Sejm przyjął ustawę o środkach ograniczających. Przepisy pozwalają na przejęcie majątku

-
Sejm uchwalił rządową ustawę o środkach ograniczających.
-
Ustawę poparło 240 posłów.
-
Ustawa przewiduje zamrażanie aktywów oraz mechanizm mogący prowadzić do przejęcia własności osób i podmiotów objętych określonymi sankcjami.
-
Kontrowersje budzą przesłanki nakładania sankcji, w tym dotyczące zagrożeń dla demokracji i praworządności. Pojawiają się pytania o ryzyko wykorzystania przepisów wobec legalnej działalności politycznej i publicystycznej.
Sejm zdecydował. 240 posłów poparło ustawę
W piątkowym głosowaniu Sejm przyjął rządową ustawę o środkach ograniczających, której celem jest stworzenie kompleksowego systemu stosowania sankcji w Polsce. Za przyjęciem przepisów głosowało 240 posłów, przeciw było 202 parlamentarzystów, natomiast jedna osoba wstrzymała się od głosu. Podczas prac parlamentarnych posłowie rozpatrywali również wniosek o odrzucenie projektu w całości oraz szereg poprawek. Zgodnie z rekomendacjami połączonych komisji administracji, finansów publicznych oraz gospodarki Sejm odrzucił wniosek o odrzucenie ustawy.
Przyjęto natomiast dwie poprawki o charakterze redakcyjnym i technicznym. Pozostałe propozycje zmian nie uzyskały poparcia większości parlamentarnej.
Manipulacja informacjami nową przesłanką do wpisu na listę sankcyjną
Jednym z najważniejszych elementów uchwalonej ustawy jest rozszerzenie katalogu przesłanek umożliwiających objęcie określonych osób i podmiotów krajowymi środkami ograniczającymi. Wśród nowych podstaw wskazano ingerencję i manipulację informacjami wymierzonymi w bezpieczeństwo narodowe. To rozwiązanie może mieć szczególne znaczenie dla podmiotów prowadzących działalność w przestrzeni informacyjnej. Istotne będzie jednak to, w jaki sposób nowe pojęcia zostaną zdefiniowane i będą stosowane przez właściwe organy państwowe. Pojawiają się pytania o granice między działaniami rzeczywiście zagrażającymi bezpieczeństwu narodowemu a korzystaniem z wolności słowa, w tym działalnością dziennikarską i publicystyczną.
Samo uchwalenie takich przepisów nie oznacza jednak automatycznie, że krytyka rządu lub prezentowanie niepopularnych opinii będzie stanowić podstawę do nałożenia sankcji.
„Konstytucja sankcyjna”. Rząd chce stworzyć jednolity system
Autorzy ustawy przedstawiają nowe regulacje jako próbę uporządkowania rozproszonych dotychczas przepisów dotyczących sankcji. W uzasadnieniu projektu wskazano, że nowe rozwiązania mają stanowić swoistą „konstytucję sankcyjną”, zawierającą ramowe zasady postępowania zarówno dla organów administracji publicznej, jak i podmiotów prywatnych. Głównym celem jest uregulowanie systemu wdrażania i stosowania środków ograniczających wynikających z prawa Unii Europejskiej oraz krajowych mechanizmów sankcyjnych.
Ustawa określa między innymi rodzaje i zakres środków ograniczających, kompetencje poszczególnych instytucji oraz zasady odpowiedzialności za naruszanie obowiązujących restrykcji.
Przejmowanie pieniędzy i majątku. Kogo mogą objąć sankcje?
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest określenie zasad stosowania sankcji wobec osób fizycznych i przedsiębiorstw.
Środki ograniczające mogą obejmować między innymi zamrożenie środków finansowych i zasobów gospodarczych, ograniczenia w udostępnianiu pieniędzy lub majątku oraz zakazy dotyczące określonych transakcji.
Projekt przewiduje także krajową listę sankcyjną prowadzoną przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych. Wśród przesłanek stosowania krajowych sankcji wskazywane są między innymi działania związane z naruszaniem praw człowieka oraz wspieraniem obcej ingerencji w środowisko informacyjne Rzeczypospolitej Polskiej.
