Jerzy Bukowski: Kindersztuba głowy państwa

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wychowany w porządnym krakowskim domu obecny Prezydent RP słynie z tzw. kindersztuby, którą chętnie się dzisiaj wyśmiewa.
Czy jest coś nienaturalnego lub złego w tym, że człowiek młodszy - bez względu na pełnioną funkcję czy piastowane stanowisko - przejawia szacunek do starszego, zwłaszcza jeżeli ten drugi stanowi dla niego od szeregu lat wielki autorytet?
Taka relacja zachodzi między Andrzejem Dudą a Jarosławem Kaczyńskim. I nie ma żadnego znaczenia, że jeden z nich jest obecnie Prezydentem RP, a drugi liderem obozu rządzącego oraz - co chętnie podkreślają jego wrogowie polityczni - tylko szeregowym posłem. Układ między nimi oparty jest bowiem nie na ich aktualnych pozycjach w strukturze społecznej, ale na sporej różnicy wieku i głębokim przekonaniu Dudy, że warto słuchać Kaczyńskiego, który ma znacznie większe od niego polityczne doświadczenie.
Wychowany w porządnym krakowskim domu obecny Prezydent RP słynie z tzw. kindersztuby, którą chętnie się dzisiaj wyśmiewa, ale dla mądrych ludzi nadal znamionuje ona klasę człowieka umiejącego taktownie i kulturalnie dać dowód swojego poważania dla osób traktowanych przezeń jako mistrzowie w różnych dziedzinach.
Jeżeli mój wywód kogoś nie przekonał, to niech sobie przypomni, w jaki sposób zachował się nowy papież Jan Paweł II, kiedy podczas Mszy Świętej inaugurującej jego pontyfikat hołd składał mu - razem z innymi kardynałami - starszy od niego Prymas Polski Stefan Wyszyński. A przecież Kościół rzymskokatolicki jest instytucją, w której bardzo przestrzega się zasad związanych z hierarchią.
Taka relacja zachodzi między Andrzejem Dudą a Jarosławem Kaczyńskim. I nie ma żadnego znaczenia, że jeden z nich jest obecnie Prezydentem RP, a drugi liderem obozu rządzącego oraz - co chętnie podkreślają jego wrogowie polityczni - tylko szeregowym posłem. Układ między nimi oparty jest bowiem nie na ich aktualnych pozycjach w strukturze społecznej, ale na sporej różnicy wieku i głębokim przekonaniu Dudy, że warto słuchać Kaczyńskiego, który ma znacznie większe od niego polityczne doświadczenie.
Wychowany w porządnym krakowskim domu obecny Prezydent RP słynie z tzw. kindersztuby, którą chętnie się dzisiaj wyśmiewa, ale dla mądrych ludzi nadal znamionuje ona klasę człowieka umiejącego taktownie i kulturalnie dać dowód swojego poważania dla osób traktowanych przezeń jako mistrzowie w różnych dziedzinach.
Jeżeli mój wywód kogoś nie przekonał, to niech sobie przypomni, w jaki sposób zachował się nowy papież Jan Paweł II, kiedy podczas Mszy Świętej inaugurującej jego pontyfikat hołd składał mu - razem z innymi kardynałami - starszy od niego Prymas Polski Stefan Wyszyński. A przecież Kościół rzymskokatolicki jest instytucją, w której bardzo przestrzega się zasad związanych z hierarchią.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.05.2020 12:12
Komentarze
Jarosław Kaczyński w epoce fałszywej konieczności
15.04.2026 10:45

Komentarzy: 0
Przez kilkanaście miesięcy, na przełomie 1989 i 1990 roku, Jarosław Kaczyński był redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność” – pisma, które w samym środku transformacji mówiło coś odmiennego niż to, co ówczesne elity uważały za oczywiste. W redakcyjnych sporach i tekstach odrzucających język „konieczności” krystalizowała się wizja, która później powróci jako realna siła polityczna.
Czytaj więcej
Jak chrumka samiec dzika? Nagranie z prezesem PiS podbija sieć
14.04.2026 17:15
Prezes PiS zapytany o "ślubowanie" sędziów TK. Nie przebierał w słowach
09.04.2026 16:58
Pseudoślubowanie w Sejmie. Andrzej Duda zabrał głos
09.04.2026 15:26

Komentarzy: 0
W czwartek w Sejmie odbyło się pseudoślubowanie części nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. „Jeśli Prezydent RP nie jest osobiście obecny przy czynności, to twierdzenie, że czynność odbywa się «wobec Prezydenta RP» jest oczywiście nieprawdziwe” – komentuje całą sprawę były prezydent Andrzej Duda.
Czytaj więcej
Tusk ma problem. PiS z ogromną przewagą
06.04.2026 11:19


