Szukaj
Konto

Zniewagi i naruszenie nietykalności taksówkarza. Są zarzuty wobec radnej KO

18.12.2025 18:57
taksówka
Źródło: pixabay
Komentarzy: 0
Prokuratura postawiła radnej Koalicji Obywatelskiej zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej taksówkarza. Polityk nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.
Co musisz wiedzieć
  • Zarzuty znieważenia słowami wulgarnymi
  • Spór o przebieg zdarzenia z września
  • Nagranie z taksówki podważa wersję radnej

 

Zarzuty prokuratury

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński poinformował, że 16 grudnia ogłoszono Sylwii C. zarzuty znieważenia słowami wulgarnymi oraz naruszenia nietykalności cielesnej taksówkarza.

Jak przekazał prokurator, podejrzana nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Wersja przedstawiona przez radną

Sprawa dotyczy zdarzenia z września. Radna KO opublikowała wówczas w mediach społecznościowych zdjęcie kroplówki oraz wpis opisujący przejazd taksówką na stadion w Gdańsku, gdzie odbywał się mecz Lechii Gdańsk z GKS Katowice.

Gdy zwróciłam uwagę, że pan najpierw podjechał po nas w złe miejsce, a teraz wysadził nas również w złym miejscu i utrudnia ludziom życie, nie znając języka w tej pracy, wpadł w szał i gdy już wysiadaliśmy - wykrzykując wulgaryzmy - próbował mnie opluć, a ostatecznie wyciągnął gaz i spryskał mi twarz

- opisywała wydarzenie radna.

Radna twierdziła, że kierowca wysadził ją i jadące z nią dzieci w innym miejscu, a następnie miał zachowywać się agresywnie. Wpis został później usunięty.

Nagranie z taksówki

Po publikacji radnej do portalu trojmiasto.pl zgłosił się kierowca taksówki, który przekazał nagranie z rejestratora. Na udostępnionym materiale słychać rozmowę radnej z taksówkarzem.

Wbrew twierdzeniom Sylwi C. kierowca posługiwał się płynnie językiem polskim, zachował spokój, natomiast radna używała wulgaryzmów i odsyłała go do "swojego kraju".

Nie dość, że przyjeżdża pan nie w to miejsce, w którym ja stałam, czekam na pana ku**a 10 minut, jestem spóźniona

awanturowała się radna.

Kierowca odpowiedział jej, że "trzeba poprawnie wpisywać adres".

Wie pan, jak się nie orientujemy, to trzeba ku**a wracać do swojego kraju, a nie ku**a być w kraju, w którym się nie zna języka i się nie wie, jak jechać

stwierdziła mówiła Sylwia C.

Po tym, jak nagranie obiegło media w całej Polsce, radna opublikowała oświadczenie, w którym przeprosiła za wulgaryzmy.

Na nagraniu nie ma momentu spryskania jej gazem.

Zawieszenie w klubie radnych

Sylwia C. poinformowała, że poprosiła o zawieszenie członkostwa w Klubie Radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska oraz w strukturach partii Inicjatywa Polska. Przeprosiła m.in. za używanie wulgarnych słów.

Zawiadomienia w sprawie awantury złożyli zarówno radna, jak i kierowca taksówki. Postępowanie wszczęte po zawiadomieniu polityczki KO zostało umorzone.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.12.2025 18:57
Źródło: fakt