Szukaj
Konto

Red. naczelny "TS" Michał Ossowski: Żadna „optymalizacja” nie jest ważniejsza od człowieka

23.12.2025 18:48
Michał Ossowski
Źródło: Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska
Komentarzy: 0
Ekipa Donalda Tuska wróciła do władzy z obietnicą, że będzie inaczej, że nie będzie już pogardy dla „ludzi z dołu”, że państwo stanie po stronie pracy, a nie wyłącznie kapitału. Wszak w koalicji jest „wrażliwa społecznie” Lewica. Co widzimy po dwóch latach? Powrót starej logiki i podobnych decyzji, tylko opakowanych w nowe slogany o „odpowiedzialności” i „porządkowaniu państwa po PiS-ie”.
Co musisz wiedzieć
  • Autor zwraca uwagę, że w spółkach skarbu państwa panuje nieprzychylna pracownikom polityka, a to daje wysyła przyzwalający komunikat do całego rynku pracy.
  • Wylicza też szereg charakterystycznych dla liberałów wymówek, którymi posługują się, by usprawiedliwić zwolnienia i niegodne traktowanie pracowników.
  • W rezultacie pracownik zostaje sprowadzony do "zasobu" i "kosztu do optymalizacji", co odbiera mu pełnię człowieczeństwa.

 

Nikt nie jest bezpieczny

Zwolnienia i polityka antypracownicza uprawiana obecnie w spółkach skarbu państwa są komunikatem wysłanym do całego rynku pracy: nikt nie jest bezpieczny. Skoro nawet państwo - największy pracodawca - traktuje swoich ludzi jak koszt do optymalizacji, to dlaczego prywatny kapitał miałby zachowywać się inaczej? Tak samo było kilkanaście lat temu. Najpierw "restrukturyzacje", potem "konieczne oszczędności", a na końcu ludzkie dramaty.

Ludzie bywali wyrzucani z pracy z dnia na dzień, bez żadnych pespektyw na znalezienie nowego zatrudnienia. Całe miasta i regiony musiały "odnaleźć się w nowej rzeczywistości", a ich mieszkańcy musieli pogodzić się z bezrobociem, zubożeniem albo emigracją. Rząd Tuska znów opowiada, że "nie da się inaczej". Że gospodarka wymaga wyrzeczeń, a Polska musi być konkurencyjna. Jednocześnie podejmuje decyzje, które w dłuższej perspektywie sytuację tylko pogorszą. Premier niczego się nie nauczył.

Wracające dramaty

Jeśli po doświadczeniach z lat 2008-2015 ktoś wraca do władzy i powtarza te same schematy, to znaczy, że nie traktuje obywateli jako podmiotów, lecz jako zasób, który można zużyć i wyrzucić. Dziś znów słyszymy, że "rynek pracy musi się oczyścić", że "nieefektywne miejsca pracy muszą zniknąć". Za tym językiem zawsze stoją konkretne dramaty: kredyty, których nie da się spłacić, migracje zarobkowe, depresje, rozpady rodzin.
Te dramaty wracają. I wracają nie dlatego, że "tak działa świat", lecz dlatego, że rządzący ponownie wybrali wygodną dla siebie drogę polityki antypracowniczej.

Szanowni Państwo! Z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia życzę Państwu przede wszystkim siły. Życzę, by przy wigilijnym stole było miejsce na wzajemne wsparcie, zrozumienie i nadzieję, że praca znów stanie się w Polsce wartością, a nie kosztem do wycięcia. Niech te Święta przypomną, że żadna "optymalizacja" nie jest ważniejsza od człowieka, a żadna władza nie jest wieczna. Życzę zdrowia, spokoju i wiary w to, że wspólnie można domagać się państwa, które stoi po stronie ludzi pracy.

[Tytuł, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.12.2025 18:48
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 51-52/2025