Leon XIV na Gran Canarii: Oby historia nie musiała nas oskarżyć

- W szóstym dniu wizyty w Hiszpanii Leon XIV przybył na Wyspy Kanaryjskie;
- Papież spotkał się osobami zaangażowanymi w pomoc migrantom;
- W przemówieniu wygłoszonym w porcie Arguineguín papież wzywał do rozpoznawania Chrystusa w migrantach.
Kościół nie może nie ratować i nie prowadzić do życia
Nawiązując do słów odczytanego fragmentu Ewangelii (Mt 25, 41-45) o Sądzie Ostatecznym Leon XIV zwrócił uwagę, że - wobec ludzi, którzy przybywają zranieni, pozbawieni wielu rzeczy, ale nigdy swojej godności - Chrystus pyta nas, czy potrafimy Go w nich rozpoznać.
Odnosząc się do powołania Piotra do łowienia ludzi (Łk 5, 10) papież stwierdził, że Kościół nie może nie ratować i nie prowadzić do życia. Dziś to wezwanie staje się bardzo konkretne: dotyczy ludzi tonących w morzu obojętności, wyzysku i przemocy. Przypomniał, że morze w Biblii symbolizuje chaos i zagrożenie. Także dziś staje się miejscem dramatu, gdzie działają handlarze ludźmi i gdzie wielu ginie w drodze po życie. - Kościół nie może pozostać niemy wobec tych, którzy zostają pozostawieni na pastwę jego fal - stwierdził Ojciec Święty.
Nawrócenie spojrzenia
Dziękując za wypowiedziane świadectwa Leon XIV zaapelował o nawrócenia spojrzenia, aby zobaczyć w migrancie nie „przypadek” ani „liczbę”, ale człowieka – brata, siostrę, dziecko Boga. Zaznaczył, iż miłosierdzie zaczyna się od prostych gestów, które mogą ocalić życie. Podziękował wszystkim, którzy niosą pomoc i towarzyszą potrzebującym.
Odnosząc się z kolei do słów ofiary handlu ludźmi papież stwierdził, że „każde ludzkie życie jest błogosławieństwem Boga. Nikt nie może go kupić, sprzedać, wykorzystać ani odrzucić, ponieważ w każdej osobie jaśnieje obraz i podobieństwo Stwórcy”. - Jeśli inni wyznaczyli cenę twojemu ciału, Bóg nigdy nie przestał patrzeć na ciebie jak na kogoś bezcennego. Jeśli chcieli uwięzić cię w przeszłości naznaczonej bólem, Bóg nadal ogłasza nad tobą obietnicę przyszłości. Jeśli potraktowali cię jak rzecz, Kościół chce ci dziś powiedzieć: jesteś córką i siostrą, jesteś błogosławieństwem. Twoje życie nie należy do tych, którzy cię skrzywdzili; twoje ciało nie należy do tych, którzy cię wykorzystali, a twoje dni nie należą do tych, którzy chcieli skuć je kajdanami lęku. Twoje życie należy do Boga i zachowuje godność, której nikt nie może ci odebrać. My zaś chcemy iść razem z tobą, aż ta prawda znów stanie się w twoim sercu silniejsza niż ból – powiedział papież kierując swoje słowa do pochodzącej z Nigerii kobiety.
Nie problem albo statystyka
Leon XIV podkreślił, że migranci nie są problemem ani statystyką – są osobami z historią i marzeniami. Trzeba chronić ich życie i nie dawać się zwieść fałszywym obietnicom, które prowadzą do tragedii. Zaznaczył, iż ten dramat jest wezwaniem do odpowiedzialności dla całego świata: krajów pochodzenia, tranzytu i przyjęcia, a także dla Europy i wspólnoty międzynarodowej. Potrzebne są bezpieczne drogi migracji, ochrona życia i skuteczna walka z przestępczością.
"Oby historia nie musiała nas oskarżyć"
- Oby historia nie musiała nas oskarżyć o to, że ból cierpiących uczyniliśmy zwyczajnym pejzażem naszych wybrzeży. Bo dziś, tutaj, nad brzegiem morza, każde życie, które przybywa, pyta nas, co pozostało z naszego człowieczeństwa. Prędzej czy później okaże się, czy potrafiliśmy go strzec, czy też pozwoliliśmy, by przemówiła za nas obojętność – powiedział papież na zakończenie swego przemówienia.
Komentarze
Leon XIV przypomniał Jasnogórskie Śluby Narodu

Dziennikarz podszył się pod migranta. Przeniknął do siatki przemytników

SMS od Leona XIV do pielgrzymów archidiecezji łódzkiej

Broń i niebezpieczne narzędzia skonfiskowane w Ceucie. Jacek Wrona: To wroga inwazja

Noże, piły, młotki i zaostrzone szkło. Wojsko pokazało, co skonfiskowano migrantom w Ceucie






