Szukaj
Konto

Wcześniej winny był prezydent. Teraz Szłapka inaczej tłumaczy drogie paliwo

adam szłapka na konferencji prasowej
Źródło: flickr | Autor: KPRM | Licencja: KPRM | Adam Szłapka
Zamiast paliwa po 5,19 zł kierowcy widzą na stacjach benzynę przekraczającą 7 zł i olej napędowy powyżej 8 zł za litr. Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker przypomniał przedwyborczą obietnicę Donalda Tuska i zarzucił rządowi polityczne oszustwo. Rzecznik rządu Adam Szłapka, pytany o te słowa, odpowiedział uszczypliwą uwagą pod adresem prezydenckiego ministra.
Co musisz wiedzieć:
  • Maksymalna cena benzyny 95 wzrosła do 7,06 zł, a diesla wynosi 8,02 zł.

  • Paweł Szefernaker pyta rząd o zapowiadane paliwo po 5,19 zł.

  • Adam Szłapka odpowiada, zarzucając prezydentowi opóźnienie w podpisaniu ustawy.

Ceny paliw rosną. Gdzie obiecane 5,19 zł?

We wtorek maksymalna cena benzyny 95 wynosi 7,06 zł za litr, natomiast benzyny 98 - 7,95 zł. Za litr oleju napędowego kierowcy zapłacą nie więcej niż 8,02 zł. W porównaniu z poniedziałkiem oznacza to podwyżkę maksymalnej ceny benzyny 95 o 9 groszy, a benzyny 98 o 10 groszy na litrze. Jednocześnie maksymalna cena oleju napędowego spadła o 4 grosze.

Wysokie ceny paliw ponownie wywołały spór między przedstawicielami rządu a otoczeniem prezydenta Karola Nawrockiego. Chodzi przede wszystkim o zapowiedź Donalda Tuska dotyczącą benzyny po 5,19 zł za litr.

1 października prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Jednocześnie skierował ją w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent oczekiwał przy tym obniżenia cen paliw do poziomu 5,19 zł za litr, przypominając przedwyborczą obietnicę premiera Donalda Tuska. Po podpisaniu ustawy weszła w życie trzecia odsłona pakietu CPN, czyli Ceny Paliw Niżej. Mimo tego maksymalne ceny benzyny ponownie wzrosły.

 

Szefernaker uderza w rząd. „To od początku było polityczne oszustwo”

Do sytuacji na rynku paliw odniósł się w poniedziałek Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP. We wpisie na platformie X zwrócił uwagę na kolejne podwyżki maksymalnych cen paliw.

"Jutro na stacjach znowu pęknie kolejna granica: benzyna powyżej 7 zł, diesel powyżej 8 zł" - napisał prezydencki minister. Szefernaker przypomniał również wcześniejsze argumenty przedstawicieli rządu, którzy wiązali możliwość obniżenia cen paliw z podpisaniem ustawy przez prezydenta. "Jeszcze niedawno próbowano wmawiać Polakom, że wszystko zależy od podpisu prezydenta pod ustawą" - zauważył. "Prezydent ustawę podpisał. I co? Kierowcy znów dostają po kieszeni" - dodał.

Zdaniem szefa Gabinetu Prezydenta RP premier Donald Tusk próbuje odwrócić uwagę od kwestii cen paliw. "To dlatego premier Donald Tusk szuka tematów zastępczych, bo najtrudniej odpowiedzieć na najprostsze pytanie: gdzie jest paliwo po 5,19 zł?" - napisał Szefernaker. "To od początku było polityczne oszustwo. I żadne tematy zastępcze tego nie przykryją" - podkreślił.

Szłapka odpowiada Szefernakerowi. Padły słowa o „aparacie umysłowym”

Do zarzutów prezydenckiego ministra odniósł się we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka. W rozmowie z Polsat News przekonywał, że dzięki wprowadzeniu pakietu CPN ceny paliw są obecnie znacznie niższe, niż byłyby bez rządowej interwencji. "Jest wprowadzony projekt CPN. Ceny paliw są niższe o około 1,20-1,30 zł niż gdyby tego projektu nie było. Trzeba było wcześniej podpisać. Prezydent blokował, dwa miesiące straciliśmy" - powiedział Szłapka.

Rzecznik rządu ponownie skierował więc zarzuty pod adresem prezydenta, wskazując na opóźnienie w podpisaniu ustawy. Kiedy jednak został zapytany bezpośrednio o wpis Pawła Szefernakera, zdecydował się na personalną uszczypliwość wobec szefa Gabinetu Prezydenta RP. "Warto, żeby pan Szefernaker użył aparatu umysłowego i powiedział, skąd się biorą te wysokie ceny paliw" - stwierdził Adam Szłapka.

Rzecznik rządu tłumaczy wysokie ceny paliw

Szłapka wskazał następnie na sytuację na światowym rynku ropy naftowej oraz problemy z funkcjonowaniem rafinerii jako przyczyny wysokich cen paliw. "Wysokie ceny paliw biorą się stąd, że oprócz wysokich cen ropy naftowej, mamy wysokie ceny produktów przetworzonych, bo po prostu nie działają rafinerie i w bardzo wielu miejscach w Rosji, nie działają na Bliskim Wschodzie" - wyjaśniał rzecznik rządu.

W ten sposób przedstawiciel rządu tłumaczył podwyżki czynnikami zewnętrznymi, jednocześnie podtrzymując zarzuty wobec prezydenta dotyczące terminu podpisania ustawy. Nie zmienia to jednak faktu, że pytanie postawione przez Pawła Szefernakera o zapowiadane przez Donalda Tuska paliwo po 5,19 zł pozostaje aktualne. Kierowcy nadal płacą bowiem za benzynę i olej napędowy znacznie więcej, mimo wejścia w życie kolejnej odsłony rządowego pakietu CPN

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.10.2026 08:45
Źródło: dorzeczy