Rosja rozszerzyła listę produktów objętych embargiem
14.09.2016 12:02

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Rząd Federacji Rosyjskiej rozszerzył listę produktów objętych embargiem. Nowym produktem jest sól w kilku odmianach, a jej głównym dostawcom do tej pory było ukraińskie przedsiębiorstwo Artemsol – podają rosyjskie media.
Decyzja w tej sprawie podpisana przez premiera Miedwiediewa wchodzi w życie od 1 listopada. Tamtejsze media informują, że embargo dotyczy soli kuchennej oraz jej roztworów wodnych zawierających m.in. substancje zapobiegające zbrylaniu się soli.
Sankcje dotyczące produktów żywnościowych obowiązują od 7 sierpnia 2014 roku i zostały przedłużone do końca 2017 roku. Obejmują import produktów z USA, Australii, Norwegii i Kanady. W sierpniu tego roku na liście państw znalazła się Ukraina, a wcześniej Albania, Czarnogóra, Islandia i Lichtenstein.
Rosyjskie embargo dotyczy m.in. mięsa oraz produktów mięsnych, ryb i przetworów rybnych, mleka i produktów mlecznych, owoców oraz warzyw. Teraz na liście znalazła się sól.
Według rosyjskiej Federalnej Służby Celnej w roku 2015 połowa (49,1 proc.) importu soli do Rosji przypadała na dostawców ukraińskich, na drugim miejscu znajdowała się Białoruś (36,7 proc.). Sól importowano także z Kazachstanu, Turcji, Holandii i Danii.
telewizjarepublika.pl
Sankcje dotyczące produktów żywnościowych obowiązują od 7 sierpnia 2014 roku i zostały przedłużone do końca 2017 roku. Obejmują import produktów z USA, Australii, Norwegii i Kanady. W sierpniu tego roku na liście państw znalazła się Ukraina, a wcześniej Albania, Czarnogóra, Islandia i Lichtenstein.
Rosyjskie embargo dotyczy m.in. mięsa oraz produktów mięsnych, ryb i przetworów rybnych, mleka i produktów mlecznych, owoców oraz warzyw. Teraz na liście znalazła się sól.
Według rosyjskiej Federalnej Służby Celnej w roku 2015 połowa (49,1 proc.) importu soli do Rosji przypadała na dostawców ukraińskich, na drugim miejscu znajdowała się Białoruś (36,7 proc.). Sól importowano także z Kazachstanu, Turcji, Holandii i Danii.
telewizjarepublika.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.09.2016 12:02
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
21.03.2026 14:48
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
20.03.2026 21:57
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże
20.03.2026 20:56

Komentarzy: 1
Propagandyści rewolucji kulturowej, chcąc skłonić niechętnych tej rewolucji do zaniechania oporu przeciw jej implementowaniu w Polsce, odwołują się często do argumentu pt. Rosja i nasza kompatybilność z Zachodem. Zachodnia Europa – mówią – będzie nas bronić w razie rosyjskiej agresji tylko, jeśli będziemy do niej podobni. Jeśli nasza tożsamość kulturowo-polityczna nie będzie się odróżniać niczym istotnym od ich tożsamości. Aborcja, woke’izm, ekologizm, imigracjonizm, przywileje dla gejów, walczący tranwestytyzm mają szczerze i na trwałe zagościć w naszych duszach i systemie prawnym. Bo to ma być rękojmią, że w razie czego nie zostaniemy sami. Natomiast nierealizowanie tej ideologii ma być gwarancją, że takich wsteczników Zachód uzna za obcych i bronić nie zechce.
Czytaj więcej
Rzeczniczka MSZ Rosji: "Wzywamy wszystkich do opamiętania"
18.03.2026 17:23
Media: Niepokojące maile do szkół w całej Polsce. Służby badają rosyjski trop
18.03.2026 14:37



