Minister energii spotka się z przedstawicielami związków zawodowych w PGG i PKW. Solidarność: "Chcemy usłyszeć, na czym stoimy"

- 10 lutego przedstawiciele związków zawodowych z Polskiej Grupy Górniczej i z Południowego Koncernu Węglowego spotkają się z ministrem energii Miłoszem Motyką.
- Głównym tematem rozmów będzie zapewnienie subsydiowania spółkom węglowym objętym rządowym systemem wsparcia.
Porozmawiają o finansach spółek
2 lutego centrale związkowe z PGG wystąpiły do szefa resortu energii z żądaniem pilnego zorganizowania takiego spotkania w związku z informacjami, że pieniędzy na finansowanie spółki wystarczy zaledwie na kilka miesięcy.
Dzień później podobne wystąpienie do ministra wysłały organizacje związkowe z Południowego Koncernu Węglowego zaniepokojone informacjami o obcięciu finansowania tej spółki o ponad 50 proc. Związkowcy przypominali, że brak zapewniania finansowania obu spółkom stanowiłby złamanie zapisów Umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa. Dali czas na odpowiedź do 10 lutego.
Ministerstwo nie zwlekało z odpowiedzią. Dostaliśmy zaproszenie na spotkanie, które odbędzie się 10 lutego w Warszawie w siedzibie resortu energii. Liderzy central związkowych z PGG spotykają się z ministrem przed południem, reprezentanci związków zawodowych z PKW po południu
- poinformował 5 lutego Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności.
"Chcemy usłyszeć, na czym stoimy"
Chcemy podczas spotkania usłyszeć od pana ministra, na czym stoimy, dlaczego PGG wciąż nie ma zagwarantowanego finansowania i jak resort zamierza ten problem rozwiązać
- podkreślił Bogusław Hutek.
Od tego, jak spotkanie będzie przebiegać i co usłyszymy, zależą dalsze nasze kroki
- dodał szef górniczej Solidarności.
Komentarze
Solidarność ruszyła w strefę ekonomiczną

Lubelski Lipiec. 46 lat temu wybuchł strajk w WSK Świdnik
W Kętach uczczono Bohaterów Polskich Czerwców

Związkowcy i pracodawcy przerwali obrady Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia. "Czekamy na przybycie minister"

Chcą zmienić nazwę Parku Solidarności w Tomaszowie Maz. Stanowcza reakcja Związku: "To nie jest przypadkowa nazwa"

