[Tylko u nas] Grzegorz "Bob Denard" Kałuża: Reklama i cenzura
15.08.2019 22:06
![[Tylko u nas] Grzegorz "Bob Denard" Kałuża: Reklama i cenzura](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/7eee8132-4379-4f3a-b619-416f24d26493/35785.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał w zeszłym tygodniu prawomocny wyrok. Nakazał Ringier Axel Springer Polska przeproszenie Krystiana Brodackiego na głównej stronie Onet.pl oraz zasądził na rzecz powoda kwotę 100 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Wyrok to wynik publikacji Onet.pl z marca 2016 r., w której ilustracją do tekstu o kolaboracji z Niemcami było zdjęcie kobiet prowadzonych przez Niemców na egzekucję w Palmirach. Jedną z tych kobiet była matka Pana Krystiana – Maria Brodacka. Zdjęcie, o którym mowa, jest powszechnie rozpoznawalne przez każdego, kto interesował się historią okupacji Polski. Jest nawet w Wikipedii.
Tymczasem na wielu kanałach telewizyjnych pojawiły się reklamy Onet.pl. W natłoku innych mogą wydawać się czymś normalnym, ale to nie jest nowy portal informacyjny. Nie jest to więc kampania mająca otworzyć rynek. Onet nie oferuje też żadnej nowej platformy czy usługi. Tekst kończą słowa : "Nie ustajemy w poszukiwaniu prawdy!" i jest opatrzony hasztagiem #WybieramyPrawdę. Cały przekaz brzmi: świat jest pełen kłamstw, ale wybierając Onet jako źródło informacji, wybierasz prawdę.
Czyli cała ta kampania wizerunkowa ma zaklinać rzeczywistość, bowiem Onet jest znany w sieci z dwóch rzeczy - szybkiej reakcji na wydarzenia i tendencyjności ich opisu. Proces wytoczony właścicielom Onetu przez p. Brodackiego nie jest pierwszym konfliktem pomiędzy polską opinią publiczną a tym portalem. Jego wsparcie dla tzw. totalnej opozycji jest momentami wręcz demonstracyjne, a informacje korzystne dla obecnego rządu, nadchodzące z innych źródeł, bywają celowo pomijane lub opóźniane.
Teraz kilka słów o cenzurze. Wbrew oskarżeniom opozycji nie jest obecna w wydaniu państwowym, jak w PRL-u czy dzisiejszej Rosji. Owszem, władza nie chwali się porażkami i kłopotami, ale poziom transparentności Polski jest większy od takich "wiodących demokracji", jak Niemcy czy państwo pełzającego stanu wyjątkowego - Francja. Polacy mają natomiast realny problem z cenzurą w mediach społecznościowych. Dotyczy to oczywiście osób o poglądach prawicowych, konserwatywnych, sympatyków PiS, obrońców życia i Kościoła katolickiego. Dyktatura lewicowo-liberalnej politycznej poprawności na Facebooku, Twitterze czy YouTubie czyni obecny spór polityczny i obyczajowy bardzo nierównym. Popularny Facebook toleruje obelżywe, a nawet obsceniczne strony i wpisy wymierzone w polskie państwo, patriotyzm, rządzących polityków czy Kościół katolicki. Jednocześnie usuwa treści i zawiesza pod byle pretekstem (lub bez) popularne strony i profile osób reprezentujących prawicowe, konserwatywne opinie. Cenzura dla utrudnienia życia internautom mojego środowiska potrafi zawiesić konto, uznając za aktualny wpis sprzed 4 lat! Podobnie represjonuje Twitter czy YouTube. Ta dyskryminacja doprowadziła w USA do przesłuchań w Senacie Marka Zuckerberga i innych twórców i zarządców korporacji sieciowego obiegu informacji, tzw. spółek Big Tech.
Co wiąże oba tematy? Otóż zgodnie z ustaleniami Cezarego Gmyza z 2016 Facebook Poland także jest administrowany (a więc cenzurowany) przez byłych pracowników Onetu. Panie i panów uczestniczących w antyrządowych demonstracjach w kraju i swego czasu podejmujących w swojej irlandzkiej siedzibie Ryszarda Petru, niczym celebrytę. Czyli hasło nowej kampanii wizerunkowej Onet.pl można rozszerzyć: #WybieramyNasząPrawdę - a kto nie zechce, temu knebel!
Grzegorz J. "Bob Denard" Kałuża

