[Tylko u nas] Mateusz Borek o szansach Polski na mundialu: Mamy trudnych rywali i niefortunny terminarz
![[Tylko u nas] Mateusz Borek o szansach Polski na mundialu: Mamy trudnych rywali i niefortunny terminarz](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/117fb66e-4f07-40ed-b9f0-c6f5cca18409/20372.jpg?p=article_hero_mobile)
– Na mojej ostatniej gali w Częstochowie miałem kilka dobrych walk, ale na niektórych z nich była letnia atmosfera. Jak wszedł Tomek Adamek na ring, to błyskawicznie 7 tysięcy widzów podniosło się z miejsc. W sporcie nie da się kupić prawdy, osobowości czy charyzmy – mówi Mateusz Borek, dziennikarz, komentator sportowy i promotor bokserski, w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Jak oceniasz grupę, w której znalazła się Polska na mundialu?
- W naszej grupie mamy małe mistrzostwa świata. Poziom i specyfika mundialu jest inna niż na mistrzostwach Europy. Polacy nie byli na mistrzostwach 12 lat. Trudno uwierzyć, że dla Roberta Lewandowskiego czy Łukasza Piszczka to będą jedyne mistrzostwa świata w życiu.
- Nie wierzysz w to, że jak się zakwalifikujemy na następny mundial, to Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek wystąpią na katarskich boiskach?
- Łukasz Piszczek skończy karierę reprezentacyjną po tym turnieju, to jest związane z jego zdrowiem. Nie wiem, co z Kubą. Być może dotrwa do kolejnych mistrzostw Europy, ale nie wiem, czy do następnego mundialu. A Robert, patrząc na to, jak się prowadzi, jaką ma kondycję i w jakiej jest dyspozycji fizycznej, to sądzę, że do następnego mundialu może dotrwać. Tylko, żeby zagrać na mundialu, to najpierw trzeba do niego awansować.
- Senegal, Kolumbia i Japonia. Mamy się czego obawiać?
- Mamy bardzo trudnych rywali i niefortunny terminarz.
- Senegal?
- Obserwuję ich od wielu lat. Komentowałem wielokrotnie Puchar Narodów Afryki. Przez lata Senegal był kontrolowany przez najmocniejszych piłkarzy.
- Często czołowi piłkarze Senegalu kłócili się już w drodze na mistrzostwa.
- Tam jest bardzo duży wpływ agentów piłkarskich, którzy chcą mieć prawa do piłkarzy, którzy lobbują za ich występami w kadrze. Jest drużyna, która za wyjątkiem Mané i Koulibaly’ego nie ma wielkich gwiazd. Jednak Senegal jest zespołem uporządkowanym i zbalansowanym. To są chłopcy wychowani w szkółkach francuskich. To są gracze występujący w lidze francuskiej i angielskiej. Futbol afrykański jest owładnięty myślą o półfinale w mundialu, czego nigdy nie było w historii. Senegal grał tylko raz na mistrzostwach, w 2002 roku. Sprawił niespodziankę, zagrał w ćwierćfinale.
- To wtedy w meczu otwarcia pokonali reprezentację Francji.
- Francja wtedy odpadła w fazie grupowej. A Senegal dotarł do ćwierćfinału, gdzie przegrał z Turcją 0:1. To była bardzo dobra drużyna, w której grali Aliou Cissé, obecny selekcjoner Senegalu, Ferdinand Coly, El Hadji Diouf, który z Jackiem Bąkiem grał w RC Lens.
- Czyli pierwszy mecz Polaków nie będzie należał do najłatwiejszych?
- Zgadza się.
- Kolumbia?
- Mają fenomenalną wartość ofensywną. W poprzednim mundialu doszli do ćwierćfinału. Mają bardzo mądrego i utytułowanego trenera José Néstora Pekermana.
- Japonia?
- Przedefiniowane last minute. Architektem awansu był bośniacki trener Vahid Halilhodžić. Trudny człowiek, ale skuteczny w swojej pracy.
- Ale go wyrzucili.
- Wyrzucili go piłkarze. Nie podobała im się jego dyscyplina i porządek świata. Były problemy w komunikacji. W każdej sytuacji potrzebny był tłumacz.
- Czy polska reprezentacja dojdzie do poziomu Francji, w której jest problem bogactwa dobrych piłkarzy?
- Dojdzie. Jest grupa młodych piłkarzy. Pieniędzy w piłce jest coraz więcej. Wiele klubów stać na to, żeby kupować 7-10 młodych piłkarzy po 4-7 milionów euro. Niech tylko wypali co trzeci i będzie dobry biznes. Nie będzie problemu, że młody, polski piłkarz w perspektywie kilku lat trafi do dobrego, europejskiego klubu. W poprzedniej epoce PZPR musiała pozwolić piłkarzowi po trzydziestce wyjechać poza Polskę, żeby tam mógł pograć w piłkę. Za czasów mundialu w Korei trzeba było zagrać 75 proc. meczów w reprezentacji, żeby móc dostać pozwolenie na pracę w Anglii. Teraz to się zmieniło. Mamy paszport Unii. Nie jesteśmy zawodnikami spoza Unii. Nie trzeba grać w reprezentacji, żeby grać w klubach angielskich...

