Oświatowa Solidarność na zakończenie roku szkolnego. Tak źle nie było od 1989 roku

- W Warszawie na zakończenie roku szkolnego oświatowa Solidarność zorganizowała konferencję prasową podsumowującą miniony rok szkolny
- Związkowcy wskazali na realne problemy nauczycieli, brak dialogu społecznego i lekceważenie ze strony władz MEN
- Brak jasny reguł, źle zaplanowane reformy, niskie płace, stres - to problemy wskazane podczas konferencji.
Dla uczniów to radosny dzień rozpoczęcia wakacji, jednak polska edukacja zamyka ten rok szkolny trudnym podsumowaniem i pesymistyczną wizją przyszłości oświaty.
Tak źle nie było od dawna
Waldemar Jakubowski, Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” zaczął od tego, w jak trudnym momencie swojej najnowszej historii jest oświata:
Dzień dobry Państwu, zwołaliśmy tę konferencję, ponieważ uważamy, że sytuacja, która w tej chwili jest w oświacie jest chyba najgorszą sytuacją od 1989 roku, czyli od początku przemian ustrojowych w Polsce, z tak skomplikowanym kryzysem jeszcze nie mieliśmy do czynienia. Zwołaliśmy ją też w tym miejscu symbolicznym, przy 155. Liceum im. Bohaterek Powstania Warszawskiego, ponieważ chcemy pokazać naszą bliskość z nauczycielami, uczniami, rodzicami. Nie zwołujemy konferencji przy Ministerstwie Edukacji Narodowej, jak inne związki, dlatego, że uważamy, że po prostu z Ministerstwem Edukacji Narodowej w tej chwili już nie bardzo mamy o czym rozmawiać. Wszystko, co mogło zostało powiedziane, zostało zaproponowane. Teraz ewentualny ruch, chociaż w niego specjalnie nie wierzę, leży po stronie MEN.
Przewodniczący Jakubowski zwrócił uwagę na niedofinansowanie polskiej szkoły i wynikające z tego problemy oraz miejsce Polski pod tym względem na tle innych krajów europejskich znanych z innowacji:
Podstawowa kwestia to oczywiście jest kwestia finansowania zadań oświatowych. I tu musimy sobie powiedzieć, że odbiegamy bardzo mocno, nawet od średniej OECD, ponieważ oscylujemy w tej chwili wokół 4% PKB za wydawanych przez państwo na zadania oświatowe przy średniej 4,7% OECD. To się wydaje niewiele, te 0,7%, ale tak naprawdę to są miliardy złotych. I to jest ta luka oświatowa, o której mówimy, czyli brakujące w systemie 80-90 miliardów złotych, które było potrzebne na sfinansowanie właśnie zadań oświatowych, na postawienie oświaty na właściwym poziomie.
Kolejne zagadnienie, na które zwrócił uwagę szef oświatowej Solidarności, to pensje nauczycieli, które w bardzo wielu wypadkach oscylują wokół najniższej krajowej, a nauczyciele, by mogli godnie żyć pracują nieraz na dwa etaty:
Złożyliśmy projekt powiązania zasadniczych płac nauczycielskich z przeciętną w sektorze przedsiębiorstw w taki sposób, żeby nauczyciel, który zaczynał pracę miał 100% tego uposażenia, nauczyciel mianowany 125% i dyplomowany 150% i tylko wtedy możemy mówić rzeczywiście o gratyfikacji zadań, które leżą przed nauczycielem, a tych zadań jest coraz, coraz więcej. Ta lista rośnie, natomiast nie rośnie wsparcie.
Bałagan i brak planowania w edukacji oraz niepewność, to rzeczywistość, która trapi pracowników oświaty i w ostatnim czasie się potęguje:
Ministerstwo uwikłało się w szereg różnych dziwnych eksperymentów. Przede wszystkim mam tu na myśli tak zwaną reformę podstaw programu, która nazwana jest Kompasem Jutra. Ten Kompas Jutra jest reklamowany po całej Polsce. Panie minister, jeżdżą wzdłuż i wszerz, nawet w takich miastach, gdzie nie mają zbyt dużej frekwencji, reklamują bardzo mocno ten projekt. Ja mam takie doświadczenie, jak coś jest takie bardzo mocno reklamowane tak na siłę, to najczęściej jest niewiele warte. I tu mam wrażenie, że jest podobnie. Jest to eksperyment na całej rzeszy, na całej populacji, bez programu pilotażowego, bez odpowiedniego przygotowania i przemyślenia wszystkich szczegółów. Natomiast to spadnie na nauczycieli już we wrześniu 2026 roku i jak zwykle będą musieli sobie poradzić z nowymi wyzwaniami, a rzeczywistego wsparcia tutaj ze strony ministerstwa czy organów władzy nie ma.
