Szukaj
Konto

Sejm odrzucił wotum nieufności wobec Kierwińskiego

Minister Marcin Kierwiński przemawia na sali obrad Sejmu
Źródło: PAP | Autor: PAP/Paweł Supernak | Licencja: PAP | Minister Marcin Kierwiński przemawia na sali obrad Sejmu
Marcin Kierwiński pozostaje na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji. Sejm po raz trzeci w tej kadencji odrzucił wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wyrażenie mu wotum nieufności. Podczas burzliwej debaty opozycja zarzucała szefowi MSWiA wykorzystywanie policji do celów politycznych, szczególnie w związku z wydarzeniami pod Trybunałem Konstytucyjnym. Premier Donald Tusk zdecydowanie bronił ministra, przekonując, że skutecznie chroni bezpieczeństwo Polaków i granice państwa.
Co musisz wiedzieć:
  • Sejm po raz trzeci odrzucił wotum nieufności wobec Marcina Kierwińskiego. Za odwołaniem szefa MSWiA zagłosowało 212 posłów, przeciw było 235.

     

  • Opozycja oskarża Kierwińskiego o wykorzystywanie policji do walki politycznej. Politycy PiS i Konfederacji zarzucili ministrowi angażowanie funkcjonariuszy policji w konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz podporządkowywanie służb interesom politycznym rządu.

     

  • Kierwiński odpiera zarzuty i przedstawia statystyki dotyczące bezpieczeństwa. Szef MSWiA przekonywał, że pod jego kierownictwem liczba przestępstw spadła o ponad 10 proc., a przestępstw kryminalnych o 17 proc.

Sejm zdecydował. Kierwiński pozostaje ministrem

W piątkowym głosowaniu Sejm odrzucił kolejny wniosek o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Za odwołaniem ministra opowiedziało się 212 posłów, przeciw zagłosowało 235 parlamentarzystów, a nikt nie wstrzymał się od głosu. Wniosek poparli wszyscy głosujący przedstawiciele PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji oraz kół Razem, Demokracji Bezpośredniej i Konfederacji-KP. Przeciw byli obecni parlamentarzyści KO, PSL-TD, Lewicy, Centrum i Polski 2050.

Do odwołania ministra konieczne jest uzyskanie większości ustawowej liczby posłów, czyli co najmniej 231 głosów. Opozycji zabrakło zatem 19 głosów.

Była to już trzecia w obecnej kadencji próba odwołania Kierwińskiego.

Tusk broni Kierwińskiego

Podczas sejmowej debaty premier Donald Tusk zdecydowanie stanął w obronie szefa MSWiA. Szef rządu przekonywał, że Kierwiński skutecznie realizuje zadania związane z bezpieczeństwem wewnętrznym, ochroną granic oraz przeciwdziałaniem nielegalnej migracji.

Premier zapowiedział, że Kierwiński pozostanie ministrem:

Bo ściga bandytów, chroni bezpieczeństwo Polaków i chroni polskie granice.

Tusk nie szczędził również uszczypliwości wobec ugrupowań opozycyjnych. Jak stwierdził, Kierwiński pozostanie na stanowisku także dlatego, że:

Wkurza niemożebnie PiS, Konfederację i całą tę, nie powiem co.

Brawo Panie Marcinie, dziękuję

– dodał premier.

Szef rządu podkreślał, że dzięki działaniom ministra udało się ograniczyć nielegalną migrację, uszczelnić granice oraz skuteczniej przeciwdziałać zagrożeniom o charakterze sabotażowym i dywersyjnym. Wskazywał również na zaostrzenie przepisów azylowych, zmiany w systemie wizowym oraz działania związane z programem SAFE. Według premiera próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej spadły praktycznie do zera.

PiS oskarża ministra o wykorzystywanie policji pod TK

Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zarzucił Kierwińskiemu wykorzystywanie funkcjonariuszy policji podczas działań podejmowanych w rejonie siedziby TK. Zdaniem polityka opozycji minister nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa państwa.

Pan Kierwiński, kiedy trzeba służyć i trzeba zawiadywać służbami tak, żeby bezpieczeństwo w Polsce było na najwyższym poziomie, tego nie potrafi zrobić

– ocenił Czarnek.

Wiceprezes PiS wskazywał również na akty dywersji na infrastrukturze kolejowej, incydenty w polskich szkołach oraz kontrowersje związane ze Szpitalem Południowym w Warszawie.

Z kolei Paweł Hreniak z PiS przekonywał, że dalsze sprawowanie funkcji przez Kierwińskiego stanowi zagrożenie dla porządku konstytucyjnego i bezpieczeństwa obywateli. Według posła MSWiA pod kierownictwem obecnego ministra stało się narzędziem walki politycznej z opozycją, niezależnymi mediami i instytucjami państwowymi. Hreniak podkreślał, że wcześniejsze zarzuty wobec Kierwińskiego pozostają aktualne, ale po wydarzeniach pod Trybunałem Konstytucyjnym zeszły na dalszy plan.

