[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Polonia amerykańska, której w Polsce nikt nie rozumie
![[Tylko u nas] Waldemar Biniecki: Polonia amerykańska, której w Polsce nikt nie rozumie](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/b462065e-6e33-439d-b0b9-5041d2551708/35264.jpg?p=article_hero_mobile)
Długo rozmawiałem z moim przyjacielem z południa Stanów Zjednoczonych. Rozmowa była bardzo żywa, a ożywiła się jeszcze bardziej, kiedy zaczęliśmy analizować sytuację kolejnej wygranej obozu dobrej zmiany jesienią tego roku, czego jesteśmy bardziej niż pewni. Obaj aktywnie włączyliśmy się w ubiegłe kampanie wyborcze, głosując na ten obóz. Teraz najprawdopodobniej zrobimy to samo, jednak bez większego entuzjazmu, bowiem Polonia amerykańska nie znalazła się w obszarze zainteresowania rządów dobrej zmiany.
Pomimo działań popierających edukację polonijną, działalność folklorystyczną i sportową Polonia amerykańska jest na końcu listy współpracy Polonii i kraju. Największe zainteresowanie budzą kraje Europy Zachodniej i Ameryki Południowej, jednak z punktu strategii państwa polskiego konieczne są środki na budowę propolskiego lobbingu w krajach, z którymi Polska prowadzi strategiczne relacje. Obaj zgodziliśmy się, że najważniejszym takim krajem są Stany Zjednoczone. Tutaj też posiadamy największe zasoby intelektualne, setki profesorów, biznesmenów, ludzi kultury, lekarzy, dziennikarzy polonijnych, działaczy i innych ludzi dobrej woli, którzy każdego dnia są gotowi poświęcać czas i pieniądze dla Niepodległej. Te ogromne zasoby ludzkie na wyraźny sygnał mogłyby po raz kolejny stworzyć potężny propolski lobbing, mający wpływ na amerykańską politykę, przekaz medialny oraz pozytywny wizerunek Polski.
Konkluzją naszej rozmowy był smutny wniosek o tym, jak Polonia amerykańska dała się przekonać polskim rządom po 1989, aby nie angażować się już w politykę amerykańską, bo Rzeczpospolita posiada przecież suwerenny rząd i dyplomację. Jaki to był rząd i dyplomacja, przekonaliśmy się później. Dekady działalności wspaniałych polskich kongresmenów jak Klemens Zabłocki i wielu innych pozostały tylko wspomnieniem. Teraz, kiedy rząd dobrej zmiany sprawuje władzę już czwarty rok, ze smutkiem stwierdziliśmy, że nie powstał żaden całościowy program, który by integrował Polonię dla Niepodległej. Wręcz przeciwnie, dzieli się nas pomiędzy rozmaite frakcje obozu dobrej zmiany lub po prostu opluwa, przypinając łatkę ruskiej agentury. Żadna inna diaspora nie ma tak chwalebnej karty zasług dla swojej Ojczyzny jak Polonia amerykańska. To myśmy wysłali 22 tysiące ochotników, aby walczyli o Niepodległą. To myśmy nalegali na rządy amerykańskie, aby wysyłały miliony dolarów po 1918 i po II wojnie światowej. To Polonia amerykańska przyjmowała uchodźców Polaków po II wojnie. To nas służby komunistyczne rozbijały do 1989, a potem układ okrągłostołowy, dla którego Polonia była wrogiem. Według danych Banku Światowego to Polonia amerykańska wysyła do Polski co roku 900 milionów dolarów.
Sytuacja przypomina trochę tę z okresu II Rzeczpospolitej, gdzie Polonia amerykańska nie chciała realizować polityki zagranicznej II RP poprzez organizację Światpol (ówczesną globalną organizację Polonii na świecie, odrzucając członkostwo w niej). Nikt wtedy Polonii amerykańskiej nie rozumiał, a polska dyplomacja nie była jej zbyt przyjazna. Tak samo nikt nie stara się jej zrozumieć teraz. Jesteśmy częścią narodu polskiego, jednak poprzez dekady funkcjonowania w amerykańskich warunkach, wartościach, nauczyliśmy się cenić konstytucyjną wolność słowa oraz mamy zupełnie inny sposób działania. Zbliża się nieuchronnie druga kadencja Prawa i Sprawiedliwości. Czy uda się wypracować program współdziałania Polonii i państwa polskiego? Czy w dalszym ciągu etatowi warszawscy opowiadacze będą powtarzać znane slogany: "Polonia najlepszym ambasadorem Polski".
Waldemar Biniecki