Jeżeli nowa ustawa wejdzie w życie, to państwo będzie miało prawo przejąć majątek osób, które dopuściły się „poważnego naruszenia praw człowieka lub represje wobec społeczeństwa obywatelskiego lub opozycji demokratycznej lub których działalność stanowi inne poważne zagrożenie dla demokracji lub praworządności w państwach, o których mowa w tiret pierwszym”.
Decyzję o ustanowieniu zarządu w celu przejęcia własności wydaje z urzędu albo na wniosek podmiotu, o którym mowa w art. 8 ust. 1 pkt 2, minister właściwy do spraw gospodarki
– czytamy w art. 24 pkt 2 projektu ustawy.
Zgodnie z art. 24 pkt 4 i 5 projektu ustawy decyzja podlega natychmiastowemu wykonaniu i od decyzji nie przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Tak sformułowane przepisy wywołują pytania o granice uznaniowości organów państwa. Kto i na podstawie jakich kryteriów będzie oceniał, czy określona działalność stanowi zagrożenie dla demokracji? Jak zostanie odróżniona rzeczywista ingerencja w bezpieczeństwo państwa od legalnej krytyki rządu, działalności publicystycznej czy wyrażania niepopularnych poglądów?
Powstaje więc obawa, że szeroko sformułowane przesłanki stosowania sankcji mogą w praktyce pozostawiać organom państwa pole do interpretacji także działalności publicystycznej lub politycznej. Szczególnie istotne jest ustalenie, czy przepisy zawierają wystarczające zabezpieczenia przed uznaniem legalnej krytyki władz za działalność zagrażającą bezpieczeństwu państwa oraz w jakich okolicznościach zastosowane sankcje mogą prowadzić do przejęcia własności.
Wątpliwości te pojawiły się również podczas pierwszego czytania projektu w Sejmie. Parlamentarzyści pytali o gwarancje chroniące obywateli i przedsiębiorców przed niesłusznym wpisaniem na listę sankcyjną oraz o skuteczność kontroli takich decyzji.
Choć projekt nie wskazuje wprost odmiennych poglądów politycznych jako podstawy sankcji, znaczenie będą miały precyzja ustawowych przesłanek, sposób ich stosowania oraz realne możliwości obrony osób objętych ograniczeniami. W przypadku instrumentów pozwalających na daleko idącą ingerencję w majątek są to kwestie fundamentalne.
Nawet 200 mln zł kary i odpowiedzialność karna
Projekt przewiduje sankcje za naruszanie ustanowionych ograniczeń i próby ich obchodzenia. Obejmują one różne mechanizmy odpowiedzialności, w tym odpowiedzialność karną oraz kary pieniężne.
Jedna z proponowanych zmian w przepisach o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych przewiduje możliwość orzeczenia przez sąd kary sięgającej 200 mln zł. Jej zastosowanie zależałoby od spełnienia przesłanek określonych w ustawie. Nie oznacza to, że każda osoba objęta sankcjami automatycznie podlegałaby takiej karze. W ustawie z dnia 28 października 2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (Dz. U. z 2024 r. poz. 1822 oraz z 2026 r. poz. 516) wprowadza się następujące zmiany:
Wysokość sankcji ma zależeć od rodzaju naruszenia i okoliczności konkretnej sprawy.
Nowe regulacje mają zwiększyć skuteczność egzekwowania sankcji, szczególnie w przypadku transakcji gospodarczych, przepływów finansowych i wykorzystywania majątku podmiotów objętych ograniczeniami.
[…] art. 7a otrzymuje brzmienie:
„Art. 7a. 1. W przypadku określonym w art. 4a ust. 1 wobec podmiotu zbiorowego
sąd orzeka karę pieniężną w wysokości od 10 000 do 5 000 000 złotych.2. W przypadku określonym w art. 4a ust. 2 wobec podmiotu zbiorowego sąd orzeka
karę pieniężną w wysokości od 10 000 do 200 000 000 złotych lub 5% przychodu
osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok obrotowy, w którym popełniono
czyn zabroniony będący podstawą odpowiedzialności podmiotu zbiorowego”
– czytamy w art. 79 pkt 3 projektu ustawy.
