"S" walczy o miejsca pracy w Animexie

W obronie etatów
Animex Foods działa na polskim rynku od przeszło 70 lat i jest największym producentem mięsa i przetworów mięsnych w Polsce. Do firmy należą znane na rynku marki, takie jak Krakus, Morliny czy Berlinki.
Przedsiębiorstwo posiada zakłady w wielu miejscach na terenie kraju, m.in. w Ełku, Kutnie, Iławie, Opolu, Suwałkach czy w Szczecinie. W tej ostatniej lokalizacji, gdzie przetwarzane jest mięso wieprzowe, Animex zatrudnia około 900 osób. I to właśnie w szczecińskim oddziale pracodawca wręczył wypowiedzenia 24 pracownikom zatrudnionym na umowę o pracę. Z firmą mają się pożegnać osoby zatrudnione w Dziale Wykrawania Szynek.
Komisja Zakładowa NSZZ ''Solidarność'' działająca w Animex Foods otrzymała od pracodawcy pismo z wyjaśnieniami, z których wynika, że nadmiarowe stanowiska pracy zostaną zlikwidowane z powodu obniżenia poziomu produkcji.
Solidarność chce uratować te miejsca pracy, tym bardziej że Animex korzysta z pracowników zatrudnianych przez agencję pracy tymczasowej. - Jeżeli pracodawca musi już zwalniać, to niech zrezygnuje z agencji, a nie z pracowników zatrudnionych na etacie. Niektórzy z nich są związani z firmą od 40 lat - zaznaczył Dariusz Głogowski, przewodniczący ''S'' w szczecińskim Animexie.
Pracownicy tymczasowi
Solidarność rozumie, że branża trzody chlewnej przeżywa kryzys ze względu na afrykański pomór świń. ASF to groźna choroba wirusowa, która szybko się rozprzestrzenia i dziesiątkuje trzodę chlewną. Jednym z nosicieli wirusa są dziki, dlatego zwierzęta te są masowo odstrzeliwane - Duńczycy w obawie przed ASF wybili całą, choć niewielką populację 157 dzików. Dla porównania w Polsce od marca 2019 roku do lutego 2023 roku zastrzelono 1,3 mln dzików. W ubiegłym roku największe ognisko ASF u 11 tys. świń zidentyfikowano w zachodniopomorskiej miejscowości Kołki.
Związkowcy wskazują, że skoro sytuacja tego wymaga, a firma musi szukać oszczędności i redukować załogę, to powinna w pierwszej kolejności zadbać o stałych pracowników. Tak było w 2023 roku, gdy zamknięto należącą do Animexu ubojnię Agryf w Szczecinie. Wtedy pracownicy zostali przeniesieni do innych działów i mogli nadal pracować, dzięki interwencji związków zawodowych.
Również teraz Solidarność chce zawalczyć o pracowników, którzy posiadają wyższe kompetencje i dłuższy staż pracy. Związkowcy obawiają się, że polityka kadrowa Animexu zmierza w złym kierunku - wieloletnich pracowników mają zastępować osoby z agencji pracy. Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że związkowcy boją się ''epidemii pracy tymczasowej''. - To na pewno tańsza opcja, bo pracownicy tymczasowi na umowach-zleceniach mogą pracować po kilkanaście godzin dziennie i nie mają tych samych praw co etatowcy. Często są to osoby pochodzące z zagranicy, co utrudnia komunikację w zakładzie pracy - wskazywał przewodniczący Głogowski.
W ocenie Solidarności tego rodzaju ''krótkowzroczne'' decyzje nie opłacą się jednak Animexowi w dłuższej perspektywie i negatywnie odbiją się na jakości produkcji szczecińskiego Zakładu. Z tego powodu Komisja Zakładowa NSZZ "S'' wezwała pracodawcę do ''niezwłocznego odstąpienia od planowanych zwolnień'', a także odejścia od polityki kadrowej opartej na pracownikach tymczasowych.
- Niepokojące informacje z granicy. Komunikat Straży Granicznej
- Komunikat dla mieszkańców Górnego Śląska
- Kto zostanie nowym papieżem? Bukmacherzy wskazali
- Warner Bros. Discovery nie przedaje TVN i umacnia pozycję w Polsce
- Pogoda na majówkę. IMGW wydał komunikat
- Niepokojące doniesienia z granicy polsko-niemieckiej. Komunikat niemieckich służb
- Liczba osób uczących się w Polsce języka niemieckiego znacząco spadła
- "Nie pokazujcie publicznie takiego człowieka". Burza po emisji popularnego programu TVN
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
11. dzień głodówki w Solinie. "Gdyby nas posłuchano, ceny paliw byłyby jak przed wojną na Bliskim Wschodzie"

Nauczyciele będą pracować po 12 godzin dziennie? Ostry sprzeciw Solidarności
"To kompromitacja państwa". Komisja Krajowa NSZZ "S" murem za Adamem Borowskim po decyzji sądu o osadzeniu go w zakładzie karnym
Black Red White wygasza produkcję w Zamościu
"Sprawa przestała być wyłącznie sporem pracowniczym". Trzeci pracownik prowadzący głodówkę w Solino trafił do szpitala



