Szukaj
Konto

Andrzej Rzepliński obawia się, że po zakończeniu swojej kadencji może trafić do więzienia. Ma podstawy?

26.09.2016 13:07
M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Andrzej Rzepliński w wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" przewiduje, iż po zakończeniu swojej kadencji może nawet trafić do więzienia. - Nauczyłem się jednego, nie można powiedzieć, że coś się nie wydarzy - stwierdził Rzepliński.
Andrzej Rzepliński, którego kadencja na stanowisku prezesa TK kończy się 18 grudnia, na łamach Gazety Wyborczej wyraził zaniepokojenie faktem, iż rządzący nie są w stanie zaakceptować tak niezależnej instytucji, jaką jest Trybunał Konstytucyjny. Dodał też, że ma konkretne obawy o to, iż po zakończeniu swojej kadencji może nawet trafić do więzienia.

- Bo jeżeli można było próbować rozwalić sąd konstytucyjny tylko dlatego, że ktoś ma fobię, że nie jest w stanie - od zawsze - zaakceptować istnienia czegoś tak niezależnego i równorzędnego jak sąd konstytucyjny, to wszystko jest możliwe.

- zaznaczył Rzepliński.

Prezes TK wyznał też, że zdarza mu się dostawać groźby.

- Ostatnio dostałem maila - tak naprawdę to wiem, od kogo - że jak tylko przestanę być sędzią, to on się dobierze do moich córek. To są czysto ubeckie metody. Tak było do 1956 roku i w stanie wojennym

- powiedział na łamach "GW" i dodał, że nie boi się o życie:

- Oczywiście, że mogę dostać uderzenie od przodu czy od tyłu, ale się nie oglądam. Nie mam takiej potrzeby. To też jest funkcja tej funkcji, którą pełnię. Obojętne, czy zachowałbym się tak jak teraz, czy byłbym prezesem, który biega do szefa partii i ustala z nimi wyroki. Bo wtedy z tej drugiej strony mogłoby mi się dostać

- odpowiedział Rzepliński.

"Gazeta Wyborcza"
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.09.2016 13:07