Nie jest to jednak kara automatycznie nakładana na każdą osobę objętą sankcjami. Projekt przewiduje odrębne mechanizmy odpowiedzialności, których zastosowanie zależy od rodzaju naruszenia i statusu podmiotu.
Sankcje i odpowiedzialność za obchodzenie ograniczeń
Nowe przepisy regulują również odpowiedzialność za naruszanie i obchodzenie nałożonych sankcji. Oznacza to, że osoby oraz podmioty zobowiązane do przestrzegania określonych ograniczeń będą musiały uwzględniać nowe regulacje w swojej działalności. Szczególne znaczenie może mieć to dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą, dokonujących transakcji międzynarodowych lub współpracujących z podmiotami objętymi sankcjami. Jednocześnie istotną kwestią pozostaje zapewnienie odpowiednich gwarancji proceduralnych osobom i firmom, wobec których zastosowane zostaną środki ograniczające.
W przypadku sankcji majątkowych szczególne znaczenie ma możliwość skutecznego zakwestionowania decyzji oraz ochrona przed nieproporcjonalną ingerencją w prawo własności.
Powstanie Zespół do spraw Środków Ograniczających
Ustawa przewiduje również utworzenie Zespołu do spraw Środków Ograniczających. Nowy organ ma odpowiadać za wspieranie właściwej realizacji zobowiązań międzynarodowych Polski, a także zapewnianie spójności i koordynacji działań państwa w obszarze polityki sankcyjnej. Zgodnie z założeniami ustawodawcy rozwiązanie to ma usprawnić współpracę pomiędzy instytucjami odpowiedzialnymi za stosowanie ograniczeń wynikających zarówno z prawa unijnego, jak i krajowego.
Nowe przepisy a prawa obywatelskie. Kluczowe pytania
Uchwalenie ustawy otwiera dyskusję o tym, jak daleko państwo powinno móc ingerować w działalność obywateli i przedsiębiorców w imię ochrony bezpieczeństwa narodowego. Szczególne znaczenie ma przesłanka dotycząca manipulacji informacjami. Jej stosowanie będzie wymagało jasnych kryteriów, aby ograniczyć ryzyko arbitralnych decyzji administracyjnych. Wątpliwości mogą dotyczyć również zakresu kontroli sądowej, zasad odwoływania się od decyzji o wpisie na listę sankcyjną oraz konsekwencji finansowych dla osób objętych ograniczeniami.
Zwolennicy nowych regulacji wskazują na potrzebę skuteczniejszego przeciwdziałania zagrożeniom dla bezpieczeństwa państwa i obchodzeniu międzynarodowych sankcji. Z perspektywy ochrony praw obywatelskich kluczowe pozostaje natomiast zagwarantowanie, że instrumenty te nie będą wykorzystywane w sposób nieproporcjonalny lub sprzeczny z ich ustawowym celem.
Kiedy ustawa wejdzie w życie?
Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami większość przepisów ma wejść w życie po upływie 30 dni od ogłoszenia ustawy. Samo uchwalenie ustawy przez Sejm nie oznacza jednak zakończenia procesu legislacyjnego. Przed wejściem przepisów w życie konieczne jest przeprowadzenie dalszych etapów procedury ustawodawczej.
Komentarze
Rutkowski ws Kołodziejczaka: „Ma tę próbkę pobrać tutaj przy wszystkich?”. Dziennikarze: „Tak!”

Polacy zdecydowanie lepiej oceniają pracę prezydenta niż Sejmu. Nowy sondaż CBOS

Rząd chce podnieść opłatę cukrową. Będzie protest w Warszawie
Partia Brauna w przyszłym rządzie? Polacy zabrali głos

Prof. Anna Łabno: Upadek rządów prawa. Czy Sejm może wszystko?









