Szukaj
Konto

Zużyte niemieckie turbiny wiatrowe trafiają do Polski

13.06.2025 12:57
turbina wiatrowa
Źródło: pixabay
Komentarzy: 0
Niemcy – liderzy europejskiej transformacji energetycznej – pozbywają się zużytych turbin wiatrowych, wysyłając je… do Europy Wschodniej. Odpady po „zielonej rewolucji” zamiast trafić na recykling, są pakowane i eksportowane do krajów takich jak Polska, Rumunia czy Bułgaria.
Co musisz wiedzieć
  • Niemcy wywożą zużyte turbiny do Europy Wschodniej, omijając surowe normy recyklingowe.
  • To, co w Niemczech nielegalne, w Polsce bywa "odzyskiem" - choć grozi środowisku.
  • Brak regulacji i reakcji państwa może doprowadzić do katastrofy ekologicznej.

 

"Wie deutscher Windrad-Müll illegal in Osteuropa landet" ("Jak niemieckie odpady z wiatraków trafiają nielegalnie do Europy Wschodniej") - brzmi tytuł artykułu w "Die Welt". Autorzy wprost piszą w nim o nielegalnym eksporcie i o "toksycznym dziedzictwie transformacji energetycznej".

Zużyte niemieckie turbiny wiatrowe trafiają do Polski

Jak podaje portal dziennika "Die Welt", Niemcy chcą budować więcej i większe turbiny wiatrowe, co generuje problem, jakim jest utylizacja tysięcy starych turbin. Wiele z nich nie nadaje się do recyklingu i trafia do różnych miejsc w Europie Wschodniej.

Zachód od lat głosi potrzebę ekologicznej czystości, ale - jak się okazuje - brudną robotę i toksyczne odpady chętnie zrzuca sąsiadom zza dawnej żelaznej kurtyny

- piszą autorzy.

Eksperci biją na alarm: zużyte łopaty turbin są trudne do przetworzenia, a często po prostu zalegają na składowiskach - dodają.

Jak ujawnił niemiecki dziennik "Die Welt", setki demontowanych wiatraków zamiast trafić na recykling, są wysyłane do Europy Wschodniej - w tym do Polski.

"Die Welt" ujawnia proceder

Łopaty z włókna szklanego, niemożliwe do bezpiecznego przetworzenia, lądują na prowizorycznych składowiskach, często bez odpowiednich zabezpieczeń. Powód? W Niemczech obowiązują rygorystyczne przepisy środowiskowe. Ale na Wschodzie można więcej - taniej i ciszej

- pisze "Die Welt".

Tak więc turbiny, które nie spełniają już norm obowiązujących w Niemczech, trafiają do krajów o niższych standardach środowiskowych. Przypomina to sytuację z lat 90., kiedy Zachód przenosił swoje fabryki i śmieci do biedniejszych krajów.

To nie ekologia, to czysta hipokryzja. Niemcy pozbywają się problemu, który sami stworzyli, a my mamy z tym żyć?

- mówi jeden z ekspertów cytowany w materiale "Die Welt".

Zamiast transportu technologii - odpady

Polska, jak się okazuje, również jest miejscem, gdzie trafiają niechciane, "emerytowane" turbiny. I choć oficjalnie mówi się o modernizacji infrastruktury, to coraz częściej są to po prostu stare instalacje z Zachodu, które na miejscu trzeba rozebrać lub utylizować.

Było to szczególnie widoczne w małym miasteczku niedaleko granicy z Czechami: jedenaście ciężarówek w środku nocy wyładowało ponad 90 ton złomu - w tym łopaty wirników z Niemiec. "Myśleli, że to koniec świata" relacjonuje Barbora Šišková, burmistrz Jiříkova. Kilka tygodni później przyjechało więcej ciężarówek, znów z częściami do turbin wiatrowych

- przytacza historię opowiedzianą przez świadka portal Kresy.pl.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.06.2025 12:57
Źródło: Die Welt, Kresy