Premier Izraela: Nie wycofamy się z Libanu, dopóki zagraża nam Hezbollah

- Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że wojska tego kraju pozostaną na południu Libanu.
- Mają tam zostać tak długo, jak wspierany przez Iran Hezbollah będzie stanowił zagrożenie.
- Netanjahu odwiedził we wtorek izraelskie wojska na południu Libanu.
Tak długo, jak będzie tutaj uzbrojony Hezbollah, my również tutaj pozostaniemy
- powiedział Netanjahu żołnierzom okupującym południe Libanu. Izraelska armia stworzyła tam sięgającą ok. 10 km w głąb kraju „strefę bezpieczeństwa”.
Porozumienie z Waszyngtonem
W piątek przedstawiciele Izraela i Libanu podpisali w Waszyngtonie porozumienie, które ma doprowadzić do trwałego pokoju. Dokument zakłada również docelowe przekazanie kontroli nad całym terytorium państwa władzom w Bejrucie po rozbrojeniu niekontrolowanych przez nie grup zbrojnych.
Hezbollah sprzeciwiał się negocjacjom rządu z Izraelem i ogłosił, że umowa jest nieważna. Uznawana przez Zachód za organizację terrorystyczną grupa odmawia też złożenia broni, do czego jest wzywana przez libańskie władze.
Mówimy zarówno Iranowi, jak i Hezbollahowi: wynoście się stąd, nie ma tutaj dla was miejsca. Są dwa suwerenne państwa, które chcą żyć w pokoju, chcą bezpieczeństwa i dobrobytu zarówno dla mieszkańców północnego Izraela, jak i południowego Libanu
- zaznaczył Netanjahu we wtorek w przemówieniu do żołnierzy, zacytowanym w oświadczeniu jego kancelarii.
Rozejm, który nie wszedł w życie
Południe Libanu było przez dekady kontrolowane przez szyicki Hezbollah, który stworzył tam quasi-państwo. Wspierana przez Teheran grupa stoczyła wiele konfliktów z Izraelem, z których ostatni rozpoczął się na początku marca, wraz z wojną USA i Izraela z Iranem. Ugrupowanie atakowało północny Izrael, co spotkało się ze stanowczą reakcją tego państwa, które m.in. zajęło fragment południa Libanu.
Od tygodni formalnie trwa rozejm, który jednak nigdy w pełni nie wszedł w życie, a Izrael i Hezbollah kontynuowały ostrzały, również w ostatnich dniach. Równoległe w Waszyngtonie toczyły się prowadzone pod patronatem USA negocjacje między rządami Izraela i Libanu.
Sprawa Libanu
Sprawa Libanu jest też punktem spornym negocjacji irańsko-amerykańskich, które mają zakończyć rozpoczętą 28 lutego wojnę tych państw. Na razie przyjęto wstępne porozumienie, które ma doprowadzić do ostatecznej umowy. Przedstawiciele władz Iranu deklarowali, że wycofanie się Izraela z południa Libanu jest dla nich warunkiem brzegowym końcowego porozumienia z USA.
W trwających od 2 marca walkach w Libanie zginęło 4257 mieszkańców tego państwa — poinformowało w poniedziałek ministerstwo zdrowia w Bejrucie. W konflikcie zginęło też 36 izraelskich żołnierzy i czworo cywilów — dodała BBC.
Od marca z południa Libanu uciekło ok. miliona osób, w ostatnich dniach ok. 400 tys. z nich powróciło na ten teren — poinformował we wtorek Reuters.
Komentarze
Berkowicz pokazał w Sejmie flagę Izraela ze swastyką. „To nowa III Rzesza”

Rozmowy Iran-USA bez porozumienia

Polski żołnierz ranny w Libanie. Wybuchła mina-pułapka
Kard. Parolin ostrzega USA i Izrael: zakończcie to i zostawcie w spokoju Liban!

Szef Sztabu Generalnego Izraela: Rozpoczęliśmy ofensywę przeciwko Hezbollahowi








