Jerzy Bukowski: Ulga po Schetynie, tęsknota za Tuskiem

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zmiana przewodniczącego Platformy Obywatelskiej raczej nie powstrzyma trwającego już od dosyć dawna procesu destrukcji tej wciąż jeszcze głównej partii opozycyjnej.
Zmiana przewodniczącego Platformy Obywatelskiej raczej nie powstrzyma trwającego już od dosyć dawna procesu destrukcji tej wciąż jeszcze głównej partii opozycyjnej.
Żaden z pretendentów do objęcia schedy po Grzegorzu Schetynie nie jest ani politykiem charyzmatycznym, ani sprawnym organizatorem, ani mistrzem zakulisowych gier. Wprawdzie urzędujący jeszcze lider PO też nie ma koniecznej każdemu przywódcy charyzmy, ale pozostałe z wymienionych w poprzednim zdaniu cech posiada w wysokim stopniu, co pozwalało mu skutecznie utrzymywać w ryzach podwładnych umiejętnie rozgrywając jednych przeciw drugim.
Ktokolwiek go zastąpi będzie od niego znacznie gorszy w obu tych ważnych dla sprawnego przewodzenia partii sprawach, z czego cieszyć mogą się nie tylko obecni rządzący, ale także politycy innych ugrupowań opozycyjnych.
Nie wolno też zapominać, że w odwodzie pozostaje Donald Tusk nadal cieszący się opinią męża opatrznościowego Platformy, który uratuje ją przed politycznym zmarginalizowaniem, jeżeli tylko uzna to za konieczne i będzie mu się chciało. A z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia, kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska bardzo słabo wypadnie w wyborach prezydenckich, co jest wielce prawdopodobne.
Żaden z pretendentów do objęcia schedy po Grzegorzu Schetynie nie jest ani politykiem charyzmatycznym, ani sprawnym organizatorem, ani mistrzem zakulisowych gier. Wprawdzie urzędujący jeszcze lider PO też nie ma koniecznej każdemu przywódcy charyzmy, ale pozostałe z wymienionych w poprzednim zdaniu cech posiada w wysokim stopniu, co pozwalało mu skutecznie utrzymywać w ryzach podwładnych umiejętnie rozgrywając jednych przeciw drugim.
Ktokolwiek go zastąpi będzie od niego znacznie gorszy w obu tych ważnych dla sprawnego przewodzenia partii sprawach, z czego cieszyć mogą się nie tylko obecni rządzący, ale także politycy innych ugrupowań opozycyjnych.
Nie wolno też zapominać, że w odwodzie pozostaje Donald Tusk nadal cieszący się opinią męża opatrznościowego Platformy, który uratuje ją przed politycznym zmarginalizowaniem, jeżeli tylko uzna to za konieczne i będzie mu się chciało. A z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia, kiedy Małgorzata Kidawa-Błońska bardzo słabo wypadnie w wyborach prezydenckich, co jest wielce prawdopodobne.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.01.2020 11:54
Komentarze
Awantura w Sejmie. Czarzasty wykluczył dwóch posłów PiS
17.04.2026 08:25
„Tego zdjęcia mieliście nie zobaczyć”. Kłopoty Tuska w kontekście afery pedofilskiej w Kłodzku?
15.04.2026 11:00
Zbigniew Ziobro z Budapesztu: "Nowotwór to straszna choroba, ale daje mi siłę"
14.04.2026 13:52

Komentarzy: 0
Ze stolicy Węgier padły mocne słowa o sytuacji w Polsce i stanie państwa. Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie tylko odniósł się do własnej walki z chorobą, ale też jasno zadeklarował gotowość do dalszej politycznej konfrontacji.
Czytaj więcej
Tusk dzwoni do Magyara po wyborach. Mówi o „sprzysiężeniu sił”
13.04.2026 05:20
Tusk celowo zadłuża Polskę, by oddać suwerenność
12.04.2026 08:15

Komentarzy: 1
Zadłużanie Polski na niespotykaną dotąd skalę jest – obok systemowego łamania prawa – symbolem rządów Donalda Tuska. Oczywistą konsekwencją tej obłędnej polityki jest utrata sterowności przez rząd, czyli w rzeczywistości coraz bardziej ograniczona suwerenność. To wydaje się dalekosiężnym celem obecnej ekipy.
Czytaj więcej


