Przeciwnicy łuczniczych polowań na dziki powołują się na Leona XIV

- We Włoszech trwa publiczna debata nt. polowań na dziki;
- Chodzi o zgodę na polowania z łukiem i strzałami;
- Przeciwnicy polowań powołują się na papieża.
- Nasz region jest obszarem głęboko chrześcijańskim, ale władze regionalne nie słuchają Ojca Świętego, który mówi, że należy chronić stworzenie – powiedziała senator Michaela Biancofiore, powołując się na papieża Leona XIV.
Ograniczenie populacji dzików
W Lombardii i Wenecji metodę tę dopuszczono w celu ograniczenia rosnącej populacji dzików. Zwierzęta powodują coraz większe szkody w rolnictwie, mogą rozprzestrzeniać afrykański pomór świń i wkraczają do miast. Eksperci ds. ochrony środowiska postrzegają polowanie z łukiem i strzałami jako precyzyjną, cichą i przyjazną dla środowiska alternatywę dla broni palnej. Dzięki temu ani inne dzikie zwierzęta, ani ludzie w okolicy nie obawiają się ostrzału z broni.
Cicho i bezpiecznie?
- Turyści nie muszą się obawiać latających po lesie strzał – powiedział włoskiej gazecie „Il Dolomiti” przewodniczący Trydeńskiego Związku Łowieckiego, Matteo Rensi. Polowania odbywają się wyłącznie późnym wieczorem lub w nocy. Ponadto łuk jest używany na krótkich dystansach od celu, maksymalnie 50 metrów: „Myśliwy widzi, dokąd strzela strzałą”.
W Trydencie używanie łuku i strzał jest zarezerwowane dla myśliwych, którzy posiadają już uprawnienia do kontroli populacji dzików i ukończyli dodatkowy kurs. Ok. 100 myśliwych ma otrzymać pozwolenie na stosowanie tej nowej metody łowieckiej.
Komentarze
Aleksandra Jakubiak OV: „Nędzne by to serce było, co by dziś nie zapłakało”

Leon XIV nominował nowego biskupa diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej

Kłopoty z powrotem do Rzymu. Papież nie mógł odlecieć z Teneryfy

Msza św. na Teneryfie. Papież: Otwórzcie wszystkim morze miłości! Chrystusa

Papież do handlarzy ludźmi i przemytników: Krew i łzy braci wołają do Boga






