Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Polonia amerykańska, której w Polsce nikt nie rozumie

31.07.2019 22:31
[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Polonia amerykańska, której w Polsce nikt nie rozumie
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Długo rozmawiałem z moim przyjacielem z południa Stanów Zjednoczonych. Rozmowa była bardzo żywa, a ożywiła się jeszcze bardziej, kiedy zaczęliśmy analizować sytuację kolejnej wygranej obozu dobrej zmiany jesienią tego roku, czego jesteśmy bardziej niż pewni. Obaj aktywnie włączyliśmy się w ubiegłe kampanie wyborcze, głosując na ten obóz. Teraz najprawdopodobniej zrobimy to samo, jednak bez większego entuzjazmu, bowiem Polonia amerykańska nie znalazła się w obszarze zainteresowania rządów dobrej zmiany. 
Pomimo działań popierających edukację polonijną, działalność folklorystyczną i sportową Polonia amerykańska jest na końcu listy współpracy Polonii i kraju. Największe zainteresowanie budzą kraje Europy Zachodniej i Ameryki Południowej, jednak z punktu strategii państwa polskiego konieczne są środki na budowę propolskiego lobbingu w krajach, z którymi Polska prowadzi strategiczne relacje. Obaj zgodziliśmy się, że najważniejszym takim krajem są Stany Zjednoczone. Tutaj też posiadamy największe zasoby intelektualne, setki profesorów, biznesmenów, ludzi kultury, lekarzy, dziennikarzy polonijnych, działaczy i innych ludzi dobrej woli, którzy każdego dnia są gotowi poświęcać czas i pieniądze dla Niepodległej. Te ogromne zasoby ludzkie na wyraźny sygnał mogłyby po raz kolejny stworzyć potężny propolski lobbing, mający wpływ na amerykańską politykę, przekaz medialny oraz pozytywny wizerunek Polski.

Konkluzją naszej rozmowy był smutny wniosek o tym, jak Polonia amerykańska dała się przekonać polskim rządom po 1989, aby nie angażować się już w politykę amerykańską, bo Rzeczpospolita posiada przecież suwerenny rząd i dyplomację. Jaki to był rząd i dyplomacja, przekonaliśmy się później. Dekady działalności wspaniałych polskich kongresmenów jak Klemens Zabłocki i wielu innych pozostały tylko wspomnieniem. Teraz, kiedy rząd dobrej zmiany sprawuje władzę już czwarty rok, ze smutkiem stwierdziliśmy, że nie powstał żaden całościowy program, który by integrował Polonię dla Niepodległej. Wręcz przeciwnie, dzieli się nas pomiędzy rozmaite frakcje obozu dobrej zmiany lub po prostu opluwa, przypinając łatkę ruskiej agentury. Żadna inna diaspora nie ma tak chwalebnej karty zasług dla swojej Ojczyzny jak Polonia amerykańska. To myśmy wysłali 22 tysiące ochotników, aby walczyli o Niepodległą. To myśmy nalegali na rządy amerykańskie, aby wysyłały miliony dolarów po 1918 i po II wojnie światowej. To Polonia amerykańska przyjmowała uchodźców Polaków po II wojnie. To nas służby komunistyczne rozbijały do 1989, a potem układ okrągłostołowy, dla którego Polonia była wrogiem. Według danych Banku Światowego to Polonia amerykańska wysyła do Polski co roku 900 milionów dolarów.

Sytuacja przypomina trochę tę z okresu II Rzeczpospolitej, gdzie Polonia amerykańska nie chciała realizować polityki zagranicznej II RP poprzez organizację Światpol (ówczesną globalną organizację Polonii na świecie, odrzucając członkostwo w niej). Nikt wtedy Polonii amerykańskiej nie rozumiał, a polska dyplomacja nie była jej zbyt przyjazna. Tak samo nikt nie stara się jej zrozumieć teraz. Jesteśmy częścią narodu polskiego, jednak poprzez dekady funkcjonowania w amerykańskich warunkach, wartościach, nauczyliśmy się cenić konstytucyjną wolność słowa oraz mamy zupełnie inny sposób działania. Zbliża się nieuchronnie druga kadencja Prawa i Sprawiedliwości. Czy uda się wypracować program współdziałania Polonii i państwa polskiego? Czy w dalszym ciągu etatowi warszawscy opowiadacze będą powtarzać znane slogany: "Polonia najlepszym ambasadorem Polski".

Waldemar Biniecki



Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.07.2019 22:31