Szukaj
Konto

Wizz Air, Ryanair i EasyJet chcą znów latać na Ukrainę. Liczą na turystykę wojenną

Samolot linii Wizz Air (zdj. ilustracyjne)
Źródło: Pixabay/cadiju1968
Najwięksi europejscy przewoźnicy – Wizz Air, Ryanair i EasyJet – opracowują plany szybkiego wejścia na ukraiński rynek, gdy tylko dojdzie do porozumienia pokojowego. Według "Financial Times" po niemal trzech latach zamkniętej przestrzeni powietrznej linie spodziewają się gwałtownego odbicia ruchu dzięki masowym powrotom Ukraińców i rosnącego zainteresowania tzw. turystyką wojenną.
Co musisz wiedzieć
  • Przestrzeń powietrzna Ukrainy jest zamknięta od 2022 r.
  • Wizz Air, Ryanair i EasyJet przygotowują strategię powrotu po podpisaniu pokoju.
  • Wizz Air i Ryanair planują znaczącą ekspansję, w tym powrót do bazowania floty.
  • EasyJet rozważa wejście na rynek po raz pierwszy, ale bez stacjonowania maszyn.
  • Przewoźnicy liczą na masowy popyt - zarówno wśród powracających Ukraińców, jak i turystów.
  • EASA nadal zakazuje lotów cywilnych w ukraińskiej przestrzeni powietrznej.

 

Rynek uśpiony od 2022 roku, linie już planują powrót

Ukraińskie niebo pozostaje zamknięte dla lotów cywilnych od początku rosyjskiej inwazji. Mimo to przewoźnicy przygotowują floty, analizują możliwości operacyjne portów lotniczych i deklarują gotowość do natychmiastowego wznowienia działalności po podpisaniu pokoju.

Wizz Air: szybka ekspansja i prognozy "turystyki wojennej"

Wizz Air zapowiada, że w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia procesu pokojowego uruchomi loty wykonywane przez 15 maszyn, a w perspektywie siedmiu lat zwiększy liczbę samolotów do 50.
Prezes Jozsef Varadi przewiduje, że poza powrotami Ukraińców kraj może przyciągać także turystów zainteresowanych miejscami związanymi z działaniami wojennymi.
Przed inwazją przewoźnik był trzecią największą linią operującą na ukraińskich lotniskach - za Aerofłotem i Windrose.

Ryanair: gotowość w dwa tygodnie

Ryanair deklaruje, że może wznowić loty w ciągu zaledwie dwóch tygodni od podpisania pokoju.
Przedstawiciele linii odwiedzili ostatnio ukraińskie lotniska, przygotowując się do ponownego uruchomienia siatki połączeń.
Przed zamknięciem przestrzeni powietrznej Ryanair przewoził ok. 1,5 mln pasażerów rocznie do Kijowa, Lwowa i Odessy. Cel po wojnie: 4 mln pasażerów rocznie.
Dyrektor Eddie Wilson podkreśla, że dzięki obecności w 95 portach lotniczych w Europie linia mogłaby kierować do Ukrainy samoloty z niemal dowolnej bazy.

EasyJet: pierwszy raz na Ukrainie, ale ostrożnie

EasyJet, który dotąd nie operował w Ukrainie, również analizuje możliwość otwarcia połączeń.
Prezes Kenton Jarvis podkreśla, że po zakończeniu wojny Ukraina stanie się "największym projektem odbudowy w Europie", a ludzie będą wracali do domów, gdy tylko będzie to bezpieczne.
W przeciwieństwie do Wizz Air i Ryanair, EasyJet nie planuje jednak bazowania swojej floty w Ukrainie.

Ograniczenia bezpieczeństwa wciąż aktualne

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) nadal utrzymuje rekomendację, by linie pasażerskie nie przekraczały ukraińskiej przestrzeni powietrznej ani nie lądowały na jej terytorium.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.12.2025 16:25
Źródło: forsal.pl