Konkluzją naszej rozmowy był smutny wniosek o tym, jak Polonia amerykańska dała się przekonać polskim rządom po 1989, aby nie angażować się już w politykę amerykańską, bo Rzeczpospolita posiada przecież suwerenny rząd i dyplomację. Jaki to był rząd i dyplomacja, przekonaliśmy się później. Dekady działalności wspaniałych polskich kongresmenów jak Klemens Zabłocki i wielu innych pozostały tylko wspomnieniem. Teraz, kiedy rząd dobrej zmiany sprawuje władzę już czwarty rok, ze smutkiem stwierdziliśmy, że nie powstał żaden całościowy program, który by integrował Polonię dla Niepodległej. Wręcz przeciwnie, dzieli się nas pomiędzy rozmaite frakcje obozu dobrej zmiany lub po prostu opluwa, przypinając łatkę ruskiej agentury. Żadna inna diaspora nie ma tak chwalebnej karty zasług dla swojej Ojczyzny jak Polonia amerykańska. To myśmy wysłali 22 tysiące ochotników, aby walczyli o Niepodległą. To myśmy nalegali na rządy amerykańskie, aby wysyłały miliony dolarów po 1918 i po II wojnie światowej. To Polonia amerykańska przyjmowała uchodźców Polaków po II wojnie. To nas służby komunistyczne rozbijały do 1989, a potem układ okrągłostołowy, dla którego Polonia była wrogiem. Według danych Banku Światowego to Polonia amerykańska wysyła do Polski co roku 900 milionów dolarów.
Sytuacja przypomina trochę tę z okresu II Rzeczpospolitej, gdzie Polonia amerykańska nie chciała realizować polityki zagranicznej II RP poprzez organizację Światpol (ówczesną globalną organizację Polonii na świecie, odrzucając członkostwo w niej). Nikt wtedy Polonii amerykańskiej nie rozumiał, a polska dyplomacja nie była jej zbyt przyjazna. Tak samo nikt nie stara się jej zrozumieć teraz. Jesteśmy częścią narodu polskiego, jednak poprzez dekady funkcjonowania w amerykańskich warunkach, wartościach, nauczyliśmy się cenić konstytucyjną wolność słowa oraz mamy zupełnie inny sposób działania. Zbliża się nieuchronnie druga kadencja Prawa i Sprawiedliwości. Czy uda się wypracować program współdziałania Polonii i państwa polskiego? Czy w dalszym ciągu etatowi warszawscy opowiadacze będą powtarzać znane slogany: "Polonia najlepszym ambasadorem Polski".
Waldemar Biniecki


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 01.08.2019 00:31
Komentarze
Kłócimy się o Trumpa. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
13.04.2026 19:00

Komentarzy: 0
Nasza redakcja kłóci się o Donalda Trumpa na łamach "Tygodnika Solidarność". Gorąca dyskusja dziennikarzy na temat działań i zachowania Prezydenta USA przelała się na papier, dając nam iście pluralistyczny numer "TySola". Debata wokół Donalda Trumpa i jego polityki to konflikt, który wykracza daleko poza Stany Zjednoczone i dotyka także polskiej opinii publicznej. Autorzy "TS" analizują nie tylko samą postać byłego prezydenta USA, ale także mechanizmy medialne, ideologiczne i geopolityczne, które stoją za globalnym sporem.
Czytaj więcej
Michał Ossowski: Musimy tworzyć nowe formy przekazu, by dbać o dobro pracownika
11.04.2026 20:01

Komentarzy: 0
Objęcie funkcji redaktora naczelnego było dla mnie dużym wyzwaniem. Towarzyszył temu duży stres, bo nigdy wcześniej nie zajmowałem się dziennikarstwem. Z perspektywy tych ośmiu lat muszę powiedzieć, że trafiłem na fantastyczny zespół. Duża wola do współpracy, wzajemne wspieranie się, pozytywne podejście – to wszystko sprawiło, że mogliśmy się rozwijać i budować media, które zachowują swoją tożsamość, a jednocześnie pozostają bardzo otwarte – mówi Michał Ossowski, prezes Fundacji Promocji Solidarności w rozmowie z Marcinem Krzeszowcem.
Czytaj więcej
Rząd jedzie na ścianę. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
07.04.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy rząd stoi u progu poważnego kryzysu politycznego i gospodarczego? W najnowszym „Tygodniku Solidarność” nr 14/2026 wskazujemy na narastające napięcia, błędy w zarządzaniu państwem i możliwe konsekwencje dla obywateli.
Czytaj więcej
Jak lewicowa wrażliwość i prawicowy konserwatyzm spotkały się w jednej redakcji
03.04.2026 15:11

Komentarzy: 0
Uwaga, uwaga! 3 kwietnia „Tygodnik Solidarność” kończy 45 lat. Z tej okazji przygotowaliśmy dla naszych czytelników, sympatyków i hejterów kilka prezentów okolicznościowych. Dziś pierwszy z nich. I to od razu odsyłający do drugiego. To tekst naszego autora Krzysztofa Karnkowskiego o duszy „TS”. To tylko jeden z wielu świetnych tekstów z najnowszego numeru Wydania Specjalnego „Tygodnika Solidarność”, który jest już w sprzedaży! Niniejszym więc do niego serdecznie zachęcamy. I czytelników, i sympatyków, i hejterów...
Czytaj więcej
"Zawsze niepokorny, zawsze szedł swoją drogą". Opowiedzieliśmy o przeszłości i przyszłości "Tygodnika Solidarność"
03.04.2026 15:09

Komentarzy: 0
W redakcji "Tygodnika Solidarność" w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświęcona 45. rocznicy wydania pierwszego numeru tego pisma. - "Tygodnik Solidarność" swoim wartościom i zasadom pozostaje niezmiennie od 45 lat wierny – za co nieraz przychodziło mu płacić wysoką cenę. Nie tylko w pierwszym okresie swego istnienia, ale także po 1989 roku nigdy nie był ulubieńcem mainstreamu. Zawsze był niepokorny i zawsze szedł swoją drogą - mówił Michał Ossowski, prezes Fundacji Promocji Solidarności.
Czytaj więcej