Szukaj
Konto

WP: Jednak przyjęto od Niemiec więcej imigrantów. Są dane

19.07.2025 09:58
W pierwszym półroczu 2025 r. Niemcy odesłali do Polski blisko 900 imigrantów
Źródło: fot. Patrick Pleul/dpa-Zentralbild/ZB Dostawca: PAP/DPA.
Komentarzy: 0
Niemcy przekazali Polsce prawie 900 migrantów mimo, że oficjalne statystyki wskazują na 314 przypadków. "Gdzie był błąd?" – pyta w sobotę Wirtualna Polska i wyjaśnia.
Co musisz wiedzieć
  • Wirtualna Polska ustaliła, że Nadodrzański Oddział Straży Granicznej przyjął 871 migrantów zwróconych przez Niemcy w pierwszym półroczu 2025 r.
  • Oficjalne statystyki polskich władz podawały jedynie 314 przypadków.
  • Niemcy powołują się na umowy z 1991, 1993 i 1994 r. regulujące przekazywanie cudzoziemców.
  • Po publikacji WP do redakcji wpłynęło nowe stanowisko Straży Granicznej.

 

WP: Jednak przyjmowano więcej imigrantów

Polskie władze podawały, że w pierwszym półroczu 2025 r. (od 1 stycznia do 22 czerwca) Polska przyjęła 314 imigrantów zwróconych przez Niemcy. W sobotnim artykule Wirtualna Polska dowiodła jednak, że statystyki, na które powołuje się MSWiA, obejmują tylko część zawróconych do Polski imigrantów.

Wirtualna Polska dotarła do danych Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, z których wynika, że przyjęto łącznie 871 cudzoziemców zawróconych przez stronę niemiecką. Zwrócono uwagę na wyraźny wzrost liczby przekazań:

w styczniu były to 82 osoby, w lutym - 91, w marcu - 142, w kwietniu - 179, a w maju - 177; do 20 czerwca liczba ta wyniosła już 200 osób

Część imigrantów nie pojawia się w ogólnopolskich statystykach jako "cudzoziemcy przekazani do Polski". W nich pojawiają się jedynie imigranci przekazani na podstawie readmisji pełnej, uproszczonej oraz rozporządzenia Dublin III.

Wiceminister mówił o "wielkim kłamstwie"

Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk jeszcze w kwietniu w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną twierdził, że "nie ma miejsca na podrzucanie do Polski migrantów z Niemiec" i informacje te to "jedno wielkie kłamstwo". MSWiA w komunikatach przekonywało, że skala zjawiska jest niewielka i powoływano się na statystyki o liczbie przypadków readmisji i Dublin III.

Niemcy powołują się na umowy sprzed 30 lat

W rozmowie z serwisem porucznik Straży Granicznej Paweł Biskupik wyjaśnił, że podstawą prawną przekazywania migrantów między polskimi a niemieckimi służbami są umowy międzynarodowe zawarte... w latach 90. Chodzi o:

  • porozumienie z 29 marca 1991 r. między rządami państw grupy Schengen a Rządem RP o przyjmowaniu osób przebywających bez zezwolenia,
  • umowa z 7 maja 1993 r. między Polską a Niemcami dotycząca współpracy w zakresie skutków migracji,
  • protokół techniczny z 29 września 1994 r., który określa szczegółowe warunki przekazywania osób na granicy.

Dokumenty te pozwalają uznać wjazd przez granicę za "pewny" nawet na podstawie biletów kolejowych czy rachunków wskazujących na uprzedni pobyt w Polsce.

Nowe stanowisko Straży Granicznej

Już po opublikowaniu artykułu przez Wirtualną Polskę z redakcją skontaktował się rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, który przekazał inne stanowisko SG.

Podane statystyki obejmują liczbę osób, wobec których funkcjonariusze przeprowadzili kontrole legalności pobytu po niewpuszczeniu do Niemiec, a nie liczbę osób przekazanych do Polski. Najliczniejszą grupę skontrolowanych cudzoziemców stanowili Ukraińcy (ok. 20 proc.), ale byli to także m.in. obywatele Afganistanu, Somalii i Kolumbii

- przekazano.

Czym jest readmisja?

Readmisja to procedura cofnięcia osoby do kraju, z którego przybyła lub przez który przejechała, jeśli nie spełnia warunków legalnego pobytu w państwie UE. Odbywa się na podstawie umów między państwami i ma usprawniać powroty osób przebywających nielegalnie na terytorium Unii Europejskiej.

Ruch Obrony Granic

Ruch Obrony Granic to ogólnopolska inicjatywa społeczna powołana przez Roberta Bąkiewicza, której celem jest obrona Polski przed masową migracją i zagrożeniami z nią związanymi. Chodzi nie tylko o ochronę granic fizycznych, ale również o obronę naszej tożsamości narodowej, kultury i wspólnoty społecznej poprzez wywieranie presji na terenie całej Polski.

Jak czytamy na stronach organizacji, ROG sprzeciwia się planom, które mogłyby prowadzić do przymusowego osiedlania migrantów w Polsce i zmiany struktury naszego społeczeństwa. Ruch ma za zadanie budować świadomość społeczną, organizować obywateli oraz wywierać wpływ na politykę państwa, zawsze w sposób zgodny z prawem i w duchu patriotyzmu.

Robert Bąkiewicz, założyciel Ruchu Obrony Granic, przekazał, że nie da się zastraszyć premierowi Donaldowi Tuskowi.

- Muszę liczyć się z próbami zatrzymania mnie, rozbicia naszych patroli oraz delegalizacji obywatelskiego sprzeciwu. W przeszłości już to przerabiałem - oświadczył.

- Nie wykluczam, że dojdzie do fałszywych oskarżeń, spreparowanych dowodów, mistyfikacji, które miałyby stworzyć pozory legalności ewentualnego zatrzymania mnie i osadzenia w areszcie. To wszystko już było - dodał.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.07.2025 09:58
Źródło: wp.pl