem Zjednoczeniowym i możliwą zmianą przywództwa. Zdaniem publicysty Andrzeja Gajcego, Donald Tusk traci autorytet w partii, a wewnętrzne napięcia i słabnące poparcie społeczne mogą przyspieszyć polityczne przetasowania w obozie władzy. W tle pojawia się nazwisko Radosława Sikorskiego jako potencjalnego następcy.
Czytaj więcej
