Szukaj
Konto

„Wkroczy na drogę Ukrainy”. Rosja straszy kolejny kraj

Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/ALEXANDER SHCHERBAK / KREMLIN POOL / SPUTNIK / POOL
Władze Kirgistanu rozważają derusyfikację przestrzeni publicznej. Nie podoba się to Rosji, która ostrzega teraz swojego sojusznika przed „wkroczeniem na drogę Ukrainy”.

Duma Państwowa Federacji Rosyjskiej zapewniła, że nie pozostanie bierna, w przypadku gdyby władze Kirgistanu rzeczywiście zdecydowały się zmienić rosyjskie nazwy ulic oraz dzielnic stolicy.

Przewodnicząca kirgiskiego parlamentu Nurłana Szakijewa złożyła wniosek dotyczący dekomunizacji i derusyfikacji przestrzeni publicznej.

- To niewątpliwie wpłynie na prawa Rosjan w Kirgistanie - skomentowała Swietłana Żurowa, wiceprzewodnicząca Międzynarodowego Komitetu niższej izby rosyjskiego parlamentu.

Wspomniane działania władz Kirgistanu są jedynie początkiem drogi mającej na celu odrzucenie języka rosyjskiego w kraju.

Żurowa wyjaśniła, że prezydent Kirgistanu Sadyr Żaparow podejmie się w tym temacie rozmów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

Problemy Rosji z sojusznikami

Rosja od czasu inwazji na Ukrainę zmaga się z wieloma problemami. Jej współpraca z sojusznikami nie układa się najlepiej. Ostatnio premier Armenii Nikola Paszynian sprzeciwił się podpisaniu oświadczenia o pomocy dla jego państwa. Zostało ono przygotowane przez Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.

W Erywaniu odbył się szczyt OUBZ. Jest to wojskowy sojusz, w skład którego wchodzi Rosja, Armenia, Białoruś, Kirgistan, Kazachstan i Tadżykistan. Premier Nikola Paszynian wywołał gniew Putina, kiedy sprzeciwił się podpisaniu wspólnej deklaracji dotyczącej wsparcia dla Armenii w relacjach z Azerbejdżanem.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.11.2022 11:25
Źródło: Interia.pl / Onet.pl