Opozycja domaga się odpowiedzialności ministra i całego rządu

Krytyczne stanowisko wobec szefa MSWiA przedstawili także parlamentarzyści innych ugrupowań opozycyjnych. Marcin Horała z Rozwoju Plus ocenił, że minister odpowiedzialny za przestrzeganie prawa wykorzystał siłę do wprowadzenia wielopoziomowego bezprawia. Polityk domagał się nie tylko odwołania Kierwińskiego, lecz także dymisji całego rządu i przeprowadzenia głosowania nad konstruktywnym wotum nieufności.

Witold Tumanowicz z Konfederacji zarzucił natomiast ministrowi podporządkowywanie działań służb interesom politycznym premiera Donalda Tuska.

W demokratycznym państwie policja ma stać na straży prawa, a nie uczestniczyć w rozstrzyganiu sporów politycznych na korzyść aktualnej władzy

– podkreślił Tumanowicz.

Zdaniem przedstawicieli opozycji szczególne kontrowersje budzi zaangażowanie funkcjonariuszy w działania związane z konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Kierwiński odpowiada: mniej przestępstw i więcej policjantów

Marcin Kierwiński odrzucił zarzuty opozycji, przedstawiając dane, które – jego zdaniem – świadczą o poprawie bezpieczeństwa w Polsce. Minister przekonywał, że policja działa obecnie skuteczniej niż w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. Według przytoczonych przez niego statystyk liczba wszystkich przestępstw spadła o ponad 10 proc., a przestępstw kryminalnych o 17 proc. Kierwiński wskazał również, że wykrywalność zabójstw wynosi obecnie niemal 100 proc., podczas gdy za rządów PiS miała być o blisko 10 punktów procentowych niższa.

Minister mówił także o poprawie bezpieczeństwa na drogach. Według przedstawionych danych liczba ofiar śmiertelnych spadła o niemal 12 proc. w porównaniu z ostatnim rokiem rządów poprzedniej koalicji. Szef MSWiA podkreślał ponadto wzrost liczby funkcjonariuszy policji.

Dziś polska policja to 104 tys. funkcjonariuszy. Dzięki temu policjanci mogą być i w szkołach i na granicy, żeby bronić i wspierać straż graniczną przed aktami dywersji

– powiedział Kierwiński.

Jak przypomniał, pod koniec rządów PiS w policji służyło około 93 tys. funkcjonariuszy, a liczba wakatów wynosiła 16 tys. Minister podziękował policjantom pełniącym służbę w całym kraju, w szczególności funkcjonariuszom zabezpieczającym działania pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego.

Koalicja rządząca broni ministra

W obronie Kierwińskiego wystąpili przedstawiciele ugrupowań tworzących większość sejmową. Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński przekonywał, że służby podległe MSWiA działają profesjonalnie i skutecznie zapewniają bezpieczeństwo obywatelom. Odnosząc się do zarzutów dotyczących obecności policji pod Trybunałem Konstytucyjnym, stwierdził:

Żebyście wy mogli brać udział w zgromadzeniu, żebyście mogli sprzedawać zegarki, śpiewać piosenki, uczestniczyć w pikniku, ktoś musi zadbać o wasze bezpieczeństwo i o to bezpieczeństwo dbają służby podległe Marcinowi Kierwińskiemu.

Konwiński wskazywał również na szczelność granic, wysokie poparcie społeczne dla służb oraz rekordowe nakłady inwestycyjne.

Krzysztof Paszyk z PSL określił wniosek opozycji jako:

Beznadziejny wniosek polityczny.

Polityk zwrócił uwagę, że próba odwołania ministra następuje w czasie intensywnych działań służb związanych z ochroną wschodniej granicy.

W czyją wy grę gracie? Robicie to w czasie hybrydowych ataków Rosji na Polskę

– mówił Paszyk.

Przedstawiciele Centrum i Polski 2050 również opowiedzieli się przeciwko odwołaniu ministra, wskazując między innymi na wzrost zatrudnienia w policji, podwyżki uposażeń oraz 13 mld zł przeznaczonych na modernizację służb podległych MSWiA.

Lewica także nie poparła wniosku. Poseł Arkadiusz Sikora przyznał jednak, że w służbach nadal istnieją problemy wymagające rozwiązania.

Nadal trzeba poprawiać warunki pracy, ograniczać wakaty i walczyć o godne płace pracowników cywilnych

– zaznaczył.

Trzecia nieudana próba odwołania Kierwińskiego

Wniosek o wotum nieufności został złożony 22 października przez posłów PiS i Rozwoju Plus. W jedenastostronicowym uzasadnieniu opozycja wskazała na szereg zarzutów dotyczących funkcjonowania resortu spraw wewnętrznych i administracji. Wśród nich znalazły się problemy z systemem ostrzegania ludności, niedobory kadrowe w Centralnym Biurze Zwalczania Cyberprzestępczości, niewystarczające zabezpieczenie infrastruktury krytycznej oraz działania służb w obliczu zagrożeń dywersyjnych. Opozycja podnosiła również kwestię politycznej odpowiedzialności Kierwińskiego za sprawę Szpitala Południowego w Warszawie oraz zarzucała mu angażowanie policji w konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Wcześniejsze próby odwołania ministra podejmowano w 2024 roku oraz w czerwcu 2026 roku. Oba wnioski również zostały odrzucone przez Sejm.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2026 18:41
Źródło: PAP, Tysol.pl