„WSJ”: Trump rozważa przeniesienie wojsk USA z Hiszpanii lub Niemiec do Polski

- „The Wall Street Journal” informuje, że administracja Donalda Trumpa rozważa przeniesienie części wojsk USA z Europy Zachodniej na wschodnią flankę NATO, m.in. do Polski.
- Rozważany plan ma być formą nacisku na państwa Sojuszu, które zdaniem Waszyngtonu nie wsparły wystarczająco USA w konflikcie z Iranem.
- Na relokacji mogłyby zyskać kraje takie jak Polska, Rumunia czy Litwa, które przeznaczają więcej środków na obronność i współpracują z USA w działaniach międzynarodowych.
- – Donald Trump jest wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami z NATO i rozumiem jego punkt widzenia – powiedział po rozmowie z Donaldem Trumpem sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Waszyngton przesunie wojska w Europie?
Według dziennika, który powołuje się na urzędników administracji USA, propozycja przeniesienia wojsk w ostatnich tygodniach zyskała poparcie wśród wysokich rangą oficjeli. Jest na wczesnym etapie prac i stanowi jedną z kilku rozważanych opcji nacisku na NATO. Nie oznaczałoby to jednak pełnego wycofania USA z Sojuszu, czym prezydent Trump wielokrotnie groził – taki krok wymaga zgody Kongresu.
„WSJ” twierdzi, że szczególne niezadowolenie Waszyngtonu budzą: Hiszpania – która jako jedyny kraj NATO nie zobowiązała się do wydatków na obronność na poziomie 5 proc. PKB i zablokowała przeloty amerykańskich samolotów uczestniczących w operacji irańskiej przez swoją przestrzeń powietrzną – oraz Niemcy, których czołowi politycy skrytykowali wojnę. Irytację wzbudzić miały też Włochy, które tymczasowo zablokowały korzystanie z bazy na Sycylii. Francja zgodziła się na użycie bazy na południu kraju pod warunkiem, że nie będą z niej operować samoloty bezpośrednio zaangażowane w uderzenia na Iran.
Polska może skorzystać
Wśród krajów, które mogłyby skorzystać na przesunięciu sił USA, wymieniane są Polska, Rumunia, Litwa i Grecja. Państwa te mają jedne z najwyższych wskaźników wydatków obronnych w Sojuszu. Niektóre z nich jako jedne z pierwszych zadeklarowały też udział w międzynarodowej koalicji monitorującej cieśninę Ormuz. Rumunia szybko wyraziła zgodę na wykorzystanie swoich baz przez amerykańskie lotnictwo.
Plan mógłby również zakładać zamknięcie co najmniej jednej bazy w Europie – prawdopodobnie w Hiszpanii lub Niemczech. Dziennik notuje, że ewentualna relokacja oznaczałaby zbliżenie amerykańskich wojsk do granicy z Rosją, co mogłoby wywołać reakcję Moskwy.
Mark Rutte zabiera głos
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte przybył w środę do Waszyngtonu na spotkanie z Trumpem. Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt zapowiadała, że prezydent zamierza przeprowadzić „szczerą i otwartą rozmowę" z szefem Sojuszu. Zapowiedziała też, że przedmiotem rozmowy ma być wyjście USA z NATO.
Mark Rutte relacjonował później swoje środowe spotkanie z Trumpem w Białym Domu – które odbyło się bez udziału mediów – podczas wywiadu dla CNN. Zapytany wprost, czy Trump zapowiedział zamiar opuszczenia NATO, Rutte kilkakrotnie odpowiedział wymijająco.
Pozwól, że wyrażę się jasno, jest wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami z NATO i rozumiem jego punkt widzenia
– powiedział sekretarz generalny. Zaznaczył jednak, że on sam konsekwentnie wskazywał prezydentowi Trumpowi przykłady tego, jak sojusznicy stanęli na wysokości zadania.
Pytany o ewentualne „kary” dla sojuszników, o których donosił „The Wall Street Journal” – polegające na przeniesieniu wojsk USA z krajów uznanych za „nielojalne”, takich jak Niemcy i Hiszpania, do Polski, Litwy, Rumunii czy Grecji – Rutte nie zaprzeczył tym doniesieniom, lecz ponownie ograniczył się do ogólnych stwierdzeń o „szczerej i otwartej rozmowie między przyjaciółmi”.
USA użyją broni jądrowej przeciw Iranowi? Jest stanowisko Białego Domu

Trump grozi Iranowi. Jest reakcja Teheranu

Trump do Iranu: Cała cywilizacja zginie dziś w nocy

Bosak zapytany o działania USA. „Trwa casting na kozła ofiarnego”

Iran odrzuca żądanie Trumpa. "Nowy porządek w Zatoce Perskiej"






