Szukaj
Konto

Ustawa o aborcji przeszła o włos. Kaczyński i Mentzen nie zagłosowali

Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen na tle Sejmu
Źródło: PAP / YouTube | Autor: Paweł Supernak / Janusz Jaskółka / Sławomir Mentzen | Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen nie wzięli udziału w głosowaniu w sprawie aborcji
Sejm uchwalił nowelizację przepisów dotyczących aborcji przewagą zaledwie czterech głosów. Tymczasem na liście parlamentarzystów, którzy nie oddali głosu, znaleźli się m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i szef Konfederacji Sławomir Mentzen.
Co musisz wiedzieć:
  • Sejm uchwalił przepisy dotyczące częściowej dekryminalizacji aborcji przewagą zaledwie czterech głosów.
  • W głosowaniu nie wzięli udziału m.in. Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen.
  • Teraz ustawa trafi do Senatu.

Ustawa o aborcji przeszła zaledwie czterema głosami

Sejm uchwalił we wtorek dwie ustawy liberalizujące przepisy dotyczące aborcji. Za nowelizacją Kodeksu karnego dotyczącą częściowej dekryminalizacji aborcji zagłosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzech wstrzymało się od głosu.

Oznacza to, że zaledwie cztery dodatkowe głosy przeciw wystarczyłyby, aby ustawa nie została uchwalona. Tymczasem z oficjalnego, imiennego wykazu głosowania wynika, że głosu nie oddało aż 27 parlamentarzystów. Wśród nich znaleźli się liderzy dwóch ugrupowań, których posłowie sprzeciwili się nowelizacji.

Jarosław Kaczyński i Sławomir Mentzen nie głosowali

Na liście niegłosujących znalazł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Głosu nie oddał również jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen.

W przypadku Konfederacji Mentzen był jedynym parlamentarzystą, który nie zagłosował. Pozostałych 15 posłów klubu opowiedziało się przeciwko nowelizacji.

W PiS nie głosowało łącznie dziesięciu parlamentarzystów. Oprócz Jarosława Kaczyńskiego byli to m.in. Kamil Bortniczuk, Marcin Ociepa, Krzysztof Czarnecki i Ewa Leniart. Wszyscy pozostali posłowie klubu, łącznie 137 osób, zagłosowali przeciw. Na liście znaleźli się również Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, którzy przebywają poza Polską i nie uczestniczą w sejmowych głosowaniach.

Z kolei w klubie Rozwój Plus głosu nie oddali Janusz Cieszyński i Elżbieta Duda. Pozostałych 38 parlamentarzystów tego ugrupowania, na czele z byłym premierem Mateuszem Morawieckim, sprzeciwiło się przyjęciu nowych przepisów.

Przeciwko zmianom zagłosowali także m.in. wicepremier i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050 Szymon Hołownia.

Cztery głosy mogły zatrzymać ustawę?

Łącznie w trzech klubach - PiS, Konfederacji i Rozwoju Plus - głosu nie oddało 13 posłów. Wszyscy parlamentarzyści tych ugrupowań, którzy wzięli udział w głosowaniu, zagłosowali przeciwko nowelizacji.

Co gdyby czterech dodatkowych posłów oddało głos przeciw, a wynik wyniósłby 217 do 217? Przy remisie nowelizacja nie zostałaby przyjęta.

Co dalej z ustawą o aborcji?

Nowelizacja przewiduje m.in. uchylenie przepisów Kodeksu karnego dotyczących odpowiedzialności za przerwanie ciąży za zgodą kobiety z naruszeniem ustawy oraz za udzielanie pomocy w aborcji lub nakłanianie do niej.

Uchwalenie nowelizacji przez Sejm nie oznacza jeszcze wejścia nowych przepisów w życie. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.10.2026 22:28
Źródło: PAP / Sejm / Tysol.pl