wskazał Waldemar Jakubowski.
Pracownicy oświaty obawiają się powołania rzecznika praw ucznia. Związkowcy z Solidarności uważają, że ta instytucja jest zupełnie do niczego niepotrzebna, a może być szkodliwa, bo rozbija cały system oświaty.
Jerzy Smoliński, członek Prezydium Sekcji Regionalnej Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze omówił kwestie lekcji religii, które są konsekwentnie marginalizowane.
Z ogromnym niepokojem obserwujemy działania prowadzącego systematycznego ograniczania miejsca lekcji religii w polskiej szkole. Przesuwanie tych zajęć na pierwszą i ostatnią godzinę lekcyjną, ograniczanie ich znaczenia oraz zmiany organizacyjne skutkujące redukcją etatów nauczycieli religii odbieramy jako działania uderzające zarówno w prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, jak i w stabilność ich zatrudnienia. Nie można mówić o pluralizmie i poszanowaniu wolności sumienia, jednocześnie marginalizując przedmiot wybierany przez znaczną część uczniów i rodziców. Bardzo ważną sprawą jest również zamrożenie wniosku referendalnego, który podpisało 500 tysięcy osób
Reformy czy chaos?
Krzysztof Wojciechowski, Wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” nakreślił problem kwestii związanych z rzecznikiem praw ucznia, a także z finansowaniem polskiej oświaty.
Szanowni Państwo, półtora roku temu złożyliśmy rozwiązanie, które, jak pan przewodniczący powiedział, uzdrowiłoby sytuację finansową i powiązałoby wynagrodzenia z przeciętnym wynagrodzeniem w sektorze przedsiębiorstw. Ale to nie jest jedyna kwestia dotycząca wynagrodzenia nauczycieli. Od lat domagamy się ustalenia dodatków nauczycielskich na poziomie centralnym, czyli na poziomie ustawowym. Jednocześnie nie zostaje rozwiązana tak paląca kwestia, jak kwestia m.in. godzin nadliczbowych, w tym wynagrodzenia za wycieczki szkolne. Kolejny rok, mimo orzeczenia Sądu Najwyższego, kwestia ta nie została rozwiązana. Przedstawiliśmy ministerstwu i rządowi gotowy projekt, który po wdrożeniu całkowicie systemowo rozwiązałby ten problem. Ministerstwo i rząd niestety w tej kwestii milczy.
Eksperci z oświatowej Solidarności zwracają uwagę, że od ponad roku zespoły robocze, które były powołane przez panią minister Nowacką, nie zebrały się, ponieważ pani minister nie ma czasu dla Solidarności, jeździ za to po kraju i reklamuje Kompas Jutra. Jak wskazują związkowcy to reforma kompletnie nieprzygotowana, bez pilotażu, nieprzemyślana, która nakłada na nauczycieli dodatkowe obowiązki, w tym takie, których nie będą praktycznie w stanie zrealizować.
Przy tak szerokiej reformie, jaką jest kompas jutra, nie przygotowując pilotażu, nie przygotowując nauczycieli, a reforma ma wejść w życie 1 września tego roku, dwa miesiące, dyrektorzy nadal nie wiedzą, jakie będą ostatecznie rozwiązania dotyczące choćby siatki godzin. Rzecznik praw ucznia, to jest coś, co wywróci polską szkołę i zrobi z niej system jeszcze bardziej opresyjny niż teraz jest. Dlatego, że dzisiaj widzimy, że komisje dyscyplinarne, które są zmorą polskiego nauczyciela, nad tym również pracowaliśmy, przedstawiliśmy rozwiązania ministerstwu. Ministerstwo milczy, nie chce ich wprowadzić, dlatego, że taki permanentny konflikt między rodzicem, nauczycielem a uczniem jest po prostu ministerstwu na rękę, dlatego, że może jednych napuszczać na drugich. Tu warto dodać, że nauczyciel, stojąc przed taką komisją dyscyplinarną, praktycznie jest bezradny, dlatego, że dzisiaj każdy może donieść na nauczyciela i rzecznik dyscyplinarny bądź komisja dyscyplinarna bada taką sprawę. A po wprowadzeniu rzecznika praw uczniowskich sytuacja będzie jeszcze gorsza i mamy nadzieję, że Pan Prezydent tę ustawę zawetuje. Bo proszę sobie wyobrazić, że ta ustawa przewiduje, iż każdy anonim musiałby być rozpatrywany przez takiego rzecznika. Takiej sytuacji nie mamy nigdzie na świecie
