Szukaj
Konto

Piotr Naimski o sporze z KE i Gazpromem: "Interesy Rosji, niemieckich firm i nasze będą się krzyżowały"

28.12.2016 15:33
Piotr Naimski o sporze z KE i Gazpromem: "Interesy Rosji, niemieckich firm i nasze będą się krzyżowały"
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Musimy starać się, by nasza argumentacja była jak najmocniejsza, a to sprowadza się w dużej mierze do prostego faktu, że decyzja KE zakłóca działanie trzeciego pakietu energetycznego\n— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Piotr Naimski, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.

wPolityce.pl: Panie ministrze, jak przyjął Pan decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zawieszeniu korzystnego dla Gazpromu rozstrzygnięcia Komisji Europejskiej? To pierwszy krok na długiej drodze do ewentualnego zwycięstwa polskiej strony czy pozorowane ruchy?

Piotr Naimski:
To rzeczywiście sytuacja dość korzystna, a z drugiej strony precedensowa. Decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawieszająca wykonanie rozstrzygnięcia Komisji Europejskiej stwarza przynajmniej w warstwie polityczno-psychologicznej pole do działania. Do 16 stycznia, a właściwie do 13 stycznia Trybunał poprosił strony, czyli KE i PGNiG, o odpowiedź na konkretne pytania, o uzupełnienie materiałów i dokumentów.

Będziemy mieli prowadzoną procedurę, a to oznacza pewną szansę dla Polski.

Jak duża to szansa?

Nie przesadzałbym w tym momencie z optymizmem, natomiast jest rzeczywiście tak, że decyzja Komisji Europejskiej będzie skrupulatnie prześwietlana. A przynajmniej taką mamy nadzieję.

Wiemy skądinąd, że ta decyzja już zaczęła być wprowadzana w życie po stronie niemieckiej. Gazprom już uzyskał zwiększenie dostępu do 80% przepustowości na gazociągu OPAL, co pozwoliło zacząć wykorzystywać Nord Stream 1 prawie w stu procentach. Jak na dłoni widać, czemu służy decyzja KE i jak to natychmiastowo jest wykorzystywane przez Gazprom.

Zawieszenie decyzji KE oznacza, że Rosjanie przestaną mieć zwiększony dostęp?

Teoretycznie tak powinno się stać.

A praktycznie? Rozumiem, że gdyby polskiej stronie udało się wygrać przed Trybunałem, to Gazprom będzie zmuszony oddać pole, które nabył już dzięki decyzji Komisji Europejskiej?

Zdecydowanie tak. Wówczas musieliby się cofnąć do 50% przepustowości, które mają do użytkowania na mocy poprzedniej decyzji Komisji Europejskiej.

Pytał Pan o nasze szanse - musimy starać się, by nasza argumentacja była jak najmocniejsza, a to sprowadza się w dużej mierze do prostego faktu, że decyzja KE zakłóca działanie trzeciego pakietu energetycznego.


Więcej na wpolityce.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.12.2016 15:33