Szukaj
Konto

Abp Przybylski: górnicy z Wujka w 1981 roku nie strajkowali tylko dla siebie, robili to dla Polski

16.12.2025 16:03
abp Andrzej Przybylski
Źródło: fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
Komentarzy: 0
Górnicy z kopalni Wujek w 1981 r. nie strajkowali tylko dla siebie, robili to też dla Polski, walcząc o swoje prawa i o warunki do życia w wolnym kraju - powiedział we wtorek podczas mszy św. w intencji poległych górników z Wujka metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski.
Co musisz wiedzieć
  • We wtorek przypada 44. rocznica krwawej pacyfikacji kopalni Wujek
  • W Katowicach odbyły się uroczystości związane z rocznicą. Wziął w nich udział prezydent Karol Nawrocki.
  • Jednym z elementów obchodów była msza św. w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach koncelebrowana pod przewodnictwem metropolity katowickiego abp. Andrzeja Przybylskiego.

 

"Największa tragedia stanu wojennego"

We wtorek przypada 44. rocznica krwawej pacyfikacji katowickiej kopalni Wujek - największej tragedii stanu wojennego. 16 grudnia 1981 r. zomowcy oddali strzały do protestujących w Wujku górników, zabijając dziewięciu z nich i raniąc kilkudziesięciu innych.

W tegorocznych obchodach rocznicy uczestniczy - z rodzinami ofiar, uczestnikami historycznego strajku i związkowcami - prezydent Karol Nawrocki. W uroczystościach wziął udział także Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

"Robili to dla dobra całej Polski"

Uroczystości rozpoczęły się wczesnym popołudniem w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, nieopodal Wujka. W homilii abp Przybylski mówił m.in., że zarówno polegli górnicy z Wujka, jak i współcześni pracownicy wielu zakładów, pracowali i pracują nie tylko dla siebie i swoich przywilejów, swoich rodzin i Górnego Śląska. - Oni wciąż pracują dla Polski - stwierdził metropolita.

Również tych dziewięciu zabitych, ponad dwudziestu rannych podczas pacyfikacji i cała prawie trzytysięczna załoga strajkujących wtedy górników, oni cierpieli nie tylko dla obrony własnych miejsc pracy i obrony kopalni. Oni to robili dla dobra całej Polski. Przecież władze komunistyczne postanowiły spacyfikować ich bunt po to, żeby zastraszać innych, którzy mieli odwagę stanąć w walce o swoje prawa, o warunki do życia w wolnej Polsce

- powiedział.

Przestrzegł przy tym przed życiem, w którym słowa rozmijają się z czynami.

Takie życie zawsze jest życiem kłamstwa. A kłamstwo prędzej czy później prowadzi do rozbicia człowieka, wspólnoty i dobra i ojczyzny

- powiedział abp Przybylski.

Dodał, że formą takiego kłamstwa są wszelkie ideologie, w których jest dużo obietnic, pięknych słów, poprzekręcanych znaczeń.

Łatwo się za nimi idzie. Łatwo przyjmuje się ich propagandowe obietnice. Ale boleśnie przeżywa się ich konsekwencje. Niestety one wciąż wracają i mimo wcześniejszych kompromitacji ciągle znajdują zwolenników. Bo ludzie wolą czasem karmić się obietnicami niż prawdą, która wymaga odpowiedzialności, konsekwencji i realnej troski o dobro wspólne

- ocenił arcybiskup.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.12.2025 16:03
Źródło: PAP