tłumaczył Krzysztof Wojciechowski.
Jest coraz trudniej
Marcin Podlewski z KSOiW omówił zagadnienia dotyczące prestiżu i dobrostanu nauczyciela.
Szanowni Państwo, w polskiej oświacie występują jeszcze dwa kluczowe problemy. Pierwszym problemem jest stan psychofizyczny polskich nauczycieli. My jako Oświatowa Solidarność przeprowadziliśmy w tym zakresie badania i dwie konferencje. Jedna konferencja była w Lublinie, druga w Gdańsku i wyniki tych konferencji, tych badań są zatrważające. 75% polskich nauczycieli wykazuje wypalenie zawodowe. Praca nauczyciela staje się coraz bardziej obciążona i coraz gorsza, to znaczy wzrasta również obciążenie biurokratyczne. Wyobraźcie sobie Państwo, że Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało teraz badania, które wskazują, że w ostatnim dziesięcioleciu liczba orzeczeń i opinii wzrosła o 186%. I teraz wyobraźcie sobie Państwo, że z tym problemem nauczyciele często w klasach ogólnodostępnych muszą się mierzyć sami. To znaczy mają dzieci jednocześnie z kilkoma orzeczeniami, mają dzieci zdolne na granicy egzystencji, również na granicy wydolności intelektualnej, mają dzieci, które potrzebują wsparcia psychologicznego i ten nauczyciel z tym problemem często występuje sam, nie mając żadnego wsparcia.
Oświatowa Solidarność skierowała wniosek do Minister Barbary Nowackiej o to, by objęła polskich nauczycieli specjalnym programem wsparcia psychologicznego.
Otrzymaliśmy odpowiedź negatywną, która stwierdzała, że przecież nauczyciele mogą korzystać z programu powszechnego, NFZ-u. Uważamy, że rzeczywiście w tym zakresie potrzebne są bardzo daleko idące zmiany. W tym momencie namawiamy polskich nauczycieli do tego, żeby skorzystali z własnego prawa i jeżeli mają taką możliwość, żeby korzystając, ratując się w tej trudnej sytuacji z urlopu dla poratowania zdrowia
mówił Marcin Podlewski.
Na zakończenie Waldemar Jakubowski wskazał na brak rzeczywistego dialogu społecznego.
Jak to wygląda, to świadczy o tym, to co Pani Minister nazywa podwyżką, a czego my w żaden wypadku nie nazywamy, czyli tzw. rekompensata inflacyjna w wysokości 3%. Przecież to jest jawna drwina. Przypomnę, że wszystkie centrale związkowe podpisały porozumienie w tym zakresie i sfera budżetowa, mówimy o doraźnych rozwiązaniach finansowych, miała dostać te 15%. Zostało to kompletnie zignorowane przez stronę rządową. Proszę Państwa, my nie bronimy tylko i wyłącznie pracowników oświaty. My bronimy całej polskiej szkoły, bo trzeba sobie szczerze powiedzieć, że każda złotówka zainwestowana w system oświatowy przynosi zysk.
Na koniec związkowcy oświatowej Solidarności zaapelowali do rządzących o poważne traktowanie wszystkich postulatów.
Tagi
Komentarze
Rekordowe granty na rozwój kształcenia zawodowego w Polsce. Miliony na rozwój cyfrowy

Zakaz korzystania z komórek w podstawówkach. Solidarność wskazała na wady projektu

„Prof. Jaczewski wzywał mnie, bym kontaktów seksualnych z dzieckiem nie uważała za pedofilię”

Mentorem koordynatora MEN ds. edukacji zdrowotnej był zwolennik legalizacji pedofilii

Reforma edukacji czy ideologiczna rewolucja? Burza wokół zmian w szkołach