Czyli cała ta kampania wizerunkowa ma zaklinać rzeczywistość, bowiem Onet jest znany w sieci z dwóch rzeczy - szybkiej reakcji na wydarzenia i tendencyjności ich opisu. Proces wytoczony właścicielom Onetu przez p. Brodackiego nie jest pierwszym konfliktem pomiędzy polską opinią publiczną a tym portalem. Jego wsparcie dla tzw. totalnej opozycji jest momentami wręcz demonstracyjne, a informacje korzystne dla obecnego rządu, nadchodzące z innych źródeł, bywają celowo pomijane lub opóźniane.
Teraz kilka słów o cenzurze. Wbrew oskarżeniom opozycji nie jest obecna w wydaniu państwowym, jak w PRL-u czy dzisiejszej Rosji. Owszem, władza nie chwali się porażkami i kłopotami, ale poziom transparentności Polski jest większy od takich "wiodących demokracji", jak Niemcy czy państwo pełzającego stanu wyjątkowego - Francja. Polacy mają natomiast realny problem z cenzurą w mediach społecznościowych. Dotyczy to oczywiście osób o poglądach prawicowych, konserwatywnych, sympatyków PiS, obrońców życia i Kościoła katolickiego. Dyktatura lewicowo-liberalnej politycznej poprawności na Facebooku, Twitterze czy YouTubie czyni obecny spór polityczny i obyczajowy bardzo nierównym. Popularny Facebook toleruje obelżywe, a nawet obsceniczne strony i wpisy wymierzone w polskie państwo, patriotyzm, rządzących polityków czy Kościół katolicki. Jednocześnie usuwa treści i zawiesza pod byle pretekstem (lub bez) popularne strony i profile osób reprezentujących prawicowe, konserwatywne opinie. Cenzura dla utrudnienia życia internautom mojego środowiska potrafi zawiesić konto, uznając za aktualny wpis sprzed 4 lat! Podobnie represjonuje Twitter czy YouTube. Ta dyskryminacja doprowadziła w USA do przesłuchań w Senacie Marka Zuckerberga i innych twórców i zarządców korporacji sieciowego obiegu informacji, tzw. spółek Big Tech.
Co wiąże oba tematy? Otóż zgodnie z ustaleniami Cezarego Gmyza z 2016 Facebook Poland także jest administrowany (a więc cenzurowany) przez byłych pracowników Onetu. Panie i panów uczestniczących w antyrządowych demonstracjach w kraju i swego czasu podejmujących w swojej irlandzkiej siedzibie Ryszarda Petru, niczym celebrytę. Czyli hasło nowej kampanii wizerunkowej Onet.pl można rozszerzyć: #WybieramyNasząPrawdę - a kto nie zechce, temu knebel!
Grzegorz J. "Bob Denard" Kałuża


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 15.08.2019 22:06
Mercosur: Walka o przyszłość polskiego rolnictwa. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
26.01.2026 19:01

Komentarzy: 0
Czy umowa UE – Mercosur to wyrok na polskie gospodarstwa rodzinne? W najnowszym "Tygodniku Solidarność" nr 4/2026, poddajemy analizie jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów handlowych ostatnich dekad. Sprawdzamy, dlaczego rolnicy wyszli na ulice Strasburga, jakie zagrożenia zdrowotne niesie tania żywność z Ameryki Południowej i dlaczego prawnicy alarmują o naruszeniu polskiej Konstytucji.
Czytaj więcej
„Starość to wartość”. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
19.01.2026 19:01

Komentarzy: 0
W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” (03/2026) pochylamy się nad jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej Polski – starzeniem się społeczeństwa. Czy potrafimy dostrzec potencjał w jesieni życia? Oprócz tematu numeru w wydaniu znajdziemy m.in. kulisy sukcesu związkowców w MOWI, analizę czeskiego „nie” dla euro oraz recenzję głośnego serialu „Heweliusz”.
Czytaj więcej
Polska B - mniejsze nie znaczy gorsze. Nowy numer "Tygodnik Solidarność"
12.01.2026 19:01

Komentarzy: 0
W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” bierzemy pod lupę sytuację tzw. Polski B. Czy mniejsze miejscowości po latach nadziei znów wracają na „równię pochyłą”? W numerze znajdziemy analizy wykluczenia komunikacyjnego, powracającego bezrobocia oraz ideologicznej wojny, jaką liberalne elity toczą z prowincją.
Czytaj więcej
Spokoju ducha życzą Golcowie – nowy numer „Tygodnika Solidarność” na progu 2026 roku!
05.01.2026 19:01

Komentarzy: 0
Nowy rok zaczynamy wyjątkową rozmową z braćmi Golec, ale najnowszy numer „Tygodnika Solidarność” (nr 01/2026) to również analiza politycznych zawirowań minionego roku, a przede wszystkim spojrzenie w przyszłość, która stawia przed pracownikami i obywatelami nowe wyzwania. W numerze m.in. o wielkim zwycięstwie górników z kopalni „Silesia”.
Czytaj więcej
„Ubogie święta” pod znakiem zaciskania pasa. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
22.12.2025 19:01

Komentarzy: 0
Przed nami Boże Narodzenie 2025 – czas, który w polskiej tradycji powinien być pełen spokoju i radości. Jednak tegoroczne święta dla wielu rodzin upłyną w cieniu lęku o pracę i rosnących kosztów życia. Najnowsze, podwójne wydanie „Tygodnika Solidarność” (nr 51/52) analizuje nienajlepszą sytuację ekonomiczną polskich rodzin, politykę rządu Donalda Tuska oraz przypomina o prawdziwym sensie nadchodzących dni.
Czytaj więcej