Szukaj
Konto

Do tej pory Tusk nie skomentował oficjalnych wyników wyborów

10.06.2024 11:09
 PAP/Leszek Szymański
Źródło: Donald Tusk
Komentarzy: 0
Premier Donald Tusk nie kryl radości po ogłoszeniu wyników exit poll w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Po tym, jak pojawiły się już oficjalne dane, głosu jeszcze nie zabrał.

Donald Tusk wpadł w prawdziwą euforię po ogłoszeniu wyników exit poll, które dawały zdecydowane zwycięstwo jego Koalicji Obywatelskiej nad Prawem i Sprawiedliwością. Przypominamy, że według IPSOS poparcie to wynosiło odpowiednio: KO - 38,2 proc., PiS - 33,9 proc., Konfederacja - 11,9 proc., Trzecia Droga - 8,2 proc., oraz Lewica - 6,6 proc.

Podczas wieczoru wyborczego Donald Tusk nie krył dumy ze swojego wyniku. - Najbardziej wzrusza mnie to, że mimo niełatwych czasów, mimo tego, że być może nasi wyborcy, Polki i Polacy, chcieliby więcej, szybciej (…) ale dzisiaj, w tym momencie, mam jakieś takie poczucie wielkiej i osobistej, i naszej wspólnej satysfakcji, że nie zmarnowaliśmy tych trudnych lat i tych pięknych miesięcy po 15 października - przekonywał.

Nie obyło się bez wbicia szpilki swoim koalicjantom - Trzeciej Drodze i Lewicy. Pytany o ich słabe wyniki, stwierdził, że nie będzie robił nieprzyjemnego użytku z tego, że Koalicja Obywatelska ma wyraźnie lepszy wynik, ale mimo to postanowił zaatakować. - Jedna lekcja dotarła także do koalicjantów - że właśnie ludzie nie chcą kompromisu ze złem - stwierdził.

Potem w mediach społecznościowych Tuska zaczęły pojawiać się pełne dumy wpisy:

"Jezu, jak się cieszę! (Chyba)" - napisał w jednym z nich. "Już nie chyba" - dodał w kolejnym, opublikowanym około godziny później.

Duża zmiana

Koalicję Obywatelską i całą resztę obecnego rządu spotkała jednak poranna niespodzianka. Okazało się, że IPSOS kolejny raz zawiódł i mocno przestrzelił wyniki wyborów. Koalicja Obywatelska utrzymała swoje pierwsze miejsce, ale ze zdecydowanie mniejszą przewagą, niż prognozowano. Dodatkowo jeszcze słabsze okazały się wyniki ich koalicjantów.

Wybory nieznacznie zwyciężyła Koalicja Obywatelska, na którą zagłosowało 37,06% Polaków. Tuż za nią uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość z poparciem 36,16% społeczeństwa. Podium zamyka natomiast Konfederacja z zaskakująco wysokim poparciem 12,08% Polaków.

Czytaj także: Małgorzata Gosiewska odpowiada na pytanie Tysol.pl: Donald Tusk wykorzystał Trzecią Drogę

Totalna klapa

Wybory okazały się totalną klapą dla Trzeciej Drogi i Lewicy. Trzecia Droga zdobyła zaledwie 6,91% głosów. Gdyby to były wybory parlamentarne, to nawet nie przekroczyłaby ona 8-procentowego progu dla koalicji. Lewica zdobyła uznanie natomiast 6,3% wyborców.

Gdyby takie wyniki padły w wyborach do parlamentu krajowego, obecny rząd straciłby władzę w kraju kosztem potencjalnej koalicji PiS-u i Konfederacji. Co więcej, sam PiS zdobyłby więcej mandatów niż KO mimo niższego wyniku z uwagi na rezultaty w poszczególnych okręgach. A dodatkowo pod progiem znalazłaby się Trzecia Droga, która startując jako koalicyjny komitet, musiałaby mierzyć się z 8-procentowym progiem.

Z analizy opracowanej przez eksperta ds. sondaży Marcina Palade wynika, że gdyby te wyniki przełożyć na mandaty do polskiego parlamentu, rozkład wyglądałby następująco: PiS zdobyłby 200 mandatów, KO - 196, Konfederacja - 51, Lewica - 13, a Trzecia Droga - 0. Oznaczałoby to, że niemożliwe byłoby utworzenie rządu bez Konfederacji, oczywiście wykluczając absurdalny scenariusz, w którym powstałby rząd PO-PiS.

Czytaj także: Znamy oficjalne wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego

Tusk milczy

Z nieznanych przyczyn Donald Tusk milczy. Chociaż jeszcze w nocy buńczucznie świętował zwycięstwo, tak teraz, już po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą - milczy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.06.2024 11:09
Źródło: tysol.pl