„To wasza wina”. Przedsiębiorca oskarża „wiodące media” i ich „paragony grozy”

Na łamach serwisu Wirtualna Polska możemy przeczytać teksty w ramach cyklu #JedziemyWPolskę. Dziennikarze w swoich artykułach odwiedzają znane polskim turystom miejsca m.in. nad polskim morzem.
CZYTAJ TAKŻE: "W PE wyłania się większość, która chce zmienić UE w superpaństwo". Europoseł PiS ostrzega
"To wasza wina"
Współwłaścicielka jednego z barów w centrum Stegny w woj. pomorskim stwierdziła, że rzeczywiście jest mniej ludzi, niż zazwyczaj o tej porze roku. - Wręcz powiem, że pustki. Ten sezon nie zaczął się dobrze. Największy ruch zaczyna się dopiero około połowy lipca. Mam obawy, czy wyjdziemy na swoje - podkreśliła.
Po chwili do rozmowy włączył się jej partner, który w ostry sposób odniósł się do dziennikarza WP. - To wy nakręcacie histerię, że nad polskim morzem jest drogo. Publikujecie paragony grozy. Skończcie już to! To wasza wina, że jest mało ludzi! - krzyknął, po czym zakończył rozmowę.
Na publikowanie "paragonów grozy" zwrócił także uwagę Adam, turysta z Warszawy, który ocenia to jako "niepoważne" działanie.
- Dorośli ludzie jadą do popularnych miejscowości wypoczynkowych w szczycie sezonu, idą do knajpy z widokiem na morze, zamawiają dania z karty - gdzie mają podane przecież ceny - a potem udają zdziwionych, że drogo - powiedział portalowi.
Komentarze
Pół miliona zł kary za brak parytetów w firmie – jest projekt ustawy

Problem na popularnych wyspach. Są ostrzeżenia dla turystów
Tajemnicza atrakcja na Wiśle. Nietypowy obiekt wywołał poruszenie

Tauron wydał pilny komunikat. Termin mija 30 czerwca

„Bruksela zmusi polskie firmy do kupowania elektryków”

