Szukaj
Konto

„Wkroczy na drogę Ukrainy”. Rosja straszy kolejny kraj

28.11.2022 10:25
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/ALEXANDER SHCHERBAK / KREMLIN POOL / SPUTNIK / POOL
Komentarzy: 0
Władze Kirgistanu rozważają derusyfikację przestrzeni publicznej. Nie podoba się to Rosji, która ostrzega teraz swojego sojusznika przed „wkroczeniem na drogę Ukrainy”.

Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej zapewniła, że nie pozostanie bierna, w przypadku gdyby władze Kirgistanu rzeczywiście zdecydowały się zmienić rosyjskie nazwy ulic oraz dzielnic stolicy.

Przewodnicząca kirgiskiego parlamentu Nurłana Szakijewa złożyła wniosek dotyczący dekomunizacji i derusyfikacji przestrzeni publicznej.

- To niewątpliwie wpłynie na prawa Rosjan w Kirgistanie - skomentowała Swietłana Żurowa, wiceprzewodnicząca Międzynarodowego Komitetu niższej izby rosyjskiego parlamentu.

Wspomniane działania władz Kirgistanu są jedynie początkiem drogi mającej na celu odrzucenie języka rosyjskiego w kraju.

Żurowa wyjaśniła, że prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow podejmie się w tym temacie rozmów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Problemy Rosji z sojusznikami

Rosja od czasu inwazji na Ukrainę zmaga się z wieloma problemami. Jej współpraca z sojusznikami nie układa się najlepiej. Ostatnio premier Armenii Nikola Paszynian sprzeciwił się podpisaniu oświadczenia o pomocy dla jego państwa. Zostało ono przygotowane przez Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

W Erywaniu odbył się szczyt OUBZ. Jest to wojskowy sojusz, w skład którego wchodzi Rosja, Armenia, Białoruś, Kirgistan, Kazachstan i Tadżykistan. Premier Nikola Paszynian wywołał gniew Putina, kiedy sprzeciwił się podpisaniu wspólnej deklaracji dotyczącej wsparcia dla Armenii w relacjach z Azerbejdżanem.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.11.2022 10:25
Źródło: Interia.pl / Onet.pl