Libański biskup: Pokoju nie można narzucić wojną

- Wikariusz apostolski w Bejrucie brał udział w Konferencji Biskupów Łacińskich w Regionach Arabskich, która odbywała się dziś w Rzymie;
- Zdaniem wikariusza apostolskiego nie można postrzegać kryzysu na Bliskim Wschodzie w kategoriach zwycięzców i pokonanych, ale w pryzmacie godności ofiar;
- Bp Essayan zwrócił uwagę, że "przemoc jedynie napędza kolejną agresję" i nie przybliża do pokoju.
Bp Essayan brał udział w Rzymie w dorocznym spotkaniu CELRA - Konferencji Biskupów Łacińskich w Regionach Arabskich, zrzeszającej biskupów obrządku łacińskiego z arabskich krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Wschodniej. 3 września uczestnicy spotkania zostali przyjęci przez Papieża.
W wywiadzie udzielonym Vatican News, hierarcha zaznaczył, że była okazja do spotkania biskupów, wymiany doświadczeń i poszukiwania drogi, która pozwoli „osiągnąć powszechny spokój i myśleć o dniach lepszych dla wszystkich”.
Nie ma zwycięzców i pokonanych
Hierarcha pozytywnie ocenił decyzję zarówno prezydenta, jak i rządu Libanu o podjęciu drogi dialogu.
Wybrali właściwą drogę – drogę rozmowy, ponieważ w przeciwnym razie konflikt będzie trwał wiecznie i nie dojdzie do żadnego rozwiązania.
Zdaniem wikariusza apostolskiego nie można postrzegać kryzysu w kategoriach zwycięzców i pokonanych. Potrzebne jest natomiast rozwiązanie, które będzie w stanie „przywrócić godność każdej osobie” i uwzględnić los ofiar.
Cena wojny
Jak przypomina, cena, jaką płaci ludność, jest ogromna: 65 wiosek na południu Libanu zostało całkowicie lub częściowo zniszczonych, a liczba ofiar śmiertelnych i rannych wynosi co najmniej 17 tysięcy.
Nie możemy nadal żyć w tym błędnym kole
– stwierdza biskup Essayan. Dodaje, że konieczny jest szczery dialog, mający na uwadze dobro wszystkich narodów zaangażowanych w kryzys regionalny.
Zaangażowane mocarstwa powinny dążyć do porozumień respektujących narody i terytoria. Przemoc – ostrzega – jedynie napędza kolejną agresję i nowe frustracje.
Nikt nie może narzucić pokoju za pomocą wojny
– stwierdza, odwołując się do nauczania Leona XIV.
Cierpienie łączy ludzi różnych wyznań
Dodaje, że w wyniku konfliktu cierpią wszyscy ludzie różnych wyznań. W tej sytuacji Kościoły katolickie, prawosławne i protestanckie, wraz z muzułmańskimi władzami religijnymi stoją po stronie ofiar i osób najbardziej bezbronnych.
Wikariusz apostolski podsumowuje, że Kościoły są „ministerstwami przetrwania”, aby umożliwić ludności nadzieję na dobrą przyszłość.
Wsparcie Stolicy Apostolskiej
Bp Essayan podkreśla również rolę, jaką odgrywa Stolica Apostolska, poprzez działania dyplomatyczne oraz konkretną bliskość wobec ludności. Przypomina wizyty nuncjusza apostolskiego, arcybiskupa Paolo Borgii, na terenach przyfrontowych, wraz z pomocą przeznaczoną dla wiosek na południu kraju, i ponawia apel do mocarstw międzynarodowych: „Wciąż oczekujemy, że wielcy tego świata przyjmą przesłanie, które kieruje Ojciec Święty, i pozwolą, aby ich sumienia otworzyły się na przesłanie pokoju”. Jak mówi, „nie ma innej drogi poza drogą dialogu” i wzajemnego szacunku.
Młodzi – nadzieją kraju
Bp César Essayan wspomina dziedzictwo, jakie pozostawiła wizyta Leona XIV w Libanie jesienią 2025 roku. Między Papieżem a mieszkańcami kraju nawiązała się „bardzo serdeczna relacja”, a Papież „wszedł do serca każdego Libańczyka”. Szczególnie mocno wybrzmiewają słowa skierowane do młodych: „[…] Macie czas! […] I macie entuzjazm, by zmieniać bieg historii!”.
Biskup ma również nadzieję, że zostanie zapewniona forma opieki międzynarodowej nad południem Libanu, aby oczy świata były zwrócone na tę zranioną ziemię.
Komentarze
Dlaczego polska lewica staje się antyizraelska?

Histeria Izraela po słowach Kaji Kallas o apartheidzie. Zerwał kontakty

Klęska premiera Izraela. Netanjahu czuje się zdradzony przez Trumpa








