Forum Ekonomiczne 2026. Mickiewicz: W Polsce wypowiada się układy zbiorowe pracy. Proponowałbym ten trend odwrócić

- W Karpaczu trwa 35. edycja Forum Ekonomicznego.
- W wydarzeniu bierze udział między innymi wiceprzewodniczący Solidarności Bartłomiej Mickiewicz.
- Zastępca Piotra Dudy uczestniczył dziś w dyskusji poświęconej przyszłości rynku pracy, gdzie wskazywał na potrzebę zawierania układów zbiorowych pracy.
- Brał także udział w panelu pod tytułem: “Czy wydłużenie aktywności zawodowej wymaga zmiany prawa pracy”.
Wypowiadanie układów zbiorowych. Mickiewicz: Proponowałbym ten trend odwrócić
“Rynek pracy w Polsce do 2030 roku – wiele wyzwań, różne perspektywy, wspólna odpowiedź?” - to nazwa panelu, w którym brali dziś udział: wiceprzewodniczący Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność” Bartłomiej Mickiewicz, Head of Legal, Compliance & Public Affairs w Edenred Polska Ewa Stachowska oraz dwie posłanki: Barbara Okuła (Centrum) i Agnieszka Ścigaj (Rozwój Plus).
W trakcie panelu Bartłomiej Mickiewicz ocenił, że “rynek pracy w tej chwili jeszcze nie jest w bardzo złej kondycji”, ale niestety tendencja jest negatywna, ponieważ widać zwolnienia i zwiększające się bezrobocie.
Wiceprzewodniczący Solidarności wskazał też na potrzebę zawierania układów zbiorowych pracy.
Sektory gospodarki są absolutnie różne. Zupełnie inaczej powinniśmy podchodzić do osób z niepełnosprawnościami, różnie powinniśmy podchodzić też do przedsiębiorstw małych, średnich i dużych, i kolejne rozróżnienie to są przedsiębiorstwa państwowe i prywatne. I w tych zakresach, gdybym miał wybrać jeden element, który mógłby poprawić sytuację to są układy zbiorowe pracy. Jeżeli właściwie stosowalibyśmy układy zbiorowe pracy czy jednostkowo, czy sektorowo, czy państwowo w jakimkolwiek zakresie, to bardzo wiele tych problemów moglibyśmy rozwiązać
- stwierdził Bartłomiej Mickiewicz.
Wiceszef "S" mówił też o unijnej dyrektywie, która ma promować układy zbiorowe pracy w państwach, gdzie obejmują one mniej niż 80 procent pracowników.
Przypominam, że w tej chwili mamy niecałe 12 procent i przypominam też, że układy zbiorowe pracy w tej chwili w Polsce się wypowiada, a nie nowe rejestruje. Więc jesteśmy w zupełnie innym trendzie i proponowałby ten trend odwrócić. Uważam, że to byłby dobry kierunek
- rekomendował.
Oczekiwania młodych ludzi
Posłanka Barbara Okuła w swojej wypowiedzi prognozowała, że przyszły rynek pracy będzie wymagał od pracowników umiejętności dostosowania się, a nie posiadania tylko jednego wyuczonego zawodu. Stwierdziła też, że AI nie zastąpi człowieka i nie zabierze samych stanowisk pracy, ale pewne zadania. Oceniła też, że sztuczna inteligencja jest dobra, ale we współpracy z człowiekiem.
Zdaniem posłanki Centrum, przyszłość stawia przed nami dwa wyzwania: pierwsze związane ze starzejącym się społeczeństwem i aktywizacją ludzi, a drugie z oczekiwaniami młodych ludzi, którzy “wybierają sobie bardziej luźną pracę, zdalną, nie chcą wiązać się często na osiem godzin w firmie, więc tutaj jest wyzwanie, bo nie każdy rodzaj pracy może być zdalny”.
Jeden pracujący na jednego emeryta
Posłanka Agnieszka Ścigaj podkreślała, że jeśli “nie weźmiemy się poważnie za demografię i odpuścimy sobie, bo taki jest trend, bo taka jest moda” to nie tylko rynek pracy, ale cały system emerytalny będzie wymagał zmiany.
- Jeżeli między 2035-2050 rokiem dojdziemy do takich wskaźników, że będzie jeden pracujący na jednego emeryta, to ten system, który jest oparty na zastępowalności po prostu się nie sprawdzi, nie będzie możliwości wypłacania (emerytur - przyp. red.)
- mówiła posłanka Ścigaj.
