Szukaj
Konto

[WIDEO] Czeczeński dowódca straszy: „(…) potem Kijów, Warszawa i jeśli Putin nie wyda rozkazu żebyśmy się zatrzymali…”

Apti Alaudinow
Źródło: Screen TT Julia Davis
Apti Alaudinow, czeczeński dowódca i przyboczny Ramzana Kadyrowa, był gościem rosyjskiej reżimowej telewizji.

Apti Alaudinow mówi o tym, że w najbliższym czasie wyzwolona zostanie "republika doniecka", a następne punkty, gdzie staną czeczeńscy żołnierze, to Kijów i Warszawa.

- Jeśli Władimir Władimirowicz Putin nie wyda rozkazu, żebyśmy się zatrzymali, (…) możemy spokojnie całą Europę rzucić na kolana.

Ma to nie stanowić dla nich wielkiego wysiłku. - Ot tam, Łotwa [w oryginale "Latvia" - może ma na myśli Litwę? - przyp. red.], próbuje się postawić. Wystarczy jeden pluton Specnazu. Co tam u nich jest? Dwa gumowe pontony i trzech d'Artagnanów na jednego konia. I oni chcą z nami wojować? Tak samo z resztą Europy - mówi na nagraniu Apti Alaudinow.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.07.2022 02:32
Źródło: tysol.pl