Coraz lepiej na rynku pracy
05.09.2016 01:17
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Już w ponad połowie miast wojewódzkich stopa rejestrowanego bezrobocia wynosi zaledwie 2-5 proc., informuje portal interia.pl. Tak dobrze nie było od 1990 r.
Przy takich wskaźnikach bezrobocia osoby bez zajęcia nie mają na ogół pracy tylko przez krótki czas w związku z tym, że szukają lepszego zatrudnienia lub dlatego że przeniosły się do innej miejscowości. Eksperci podkreślają, że bezrobotni zainteresowani pracą mogą już u nas wybierać w wielu ofertach odpowiadających ich kwalifikacjom.
Najlepiej jest w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Gdańsu, Krakówie. Tylko nieco wyższe wskaźniki od bezrobocia frykcyjnego notują inne miasta wojewódzkie: Gorzów Wielkopolski, Bydgoszcz, Olsztyn, Zielona Góra i Szczecin. Stopa bezrobocia wynosi tu co najwyżej 5 proc., co sprawia, że również tam znalezienie etatu nie jest problemem. Ponadto miasta wojewódzkie przyciągają nowy biznes krajowy i zagraniczny. Między innymi dlatego że spodziewają się, iż znajdą tam odpowiednich fachowców. Sami przychodzą z ofertami
Rejestrowane bezrobocie spada w tym roku z miesiąca na miesiąc do rekordowo niskich poziomów. W lipcu skurczyło się do zaledwie 8,6 proc. Był to najlepszy wynik od 1990 r. To efekt dobrej koniunktury gospodarczej, która sprzyja tworzeniu nowych etatów. Wymusiła ona także zmianę zachowań pracodawców, zaznacza portal interia. Coraz więcej z nich zaczęło składać oferty zatrudnienia w urzędach pracy.
Ekonomiści przypominają, że we wcześniejszych latach przedsiębiorcy chętniej rekrutowali pracowników przez internet, ogłoszenia w prasie albo przez agencje rekrutacyjne. To wystarczało, by znaleźć pracowników, ponieważ bezrobocie było dość wysokie. Teraz jednak sytuacja się zmieniła, bo przy dobrej koniunkturze gospodarczej, gdy szybko zaczęła rosnąć liczba nowych etatów, znalezienie kandydata na pracownika na wolnym rynku stało się trudniejsze.
Dlatego w lipcu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy prawie 129 tys. ofert zatrudnienia - o 9,1 proc. więcej niż przed rokiem. Korzystają z nich mało aktywni bezrobotni, którzy dotychczas nie szukali samodzielnie płatnego zajęcia. W efekcie zarejestrowanych bezrobotnych stale ubywa nie tylko w miastach wojewódzkich. Bo jak wynika z danych GUS, już w 49 powiatach stopa bezrobocia rejestrowanego nie przekracza 5,5 proc. A to oznacza, że tak niski poziom jest w co ósmym powiecie.
Eurostat podał w czerwcu, że zharmonizowana stopa bezrobocia (uwzględniająca szarą strefę gospodarki) wyniosła u nas tylko 6,2 proc. To znacznie lepiej niż przeciętnie w krajach Unii Europejskiej, gdzie osiągnęła poziom 8,6 proc. Pod tym względem mamy korzystniejszą sytuację niż nie tylko w Hiszpanii, gdzie bezrobocie od lat jest bardzo wysokie, ale i na przykład we Włoszech, Francji, w Belgii czy Finlandii.
hd
Najlepiej jest w Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Gdańsu, Krakówie. Tylko nieco wyższe wskaźniki od bezrobocia frykcyjnego notują inne miasta wojewódzkie: Gorzów Wielkopolski, Bydgoszcz, Olsztyn, Zielona Góra i Szczecin. Stopa bezrobocia wynosi tu co najwyżej 5 proc., co sprawia, że również tam znalezienie etatu nie jest problemem. Ponadto miasta wojewódzkie przyciągają nowy biznes krajowy i zagraniczny. Między innymi dlatego że spodziewają się, iż znajdą tam odpowiednich fachowców. Sami przychodzą z ofertami
Rejestrowane bezrobocie spada w tym roku z miesiąca na miesiąc do rekordowo niskich poziomów. W lipcu skurczyło się do zaledwie 8,6 proc. Był to najlepszy wynik od 1990 r. To efekt dobrej koniunktury gospodarczej, która sprzyja tworzeniu nowych etatów. Wymusiła ona także zmianę zachowań pracodawców, zaznacza portal interia. Coraz więcej z nich zaczęło składać oferty zatrudnienia w urzędach pracy.
Ekonomiści przypominają, że we wcześniejszych latach przedsiębiorcy chętniej rekrutowali pracowników przez internet, ogłoszenia w prasie albo przez agencje rekrutacyjne. To wystarczało, by znaleźć pracowników, ponieważ bezrobocie było dość wysokie. Teraz jednak sytuacja się zmieniła, bo przy dobrej koniunkturze gospodarczej, gdy szybko zaczęła rosnąć liczba nowych etatów, znalezienie kandydata na pracownika na wolnym rynku stało się trudniejsze.
Dlatego w lipcu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy prawie 129 tys. ofert zatrudnienia - o 9,1 proc. więcej niż przed rokiem. Korzystają z nich mało aktywni bezrobotni, którzy dotychczas nie szukali samodzielnie płatnego zajęcia. W efekcie zarejestrowanych bezrobotnych stale ubywa nie tylko w miastach wojewódzkich. Bo jak wynika z danych GUS, już w 49 powiatach stopa bezrobocia rejestrowanego nie przekracza 5,5 proc. A to oznacza, że tak niski poziom jest w co ósmym powiecie.
Eurostat podał w czerwcu, że zharmonizowana stopa bezrobocia (uwzględniająca szarą strefę gospodarki) wyniosła u nas tylko 6,2 proc. To znacznie lepiej niż przeciętnie w krajach Unii Europejskiej, gdzie osiągnęła poziom 8,6 proc. Pod tym względem mamy korzystniejszą sytuację niż nie tylko w Hiszpanii, gdzie bezrobocie od lat jest bardzo wysokie, ale i na przykład we Włoszech, Francji, w Belgii czy Finlandii.
hd

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.09.2016 01:17
Remigiusz Okraska: Polacy znów bez pracy
24.09.2025 19:56
Jest coraz mniej pracujących Polaków. Niebawem ich liczba może spaść poniżej 17 mln
29.07.2025 21:03
Remigiusz Okraska: Tak (nie) działa wolny rynek
29.07.2025 18:28
To (już) nie jest kraj dla pracowników IT - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
09.06.2025 18:50

Komentarzy: 0
Branża IT przez lata uchodziła za oazę stabilności i wysokich zarobków. Dziś coraz częściej przypomina pole minowe. W najnowszym numerze Tygodnika Solidarność zaglądamy za fasady szklanych biurowców i kolorowych open space’ów, by odsłonić prawdziwe oblicze pracy w nowoczesnym sektorze. Kryzys, wypalenie, brak stabilności i rosnące nierówności – to codzienność coraz większej grupy pracowników IT.
Czytaj więcej
Minimalne wynagrodzenie w 2026 roku. Znamy propozycję strony społecznej
22.05.2025 11:45

Komentarzy: 0
Strona pracowników reprezentowana przez NSZZ ''Solidarność", Forum Związków Zawodowych i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych przedstawiła ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu wspólną propozycję m.in. w sprawie wzrostu w 2026 roku minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Czytaj więcej