Jej zdaniem sztuczna inteligencja “mniej sprawdzi się w różnego typu usługach społecznych, usługach dla ludzi” takich jak usługi opiekuńcze i wspierające.
Zwróciła też uwagę na inną kwestię. Mówiła, że wokół problemów osób z niepełnosprawnościami bardzo łatwo jest wzbudzić emocje, które pociągną za sobą wprowadzenie kolejnego świadczenia socjalnego: - Politycy nie chcą mówić, że najlepszym rozwiązaniem dla dużej części osób z niepełnosprawnościami czy opiekunów tych osób jest danie im możliwości pracy – tylko na takich warunkach, na jakich oni mogą tę pracę wykonać. I tu wsparciem państwa powinno być stworzenie warunków, wsparcie nowymi technologiami, elastycznym czasem pracy i to wtedy rzeczywiście byłoby naprawdę dużym zastrzykiem dla gospodarki - podkreślała.
Zastępowanie miejsc pracy przez AI
Zdaniem Ewy Stachowskiej z Edenred Polska nie ma jednego dominującego wyzwania dla przyszłości rynku pracy. Panelistka zwróciła natomiast uwagę na nowy trend, który jej zdaniem widać w Europie i na świecie, a mianowicie na “duży przeskok uwagi przedsiębiorców w kierunku dbałości o dobrostan i zdrowie - fizyczne i psychiczne pracownika”.
Powiedziała też, że należy znaleźć dobre rozwiązanie w kwestii zastępowania miejsc pracy przez sztuczną inteligencję. Mówiła, że zdarzało się tak, że po zwolnieniu kilkuset pracowników i zatrudnieniu w ich miejsce botów, okazywało się, że systemy sztucznej inteligencji są niewydolne, a “klienci nie czuli się obsługiwani w wystarczający sposób i zarządy publicznie się przyznawały do tego, że to był błąd i za szybko wykorzystali te narzędzia”.
Wydłużenie aktywności zawodowej
Wiceprzewodniczący Solidarności Bartłomiej Mickiewicz uczestniczył dziś także w innym panelu. Tym razem uczestnicy starali się odpowiedzieć na pytanie “Czy wydłużenie aktywności zawodowej wymaga zmiany prawa pracy”. W dyskusji wzięli udział także: członek Zarządu ZUS Paweł Jaroszek, dyrektorka Departamentu Badań Społecznych GUS Izabela Grabowska, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Małgorzata Baranowska, a także Agnieszka Lechman-Filipiak z firmy DLA Piper.
Dużym zagrożeniem w dyskusji na temat zachęt do dłuższej pracy, z naszej perspektywy, to jest nawet nie podniesienie, ale zmiana wieku emerytalnego. W przestrzeni publicznej, raz na jakiś czas, ten temat wybrzmiewa. Patrząc z naszej perspektywy i widzę, że z perspektywy resortu również, mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. A dlaczego? Z kilku względów. Po pierwsze i chyba najważniejsze - to po prostu nie rozwiąże problemu. Mam nadzieję, że zdajemy sobie wszyscy z tego sprawę. My mamy to potwierdzone i mówimy o tym od bardzo wielu lat. Takie rozwiązania nie rozwiązują problemu aktywności zawodowej, a wręcz przeciwnie
- przekonywał wiceszef Solidarności.
Mam wrażenie, że w polskim systemie mamy sytuację taką, że ten mityczny wiek emerytalny i ten poziom wieku emerytalnego, który jest ustalony, to jest taka granica, po której na emeryturę się odchodzi. A warto by było spowodować, żeby to nie była ta granica, tylko raczej taki bezpiecznik, że jeżeli będę chciał i zdrowie mi nie pozwoli dłużej pracować, to odchodzę. Ale jeżeli daję radę, wytrzymuję i mam odpowiednie warunki pracy i możliwości, żeby pracować, to po prostu pracuję. I to jest rozwiązanie dobre zarówno dla pracowników, jak i dla pracodawców
- ocenił.
Tagi
Komentarze
Solidarni, nasz jest ten dzień!

W Jaworznie modlono się w intencji Ojczyzny i Solidarności

Pracodawcy z PTG dołączają do inicjatywy referendalnej Solidarności ws. polityki klimatycznej!

Dwaj cudzoziemcy znokautowani na bocheńskim rynku? Policji zeznali, że sami się przewrócili

Bp Wodarczyk w Jastrzębiu-Zdroju: Polska jest wspólnym dobrem, a nie czyjąś własnością







