Transport z nielegalnymi odpadami z Niemiec

Sebastian Polański z Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu poinformował w czwartek, że funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej dolnośląskiej KAS ze Zgorzelca zatrzymali transport z nielegalnymi odpadami na autostradzie A4 w Jędrzychowicach.
Odbiorca nie posiadał zezwolenia
Dodał, że według załączonych dokumentów przedmiotem transportu miały być odpady urządzeń elektrycznych i elektronicznych. W trakcie kontroli stwierdzono 22 tony różnego rodzaju mieszanin substancji i przedmiotów powstałych w wyniku mechanicznej obróbki m.in. tworzywa sztuczne, elementy metalowe i gumowe oraz kawałki tekstyliów, tektury, płytek elektronicznych, rur i kabli.
Odbiorca nie posiadał zezwolenia na przetwarzanie i nie był w stanie dokonać odzysku tworzyw sztucznych w sposób zgodny z przepisami. Pojazd nie przekazywał danych geolokalizacyjnych, a naczepa, na której przewożone były śmieci nie miała aktualnych badań technicznych
- powiedział Polański.
Wyjaśnił, że przewóz wrażliwych towarów takich jak paliwo, alkohol, tytoń czy odpady podlega zgłoszeniu w Systemie Elektronicznego Nadzoru Transportu (SENT), a sam transport podlega monitorowaniu poprzez zainstalowany w pojeździe system geolokalizacyjny.
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska uznał ten przewóz za nielegalne przemieszczanie odpadów, dlatego funkcjonariusze zabezpieczyli naczepę wraz z towarem do postępowania karnego. Odbiorcy odpadów grozi grzywna w wysokości od 50 tys. zł do 500 tys. zł.
CZYTAJ TAKŻE: Nie żyje uczestniczka znanego programu
Komentarze
„Der Spiegel”: Niemcy wejdą w sezon grzewczy z historycznie niskimi zapasami gazu

„WSJ”: Niemiecka transformacja pochłonęła 700 mld euro, a paliwa kopalne wciąż dominują w gospodarce

Klucz sukcesu AfD? Prof. Musiał: Niedotrzymane obietnice rządu i zmiany na rynku mediów

„Rakieta AfD wystrzeliła”. Polityk partii mówi o współpracy z Polakami

Alarm w CDU. Merz: Największa porażka od dekad