- W naszej grupie mamy małe mistrzostwa świata. Poziom i specyfika mundialu jest inna niż na mistrzostwach Europy. Polacy nie byli na mistrzostwach 12 lat. Trudno uwierzyć, że dla Roberta Lewandowskiego czy Łukasza Piszczka to będą jedyne mistrzostwa świata w życiu.
- Nie wierzysz w to, że jak się zakwalifikujemy na następny mundial, to Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek wystąpią na katarskich boiskach?
- Łukasz Piszczek skończy karierę reprezentacyjną po tym turnieju, to jest związane z jego zdrowiem. Nie wiem, co z Kubą. Być może dotrwa do kolejnych mistrzostw Europy, ale nie wiem, czy do następnego mundialu. A Robert, patrząc na to, jak się prowadzi, jaką ma kondycję i w jakiej jest dyspozycji fizycznej, to sądzę, że do następnego mundialu może dotrwać. Tylko, żeby zagrać na mundialu, to najpierw trzeba do niego awansować.
- Senegal, Kolumbia i Japonia. Mamy się czego obawiać?
- Mamy bardzo trudnych rywali i niefortunny terminarz.
- Senegal?
- Obserwuję ich od wielu lat. Komentowałem wielokrotnie Puchar Narodów Afryki. Przez lata Senegal był kontrolowany przez najmocniejszych piłkarzy.
- Często czołowi piłkarze Senegalu kłócili się już w drodze na mistrzostwa.
- Tam jest bardzo duży wpływ agentów piłkarskich, którzy chcą mieć prawa do piłkarzy, którzy lobbują za ich występami w kadrze. Jest drużyna, która za wyjątkiem Mané i Koulibaly’ego nie ma wielkich gwiazd. Jednak Senegal jest zespołem uporządkowanym i zbalansowanym. To są chłopcy wychowani w szkółkach francuskich. To są gracze występujący w lidze francuskiej i angielskiej. Futbol afrykański jest owładnięty myślą o półfinale w mundialu, czego nigdy nie było w historii. Senegal grał tylko raz na mistrzostwach, w 2002 roku. Sprawił niespodziankę, zagrał w ćwierćfinale.
- To wtedy w meczu otwarcia pokonali reprezentację Francji.
- Francja wtedy odpadła w fazie grupowej. A Senegal dotarł do ćwierćfinału, gdzie przegrał z Turcją 0:1. To była bardzo dobra drużyna, w której grali Aliou Cissé, obecny selekcjoner Senegalu, Ferdinand Coly, El Hadji Diouf, który z Jackiem Bąkiem grał w RC Lens.
- Czyli pierwszy mecz Polaków nie będzie należał do najłatwiejszych?
- Zgadza się.
- Kolumbia?
- Mają fenomenalną wartość ofensywną. W poprzednim mundialu doszli do ćwierćfinału. Mają bardzo mądrego i utytułowanego trenera José Néstora Pekermana.
- Japonia?
- Przedefiniowane last minute. Architektem awansu był bośniacki trener Vahid Halilhodžić. Trudny człowiek, ale skuteczny w swojej pracy.
- Ale go wyrzucili.
- Wyrzucili go piłkarze. Nie podobała im się jego dyscyplina i porządek świata. Były problemy w komunikacji. W każdej sytuacji potrzebny był tłumacz.
- Czy polska reprezentacja dojdzie do poziomu Francji, w której jest problem bogactwa dobrych piłkarzy?
- Dojdzie. Jest grupa młodych piłkarzy. Pieniędzy w piłce jest coraz więcej. Wiele klubów stać na to, żeby kupować 7-10 młodych piłkarzy po 4-7 milionów euro. Niech tylko wypali co trzeci i będzie dobry biznes. Nie będzie problemu, że młody, polski piłkarz w perspektywie kilku lat trafi do dobrego, europejskiego klubu. W poprzedniej epoce PZPR musiała pozwolić piłkarzowi po trzydziestce wyjechać poza Polskę, żeby tam mógł pograć w piłkę. Za czasów mundialu w Korei trzeba było zagrać 75 proc. meczów w reprezentacji, żeby móc dostać pozwolenie na pracę w Anglii. Teraz to się zmieniło. Mamy paszport Unii. Nie jesteśmy zawodnikami spoza Unii. Nie trzeba grać w reprezentacji, żeby grać w klubach angielskich...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 13.06.2018 23:33
Komentarze
„Nadszedł czas zmian”. Nowa osoba na czele Kanału Sportowego
02.10.2025 15:32

Komentarzy: 0
Kanał Sportowy ogłosił zmiany na stanowisku prezesa. Mateusza Borka, który tymczasowo pełnił tę funkcję od sierpnia, zastąpiła Agnieszka Prachniak. Informacja pojawiła się w mediach społecznościowych projektu: „To była dobra prezesura, Mati, ale nadszedł czas zmian. Agnieszka Prachniak nowym prezesem Kanału Sportowego. Powodzenia” – napisano we wpisie.
Czytaj więcej
XVI Mundial Piłkarski o Puchar Świdnickiego Lipca
07.07.2025 10:15
Cezary Krysztopa: Piłka nożna? Nie, dziękuję
22.06.2025 18:03
Michał Probierz podjął decyzję. Ważna zmiana przed zgrupowaniem
03.03.2025 22:32
Mateusz Borek gorzko o Niemczech: Nie poznaję tego kraju
11.07.2024 11:09

Komentarzy: 0
– Do Niemiec przyjeżdżam już od trzydziestu lat, a teraz muszę przyznać, że nie poznaję tego kraju. Nie mówię o przemianie narodowościowej, ale szeregu innych kwestii. Tu jest bałagan, jest brudno, w hotelach nie mówią w języku angielskim, autostrady są rozkopane, a do tego są cały czas wypadki… – przyznał Mateusz Borek.
Czytaj więcej


