XXXI KZD. Maciej Kłosiński: W sprawie CPK musi być mocny głos Solidarności

- My, młodzi, wchodząc do Komisji Krajowej, dostaliśmy duży mandat zaufania. To powiew nowych pomysłów i odpowiedzialność naszego Związku, że właśnie tak zadecydowali delegaci, żeby nowi członkowie Komisji Krajowej mogli się nauczyć od doświadczonych i wprowadzić swoje pomysły
- powiedział Maciej Kłosiński.
"Każdy z portów powinien wiedzieć, że rozwija się do określonego poziomu"
Przewodniczący powiedział także nieco o problemach swojej branży.
- Zobaczymy, co się stanie z projektem Centralnego Portu Komunikacyjnego. Na pewno musi być bardzo mocny głos Solidarności, żeby zadbać o interesy portów regionalnych, jeśli ten projekt dalej będzie realizowany, żeby po prostu porty regionalne mogły się utrzymać. Trzeba przyjąć odpowiednią strategię poprzedzoną analizami. To będzie uczciwe też dla pracowników. Każdy z portów powinien wiedzieć, że rozwija się do określonego poziomu (...) - na tyle budujemy infrastrukturę, tyle zatrudniamy ludzi i to będzie bardzo sprawiedliwe.
Zapytany o niepewną przyszłość całego projektu, odpowiedział zaś:
- Mogę bazować tylko na wypowiedziać polityków opozycji w tej sprawie. Większość opozycji się negatywnie na ten temat wypowiadała, nie czując potrzeby czy też interesu naszej branży. Zobaczymy, jak będzie. Będziemy się temu przyglądać. Teraz poprzez Komisję Krajową będę miał pewnie jeszcze więcej informacji na bieżąco (...). Liczę na duże wsparcie Przewodniczącego Piotra Dudy w tym temacie, żeby ten projekt, jeśli ruszy, miał ręce i nogi po prostu.
Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy:

Przedstawiciele "S" niewpuszczeni na teren kopalni Silesia. Jest zawiadomienie do prokuratury

Przedstawiciele "S" w PG Silesia nie wpuszczeni na teren kopalni. Zobacz interwencję naszych dziennikarzy

Dziś Światowy Dzień Zdrowia. Maria Ochman: Dość nagonki na pracowników służby zdrowia
Nie żyje Kazimierz Lipiński, pierwszy przewodniczący leśnej Solidarności

„Dostaliśmy zakaz wejścia”. Przewodniczącego zakładowej "S" w PG Silesia nie wpuszczono na teren zakładu

